Szefowie partii nie przepracowują się w sejmowych komisjach. "Nic nie ma do roboty"

Łukasz Konarski
2012-01-30 , aktualizacja: 30.01.2012 16:45
A A A Drukuj
Leszek Miller Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta Leszek Miller
Donald Tusk i Waldemar Pawlak nie działają w komisjach, gdyż pracują w rządzie. A szefowie ugrupowań opozycyjnych tłumaczą, że muszą zarządzać partią i klubem, co jest dla nich jest ważniejsze od sejmowych obowiązków. - Wybrałem komisję, której byłem członkiem w zeszłej kadencji, bo rzeczywiście w niej nic się nie dzieje. Dopóki nie postawimy Ziobry czy Kaczyńskiego przed Trybunałem Stanu, to rzeczywiście nie ma co robić - dodaje z uśmiechem Janusz Palikot.
Janusz Palikot
Ag
Janusz Palikot
Komisja do Spraw Łączności z Polakami za Granicą, której członkiem jest Jarosław Kaczyński, zbiera się rzadko, bo od początku tej kadencji ledwie cztery razy. A i tak prezes PiS-u w sumie spędził na niej 1,5 godziny.

Leszek Miller do niedawna zasiadał w Komisji do Spraw Unii Europejskiej. Tak mówił o jej pracach: Ta komisja odbywa zebrania najczęściej ze wszystkich innych, więc nie wyobrażam sobie działania jeszcze w jednej. Były premier był tak zaangażowany w prace komisji, że robił konferencje prasowe w trakcie jej posiedzeń. Na przykład o Trybunale Stanu dla Zbigniewa Ziobry i Jarosława Kaczyńskiego. Pewnie dlatego przeniósł się do Komisji Odpowiedzialności Konstytucyjnej.

"Nic się nie dzieje"

Miller zasiada w niej z Januszem Palikotem. - Ta komisja ma jeszcze mniej do roboty - mówi szef Ruchu. - Wybrałem komisję, której byłem członkiem w zeszłej kadencji, bo rzeczywiście w niej nic się nie dzieje. Dopóki nie postawimy Ziobry czy Kaczyńskiego przed Trybunałem Stanu, to rzeczywiście nie ma co robić - dodaje z uśmiechem.

Arkadiusz Mularczyk z Solidarnej Polski także zasiada w tej komisji. Ale jest również w Komisji Spraw Zagranicznych. Łączy te obowiązki z szefowaniem klubowi Solidarnej Polski. - Nasza formacja jest na dorobku, dlatego musimy być o wiele bardziej skuteczni i mieć więcej inicjatywy niż szefowie tych starych, utrwalonych ugrupowań - mówi Mularczyk.

Szef partii ma tyle do roboty...

Szefowie Sojuszu Lewicy Demokratycznej i Ruchu Palikota tak tłumaczą swoją parlamentarną pracę. - To jest nieuniknione. Postawiłbym też tezę i wniósł o zmianę Regulaminu Sejmu, by szef klubu nie był członkiem żadnej komisji. Skala spraw, którymi trzeba się zajmować jest tak ogromna, że pracujemy po kilkanaście godzin dziennie - usprawiedliwia się Janusz Palikot. - Gdybym miał chodzić na dwa, czy trzy posiedzenia komisji to byłaby fikcja. Każdy inny szef klubu, który mówi, że chodzi to oszukuje, bo tego nie da się zrobić - dodaje.

Przewodniczący klubu Platformy Obywatelskiej Rafał Grupiński zasiada w Komisji Kultury i Środków Przekazu. Ostatnio najaktywniej dyskutował na temat wycofania uchwały o stanie wojennym. Na temat innej komisyjnej aktywności sejmowe stenogramy milczą.

- Przewodniczący klubów parlamentarnych i partii mają inne zadania niż tylko uczestniczenie w pracach komisji. To nie jest pozycja zwykłego posła. To są jeszcze dziesiątki innych zadań i proszę to zrozumieć - mówi Leszek Miller.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    4 głosy

Skomentuj:

Musisz się zalogować, by dodać komentarz. Jeśli nie posiadasz konta zarejestruj się.

Komentarze (16)

  • avatar

    cirth

    Oceniono 1 raz 1

    A ja uważam, że Palikot w ostatnim akapicie zwraca uwagę na ważny aspekt sprawy. Skoro praca przewodniczącego klubu jest tak absorbująca (a nikt nie powie, że nie jest, bo to od groma roboty koordynacyjnej plus łącznikowanie z partią), to może pora przestać kreować rzeczywistość i dopasować regulamin sejmu do faktów? Jaki jest pożytek z posła na komisji czy podkomisji, który nie ma nawet czasu zapoznać się z tym, nad czym teraz ona pracuje, bo ma inne obowiązki? Żadna.
    Więc niech już lepiej przewodniczący klubów w komisjach nie zasiadają. Będzie to z pożytkiem dla przewodniczących, którzy będą mogli skupić się na lepszej organizacji pracy klubu, z pożytkiem dla rzeczonych klubów, bo będą lepiej zarządzane, i z pożytkiem dla pracy w komisji i tworzonego w nich prawa, bo nie będzie tam martwych duszy, które albo nic nie robią, albo zajmują się tematami trzeciorzędnymi, żeby sobie jakikolwiek ślad w stenogramach zapewnić.

  • avatar

    szarlej-1

    Oceniono 4 razy 4

    Senat -out , Sejm redukcja o 1/2 ....i system rotacji na stanowisku posła , polegający na tym iż co kwartał ocena pracy posłów. Pierwszych 20 z najlepszymi ocenami dostaje podwójne diety ,20 najgorszych wypada z Sejmu i na ich miejsce wskakują ci którzy zajęli kolejne miejsca w wyborach...Wiem że to mrzonka ...ale jaka piękna...

  • avatar

    a.k.traper

    Oceniono 8 razy 6

    Potwierdza to moje wnioski by zlikwidowac Senat i zmniejszyć liczbę posłów, z tej mąki chleba nie ma i nie będzie.

    • avatar

      kitikitik

      Oceniono 6 razy 4

      @a.k.traper
      Oczywiście, że senat do likwidacji i czterokrotna redukcja tych darmozjadów w sejmie.

  • avatar

    cillian1

    Oceniono 4 razy 4

    Tusk - albo weź mnie do rządu (w 3 miesiące zmuszę tych s...synów do roboty)!
    Albo zlikwiduj komisje!
    Jak zmuszę? Będzie rozliczanie z pracy - tygodniowy raport i publikowanie w necie!
    Nazwisko - raport!
    I tak przez 4 lata! Nie będą pracować, to będą siedzieć i wymyślać treść raportów! Potem społeczeństwo będzie sprawdzać - czy raport jest prawdziwy!

    :)

    Pokaż starsze odpowiedzi (3)

    • avatar

      cillian1

      Oceniono 1 raz 1

      @a.k.traper
      może napisać petycję - o te raporty?
      Zakładam, że by się zapluli - każda frakcja :)

    • avatar

      a.k.traper

      Oceniono 2 razy 2

      @cillian1
      Oleją, będą udawać, że nic takiego nie słyszeli, pamiętasz jak D. Tusk będąc marszałkiem Senatu mówił o likwidacji tej izby jako pasożyta, ucichło, nawet media nie pociągnęły tematu, podobnie jak wielu innych, należałoby zacząć od mediów.Ja od kilku lat nie oglądam i nie słucham niektórych audycji gdy usłyszę niektórych polityków lub tematów.

    • avatar

      cillian1

      Oceniono 2 razy 2

      @a.k.traper
      > nawet media nie pociągnęły tematu

      właśnie to mnie wkurza, dziennikarze biegną za jakąś durną sensacją!
      A sensacja przemyka im pod nosem - co by było używania - jakby polityk wił się jak robak na haczyku, pytany o to co zrobił?
      :)

  • avatar

    prof.miauczur

    Oceniono 3 razy 3

    No tak. Zapracowały się biedaczki i takiego ACTA już nie miał kto przeczytać.

  • avatar

    kacze_buty

    Oceniono 1 raz -1

    też by się opierd....ł gdybym dostał tylko 500 zł podwyżki

  • avatar

    lukki69

    Oceniono 1 raz 1

    kazdy po roku pracy -a raczej pobytu-bo troche głupio nazywać pracą zajęcie które przynosi więcej strat niż zysków w naszych kręgach władzy kwalifikuje sie do postawienia przed jakaś komisją. Póki posłowie nie stracą immunitetu to błędne koło....to juz nie te czasy!!!!! teraz do rządzenia rąk nie brakuje i nie musimy już chronić posłów przed nikim a słuchanie ironicznych przedszkolnych tłumaczeń po jakies wtopie w tv jest już troche nudne i bezowocne:((

  • avatar

    rozterka47

    Oceniono 3 razy 3

    no dlatego mamy prawo jakie mamy , w kólko zmieniane i poprawiane, a posłowie głosują za czymś czego nie roumieją

  • avatar

    occam

    Oceniono 1 raz 1

    Chcący zawsze znajdzie sobie jakąś robotę, ale nieróbstwo przykładem idzie z góry...

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Wiadomości dnia

Infografika