Komentarze (211)
W polskich aptekach brakuje leków, bo... masowo wypływają za granicę. "Ogromna skala, chodzi o leki warte nawet 3 mld zł"
Zaloguj się
  • jacutin

    0

    Zdemoralizowana papuga, były prokurator to zgodnie z sugestiami artykułu jakiś były Ziobrysta-PISior. Dlaczego to nie dziwi.

  • plendz

    Oceniono 1 raz 1

    Dobrze, że o tym piszecie. Źle, że nie zrobiliście porządnej roboty dziennikarskiej. Poprzestaliście na materiałach od "służb" , urzędów i firm badających ten proceder od dawna, czyli, że był znany. Ale Wasze ustalenia wyglądają na cudze. Ponadto gdzie próby dotarcia do tych, którzy ten nielegalny handel uprawiają? Może ich pobudki są bardziej złożone niż prosta chęć zysku? Może mają kłopot z nadwyżkami bo jest jakaś prawna bzdura? Nie dotarliście też na tę mityczną w waszym tekście "zagranicę", która czasem bywa nazywana "Europą". A kto tam kupuje i czy w tamtych państwach to legalne w tekście nie ma informacji. Po tym artykule mam więcej pytań niż informacji i znowu podejrzewam, że ta "afera" jest skutkiem bubla prawnego w polskich przepisach pisanych na kolanie pod dyktando z jednej strony lobby farmaceutycznego, a z drugiej pod publiczkę.
    Symptomatyczny jest ten fragment artykułu:
    "Komu szkodzi ten proceder? Po pierwsze pacjentom: bo dla nich leków może zabraknąć. Po drugie: producentom. Producenci leków szacują, jak duże jest zapotrzebowanie na dany lek w danym kraju. Biorą po uwagę także listy leków refundowanych przez ministerstwa poszczególnych państw. Produkują wiec określoną ilość leków, przeznaczoną do dystrybucji w danym kraju. Jeśli więc np. aspiryna - tańsza w Polsce - trafia do Niemiec, pacjenci kupią ją, a nie tę droższą niemiecką. Tracić mogą też apteki - jeśli lek zostanie sprzedany za granicę przez hurtownię i te nie mogą danego leku zamówić."
    Na podstawie tego ustępu mogę wyciągnąć wniosek, że "proceder" jest pokłosiem polityki producentów leków, którzy starają się "wyżyłować" ceny jak to tylko możliwe w danym kraju. Zatem antidotum powinno być wprowadzenie wspólnej polityki europejskiej, która prowadziłaby do wprowadzania jak najniższych cen leków. Na razie producenci wprawnie rozgrywają istniejące różnice. Przykład, który podaliście - leku nierefundowanego i dostępnego bez recepty jest "genialny". Bowiem od dawna wiadomo, że po niektóre produkty opłaca się jeździć do sąsiedniego państwa a UE jest wspólnotą gospodarczą. Jak widać nie dotyczy to leków. Napiszcie dlaczego polskie hurtownie w pewnych przypadkach nie mogą odsprzedawać leków do Niemiec, jak brzmią te przepisy i kto, w jakim celu je stworzył.
    Dla mnie jedynym uzasadnieniem byłaby chęć uniknięcia sytuacji, w której polski podatnik dopłaca do ceny leków w Niemczech. Ale z tego artykułu to nie wynika. Wynika z niego coś innego - przeregulowanie działa jak prohibicja, ludzie widzą, że przepisy są marnej jakości i je obchodzą jak się da. Rząd kieruje się złymi pobudkami - zamiast integrować się z UE w celu ucywilizowania rynku leków, próbuje zamienić Polskę w twierdzę, gdzie jednak rozgrywającymi są producenci leków.
    No i na koniec - skoro te leki zostały przed odsprzedaniem zakupione za cenę, na którą zgodził się producent, czyli już zawierającą jego marżę, to jak tu można mówić o stracie? Chyba, że o stracie wynikającej z tego, że w innych krajach ta marża jest wyższa (przy zapewne tych samych kosztach produkcji) i zysk producenta jest mniejszy, bo tam ludzie też nie chcą się dać okradać;-) Pamiętajcie, że w przypadku "drogich leków nie posiadających zamienników" piszecie o monopolistach, którzy zazdrośnie strzegą patentów i wyłączności, tak długo jak jest to możliwe, nawet jeśli przez to umierają, albo nie mogą być leczeni ludzie, w celu dojenia maksymalnej marży.
    Ta spraw musi mieć drugie dno i o tym chciałbym przeczytać.

  • acoo

    Oceniono 2 razy 0

    Prawda jest taka, że my Polacy nie umiemy żyć uczciwie. Tam, gdzie jest tylko możliwość orżnięcia (najlepiej rodaka) to my go orżniemy. Jak w tym dowcipie o polskim kotle w piekle, którego nikt nie musi pilnować, bo jak tylko ktoś z rodaków Polaków, będzie próbował uciec, rodacy Polacy za nogi go i z powrotem do kotła? A belzebub się cieszy.

    Rynek farmaceutyczny i medyczny w Polsce to taki kocioł, z jednej strony są zasady, etyka i pomoc bliźnim a z drugiej biznes, kasa i brak zasad.

    Coś się tam próbuje uchwalać typu zakaz reklamy aptek, zakaz sprzedaży leków refundowanych za granice. Z drugiej strony to prawo uchwalają urzędnicy, którzy później stwierdzają, że prawo przez nich uchwalone jest nie do wyegzekwowania. Sicc!

  • moher.do.bulu

    Oceniono 1 raz -1

    kolejny temat zaśtępczy. W/g IMS Health prawie 30% Polaków nie stać na leki!!! Rozumiecie ciężar tych cudów durne* Lemingi!? Ludzie, którzy całę życie przepracowali w tym kraju, teraz dostaja od (swojego?) Państwa takie kopa w dupę, że karze im się pod płotem zdychać. Ze słuzby zdrowia w tym kraju nigdy nie można było byc dumnym, ale takiego syfu jaki zrobił Tusk przy pomocy Kopacz i Arlukowicza, nawet za łapińskiego nie było!

    1. moher.do.bulu.salon24.pl/340293,sukcesy-rzadu-cz-1-sluzba-zdrowia
    2. moher.do.bulu.salon24.pl/377670,mity-na-temat-nowej-listy-lekow-refundowanych
    3. moher.do.bulu.salon24.pl/378369,apel-do-premiera-dyzmy-i-dwojki-lekarzy-arlukowicza-i-kopacz
    4. moher.do.bulu.salon24.pl/443578,skutki-reform-kopacz-i-arlukowicza
    5. moher.do.bulu.salon24.pl/490883,panstwo-znow-zdalo-egzamin-dziewczynka-zmarla

  • nativ

    Oceniono 1 raz 1

    Wklejam ponieważ sie zgadzam: Polak pracujący dla amerykańskich kapitalistów. "Gdyby Irlandczyk, Grek czy Niemiec zarabiał 1500 Euro i 5.50 Euro wydawał na litr paliwa, 20 Euro na kino i 250 Euro na średniej klasy buty, 5 tys. Euro za metr kw. mieszkania i 60 tys. Euro za średniej klasy nowy samochód, to na ulicach panowałaby regularna, krwawa wojna! Polska płaca minimalna 334 Euro, minimalna płaca w Irlandii 1462 Euro przy zbliżonych kosztach życia. Polacy to najgłupszy naród na świecie od zawsze okradany i poniżany, i nawet nie zdający sobie z tego sprawy (vide wyniki wyborów). A teraz jeszcze będziemy się dokładać do wymienionych wyżej państw. Bo nas stać a oni mają mityczny kryzys. To co jest w Polsce to nawet nie można nazwać kryzysem, to jest od zawsze dno i dwa metry mułu!!! Polak jest tanim wyrobnikiem UE, a Polska rynkiem zbytu dla towarów drugiej i trzeciej kategorii po cenach wyższych niż w UE !! LUDZIE OTWÓRZCIE OCZY Gdybym był okupantem i chciał zniszczyć naród to wyganiałbym młodych ,mądrych ludzi zagranicę za chlebem na emigrację, podnosiłbym podatki i wprowadzałbym nowe, dawał podwyżki i kolejne przywileje resortom siłowym, stawiałbym 500 nowych radarów, wzmacniałbym inwigilację obywateli, likwidowałbym państwowe szkolnictwo i służbę zdrowia oraz ograniczałbym do nich dostęp, oddałbym banki, media i handel obcym i wrogom Polski, wyśmiewałbym ich wartości i religię, skłócałbym młodych ze starszymi ,aby przez odwróconą hipotekę przejąć za bezcen ich mieszkania i domy, zachęcałbym ich kobiety do feminizmu ,prostytucji i aborcji ,aby nie nadawały się na dobre matki i żony, zadłużałbym ich bezpośrednio oraz pośrednio przez państwo i gminy, aby nie mogli się temu sprzeciwiać, likwidowałbym ich przemysł ,a w zamian budowałbym ogromne stadiony na kredyt, aby przynosiły straty, dopuszczałbym do sejmu złodziei i degeneratów,itd. Obejrzyj się wokoło!!!!!! niech każdy prawdziwy Polak wklei to raz pod jakimś artykułem.

  • znafcax

    Oceniono 2 razy 2

    proceder... he he he... SOCJALIZM walczy z problemami, które innym ustrojom są nieznane

  • lee-aa

    Oceniono 1 raz 1

    Wszystko pięknie ślicznie, szkoda tylko, że brakuje również preparatów mlekozastępczych dla najmłodszych dzieci - Bebilon Pepti i Nutramigen - raz jest dostępny jeden, raz drugi. Nie można ich stosować zamiennie. Oba są produkowane zagranicą. Wdrożenie planu naprawczego trwa kilka miesięcy, preparatów brakuje już.

  • nylon1

    Oceniono 3 razy 3

    Taki sam proceder ma w Polsce miejsce jeśli chodzi o salony samochodowe.
    Kuriozalna sytuacja:
    - auto produkuje się we Francji
    - auto przyjeżdża do Polski
    - auto z powrotem sprzedawane jest do Francji
    Wszystkie ilości sprzedanych w danym m-cu nowych samochodów w Polsce podawane przez Samar można sobie w d... wsadzić.

  • lesio_111

    Oceniono 1 raz 1

    Przecież od dawna to wiadomo. Tylko, że nie ma się tym kto zająć.

  • arczia

    Oceniono 1 raz 1

    jakoś nikt nie pisze jakie to nieetyczne ... ile osób na tym ucierpiało. Już wiadomo, dlaczego apteki raczej nie padają - chyba tylko te " niezaradne"

  • dataskin

    Oceniono 1 raz 1

    Ta sytuacja nigdy nie miala by miejsca gdyby nie to że rząd zajmuje się dopłatą do niektórych leków.

    Zlikwidować NFZ

  • moa72

    Oceniono 3 razy 3

    jak to szło? "Socjalizm jest to ustrój, w którym bohatersko pokonuje się trudności nieznane w żadnym innym ustroju!"

  • kibic_rudego

    Oceniono 2 razy 2

    zerżnęli temat od Urbana i demokratycznie nie wspomnieli o tym

  • erp

    Oceniono 6 razy 4

    Pierd..le...e o Szopenie. Prawda jest taka, że producenci zagraniczni tych leków limitują je w sposób sztuczny, właśnie po to żeby nie było ich za dużo, bo mogą wypłynąć z powrotem za granicę gdzie są droższe. Limitują je tak głupio, że gdy pokazał się polski zamiennik to jego natychmiast również zabrakło, bo okazało się, że problemem nie jest eksport tylko właśnie głupie limity. Problem nie w eksporcie tylko w limitach nakładanych przez producentów gdyby znieśli limity nie byłoby problemu, ale fakt łatwiej przy.....ć polskim hurtowniom czy aptekom niż wielkim koncernom.

  • sid666sid

    Oceniono 4 razy 2

    Jak możemy kupić tańsze leki z importu, to jakoś nikt nie narzeka.

  • popijajac_piwo

    Oceniono 7 razy 1

    Po co komu leki w tym watykańskim kondominium? Idźcie się lepiej do kościoła pomodlić a nie po leki do apteki.

  • jan_sobczak1

    Oceniono 2 razy 2

    Zachciało się handlarzy ustawami i regulacjami przy korycie, to czego teraz płaczą. Od sześciu lat nic się w Polsce nie dzieje przypadkowo, wszystkie ustawy i rozporządzenia mają swoich adresatów którzy wsparli rudego matoła przed wyborami.

  • mniklasp

    Oceniono 4 razy -4

    Polska nie daje sobie rady. Wystarczy jeden dekret ktory zabroni sprzedawania lekow za granice , rowniez wystarczy ze wszystkie tiry beda kontrolowane na granicy przy wyjezdzie. Prawo kraju jest nadrzedne, nie EU.

  • tetradrachma

    0

    Wietnamczycy i Chińczycy wywoża masowo !

  • razorjack

    Oceniono 6 razy 4

    im więcej głupiego prawa i głupich ograniczeń, tym więcej wynaturzeń, dziur, spryciarzy, przekrętów...

  • artur737

    Oceniono 4 razy 4

    Brukowiec w akcji:

    byl natot na lekarzy, za lapowki, choc bierze byc moze jeden na kilkuset
    byl nalot na ksiezy, choc molestuje jeden na 100
    teraz jest nalot na aptekarzy, choc lamie prawo moze jeden na stu

    A gdzie nalot na dziennikarzy, choc 99% z nich lamie zasady etyki i sprzedaje sie partiom politycznym, ktore chca na siebie napuszczac grupy spoleczene i zawodowe?????

  • tomspeed

    Oceniono 4 razy 4

    Tak samo jak polacy jeżdżą po leki do czech, gdzie są tańsze, lub mają tańsze lepsze zamienniki...

  • niktpoznan

    Oceniono 2 razy 2

    wyborcza.biz/biznes/1,100896,13902803,Handel_zagraniczny__eksport_sie_trzyma__import_wciaz.html#BoxBizTxt
    Po tym artykule wszystko jasne - artykuł sponsorowany przez GIFaaa albo Koncerny ?
    No bo Rządowi to chyba na rękę ten export 3 mld ?

  • 123szklarnia

    Oceniono 4 razy 4

    Styropianowcy walczą z problemami, które sami stworzyli.Gdyby rządzili na Saharze, to zabrakło by tam piasku.Czego się spodziewać, gdy elektrownię atomową buduje geodeta, krajem rządzi kominiarz, a autostrady buduje politolog?Ministrem sprawiedliwości jest czowiek nie mający wykształcenia prawniczego.Ogólnie jeżeki któryś styropianowiec mniej umie, tym wyższe ma stanowisko.

  • marcinus73

    Oceniono 9 razy 7

    W sumie, jak sie to czyta, to od razu widac, ze socjalizm nie dziala, jak dookola funkcjonuje kapitalizm.
    Przeciez ten caly proceder to czysty socjalizm!
    - minister ustala odgornie ilosc i cene lekow ("producenci zobowiazuja sie sprzedac partie leku po okreslonej cenie")
    - Producenci dostaczaja dokladnie tyle ile bylo zakontraktowane
    - hurtownie to biora po tej super cene
    - hurtownie natychmiast sprzedaja na warunkach wolnorynkowych tam, gdzie rynek dziala.

    A wystarczyloby nie regulowac nic. Wtedy pojpierw leki by zdrozaly, potem pojawilyby sie zamienniki innych firm, powstalaby konkurencja, ceny by spadly. Lekow nie oplacaloby sie eksportowac, bo cena bylaby podobna do zagranicznych. Wszyscy by zarobili, przepisow by bylo mniej...

  • tirinti

    Oceniono 3 razy 3

    A może by tak jak za PRL wprowadzić apteki Pewexy gdzie można by bez problemu kupić leki po normalnej cenie.

  • jnd

    Oceniono 3 razy 3

    Prawo o lekach jest dosyc dziwaczne i traktuje je jak narkotyki.
    Obywatele, ktorzy staraja sie zdobyc leki z zagranicy traktowani sa jakby byli hanlarzami narkotykow.
    Jesli leki sa dopuszczone w krajach , ktore uwazamy za cywilizowane, to po jaka cholere scigac pacjentow, ktorzy chca sobie kupic leki gdzie chca.
    Celnicy maja maszyny, ktore takie przesylki scigaja a narkotyki i tak plyna szerokim strumieniem jak chca.
    Zwyczajna urzednicza obluda ze niby to dbaja o nasze dobro.

  • m-isio

    Oceniono 5 razy 3

    Problemy realnego socjalizmu...
    Kupić źle, sprzedać źle, najlepiej demonstrować i niech dadzo

  • jozek48

    Oceniono 3 razy 3

    jak to się dzieje, że zamówienie w hurtowni może złożyć właściciel apteki a nie tylko apteka?
    To jest chore, dwa zamówienia jedno legalne drugie pod stołem? Hurtownie sprzedają zamożnym osobom prywatnym?

  • woryprokopa

    Oceniono 3 razy 1

    niech melina bolszewicka prócz amfetami zacznie produkować lekarstwa skoro pedojeby farmaceutyczne nie potrafią tego wyprodukowac w halach produkcyjnych z kilkutyonowymi zbiornikami

  • metropolitanmuseum90

    Oceniono 7 razy 3

    Dla mnie nic nowego. Nie można kupić pasków do glukometrów. Telefon do producenta: przecież sprzedajemy hurtowniom. Apteka: w hurtowni nie ma. Czasami naprawdę człowiek aż życzy takiemu hurtownikowi, żeby go dotknęły te wszystkie choroby...

  • sdn

    Oceniono 3 razy 1

    Chwała sądowi za niską szkodliwość czynu. Pozostaje tylko nadzieja,ze kiedyś dla takiego sędziego braknie leku.

  • artur737

    Oceniono 4 razy 2

    zawsze jak istnieje roznica w cenie po dwoch stronach granicy dochodzi do przemytu.

    mozna oczywiscie z tym walczyc, uruchomic dodatkowe sily policyjne itp

    ale moze lepiej by bylo zrobic Polske bogata i dostatnia a ceny lekarstw po obu stronach granic wyrownac

  • baby1

    Oceniono 7 razy 5

    A tak właściwie to problem jest po stronie rządu i ustawodawcy. Lek to taki sam towar jak chleb czy samochód. Jeżeli oplaca się go sprzedawać za granicę, a nie w kraju, to znaczy jest zła regulacja prawna dotycząca zasad sprzedaży leków. Nic tu apele do sumień farmaceutów nie pomogą.

  • tirinti

    Oceniono 4 razy 2

    Tak się kończy walka z wolnym rynkiem.
    Czas najwyższy zlikwidowaćceny ustawowe na leki i wówczas leki będzie można kupicbez problemu. Oczywiście po cenie rynkowej.

  • hans_close

    Oceniono 9 razy 1

    Kto najgłośniej darł mordy o refundacje?
    KATO-BOLSZEWICY.

    Należałoby wyzerować wszelkie ulgi, przywileje, zasługi finansowe a państwo oprzeć na zdrowej kapitalistycznej ekonomii. Ale największe polskie pasożyty (kościół i PIS) wywołałyby wojnę domową gdyby odciąć ich ryle od pieniędzy z naszych ciężko zapracowanych podatków.

    Ten kraj i Europe uratuje tylko prawdziwa prawica, ultra liberalna gospodarczo, skrajnie prawicowa ideologicznie i lewacko antyklerykalna.

  • pompomir

    Oceniono 2 razy 2

    to się nazywa paralel trading i jest znane od zawsze. Partie towarów są kodowane i opakowanie leku znalezione np. w Niemczech wskazuje hurtownię lub kilka hurtowni w Polsce, którym partię producent sprzedał. Całkiem często jednak w paralel trading zaangażowany jest management producenta (wbrew interesowi pracodawcy, oczywiście) i wszyscy w ten sposób zarabiają, za wyjątkiem może jakichś anonimowych globalnych akcjonariuszy, którzy trzymają akcje takiego pharma-firmy.

  • bylypisior

    Oceniono 9 razy 5

    Rząd na pasku (płac) koncernów farmaceutycznych.
    Będzie zamykać ludzi którzy de facto praktycznie legalnie sprzedają leki za granicę.
    JEst WSPÓLNY RYNEK - to dlaczego niby akurat LEKARSTW nie można eksportować/wywozić?
    To że, u nas ceny są niższe - to problem koncernów. Niech zrobią ceny niższe również w NIemczech - mniej zarobią, a teraz i tak zarabiają więcej.

  • r_skrzat

    Oceniono 3 razy 3

    Co ciekawe, Ministerstwo Zdrowia już dawno rozwiązało kwestię importu leków do Polski. Aby sprowadzić lek do Polski, trzeba to wcześniej zgłosić i uzyskać zgodę"

    Nasze kochane Państwo zablokowało możliwość sprowadzenia tańszych leków do nas ale bez problemu pozwala na wywożenie naszych tańszych leków.

    By żyło się lepiej

  • albwu

    Oceniono 2 razy 0

    Tak jest i będzie zawsze gdy cena towaru nie odpowiada jego wartości rynkowej. Powinno być tak jak jest w wielu krajach gdzie pacjent płaci cene rynkową, a potem zwraca się do ubezpieczyciela o zwrot dofinansowania. Ubezpieczyciel ma w ten sposób kontrolę, ile danego leku "konsumuje" pacjent.

  • suomynona

    Oceniono 4 razy 0

    Hmm, ale w czym problem skoro sprzedajemy za granicę czyli polepszamy bilans handlowy, a kasa wraca do Polski? Jedyny problem to braki leków dla pacjentów co jest absolutnie niedopuszczalne.
    Tak poza tym to cały ten system jest błędny i nie ma się co podniecać.

  • hiszpan25

    Oceniono 4 razy 2

    z takiego obrotu powinni sie cieszyc producenci krajowi. jak widac maja oni zapewniony zbyt na wiele wiksza ilosc lekow niz rynek krajowy jest w stanie wchlonac. to chyba dobrze dla krajowej gospodarki. nawet jesli leki nie sa od krajowego producenta to apteka z ich sprzedazy odprowadza podatek co tez jest raczej dobre dla kraju jak i budzetu. jedynymi "poszkodowanymi" sa apteki z zagranicy. w czyim interesie jest wiec "ukrecenie lba" procederowi?

  • leszekes

    Oceniono 2 razy 2

    Oj tam, oj tam... o co tyle wrzasku?
    Sam kupowałem bardzo, bardzo ważne dla mnie lekarstwo (brak zamiennika) w Czechach (notabene dużo tańsze niż w Polsce).
    U nas nie było go przez kilkanaście miesięcy, bo... jakaś nioedołęga zapomniała przedłożyć jakieś tam papiery w Ministerstwie Zdrowia i skończyła się jakaś tam ich "homologacja" czy coś w tym rodzaju. Krótko mówiąc apteki musiały wycofać to lekarstwo ze sprzedaży na okres potrzebny do przeprowadzenia badań dopuszczających na nasz rynek. Badania te oczywiście raz już były przeprowadzone...

    Mamy EU, więc nie można zakazać sprzedaży leków indywidualnym pacjentom z za granicy, ale proceder o którym w artykule ukrócić trzeba.

  • aietes

    Oceniono 4 razy 0

    Co w tym dziwnego, że ktoś chce zarobić? Krytykujący chodzą do roboty za frajer?

  • raramuri

    Oceniono 5 razy 3

    Ad. "Średnie ceny leków innowacyjnych, najczęściej eksportowanych, w Polsce są aż o 59 proc. niższe niż w Europie."

    Błędne rozumowanie. To nie leki są za drogie, to pensje są za małe, ok. 4x mniejsze niż pensje na podobnych stanowiskach za granicą. Co z tego, że leki są 2x "tańsze" niż za granicą, skoro siła nabywcza Polaków jest 4x mniejsza?

  • jerzykkur38

    Oceniono 4 razy 4

    Nic z tego problemu nie rozumiem.Przecież od wielu miesięcy dziennikarze i opozycja,wyrywają sobie włosy z głowy z powodu najdroższych leków w Europie.Czy Zagranica woli droższe leki z Polski, niż tańsze ze swojego rynku?

  • calmy

    Oceniono 16 razy 12

    To jest jakaś paranoja. I niebywale nierzetelny artykuł. To nie leki refundowane opuszczają kraj (są sprzedawane za granice). Więc nie pacjent, ani płatnik ZUSu jest ofiarą oszustwa. Leki wędrują z kraju do kraju od samego początku tzw. wspólnego rynku. Np. do Polski aspiryna z Hiszpanii (nadal jest tam tańsza). Ale o tym artykuł nie wspomina.
    Ponadto autor zapomniał napisać, że jedynymi ofiarami tego procederu są firmy farmaceutyczne, które w niektórych przypadkach muszą się zadowollić 400% marżą (zamiast np. 800%). Kto był w USA i widział kilogramopwe opakowania aspiryny w cenie 20 dolarów, i wie, że produkcja 1 kilograma Aspiryny jest porównywalna z kosztami produkcji 1 kilograma cukru, ten w śaden sposób nie dojdzie jak listek 5g może kosztować 8 złotych. Bo to daje cenę 1600 złotych za kilogram. takiej przebitki nie ma nawet na czystej kokainie.
    Nic dziwnego, że BigPharma sponsoruje artykuły takie jak ten.

  • martaka1only

    Oceniono 2 razy 2

    To w końcu wolno czy nie wolno sprzedawać leki za granicą? Jeśli jest zakaz-----karać, jeśli nie to o co ten krzyk??

  • mircos

    Oceniono 2 razy 2

    "Hurtownie i apteki nagminnie łamią przy tym prawo." to za czyją zgodą ?. mogą łamać prawo!

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX