Fiskus zagląda do willi. Paweł Graś zapłaci zaległy podatek?

Paweł Graś od 13 lat mieszka w willi w Zabierzowie należącej do niemieckiego biznesmena Paula Roglera. Mieszka i nie płaci. Skarbówka z Oświęcimia wszczęła właśnie postępowanie podatkowe wobec rzecznika rządu.
- Sprawą niezapłaconych podatków zajął się Urząd Skarbowy w Oświęcimiu - ustaliła "Rzeczpospolita". Informację o wszczęciu postępowania podatkowego potwierdziła dziennikowi Monika Sala-Szczypińska, rzeczniczka Izby Skarbowej w Krakowie, której podlega skarbówka w Oświęcimiu.

Postępowanie sprawdzające w sprawie Grasia trwało cztery miesiące. Powód? Rzecznik rządu nie spieszył się z dostarczeniem dokumentów do urzędu. Teraz skarbówka zgromadziła dokumentację i uznała, że są podstawy, by postępowanie wszcząć. W ciągu miesiąca urząd musi zdecydować czy Paweł Graś zapłaci zaległy podatek czy nie.

Świadczenia wzajemne wolne od podatków?

Graś tłumaczył, że korzysta z domu nieodpłatnie na mocy tzw. świadczeń wzajemnych. Eksperci uznali jednak, że minister powinien płacić od tej korzyści podatek. - Przedawnieniu ewentualnych zobowiązań podatkowych uległo już osiem lat. Jeśli fiskus uzna, że należy mu się podatek od wynajmu może opodatkować jedynie pięć ostatnich lat - przypomina "Rz".

Rzecznik rządu prawdopodobnie będzie musiał też złożyć wyjaśnienia przed sejmową Komisji Etyki Poselskiej, która czeka na stanowisko urzędu skarbowego. Jeśli naruszył zasady etyki poselskiej Grasiowi można zwrócić uwagę, udzielić upomnienia lub nagany.

Z kolei prokuratura w Warszawie sprawdza, czy Paweł Graś jako poseł składał zgodne z prawdą oświadczenia majątkowe. Zdaniem Centralnego Biura Antykorupcyjnego oświadczenia było nieprawdziwe.

Dostęp Premium TOK FM

Serwis informacyjny