Rząd wycofał się z niekarania za małą ilość narkotyków? "Nie było takiego pomysłu"

Rząd chyłkiem wycofał się z zapowiedzi b. ministra sprawiedliwości Andrzeja Czumy, że osoby przyłapane na posiadaniu niewielkich działek narkotyków mogą uniknąć kary, gdy wskażą swojego dilera - pisze dziś "Dziennik Gazeta Prawna". Według gazety ministerstwo zaprzecza, jakoby taki pomysł kiedykolwiek istniał.
Sprawa była głośna w lipcu. Rząd, ustami Andrzeja Czumy, ale i Donalda Tuska, ogłosił plan "rozbicia relacji diler-kupujący" poprzez nowelizację ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii.

Teraz - jak pisze dziś "DGP" - ministerstwo nie tylko wycofuje się rakiem z ustawy, ale nawet - jak powiedział gazecie minister Krzysztof Kwiatkowski - zaprzecza, jakoby taki pomysł kiedykolwiek istniał. - Na żadnym etapie prac nad projektem takiej propozycji nie było - cytuje gazeta słowa ministra.

- W świetle projektu posiadanie środków odurzających jest przestępstwem zagrożonym karą pozbawienia wolności. W wypadku mniejszej wagi, np. posiadania niewielkich ilości substancji, sprawca podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku. Oznacza to, że stan prawny w zakresie karania za posiadanie nie uległ zmianie - napisał w komunikacie przesłanym dziennikarzom "DGP" minister Krzysztof Kwiatkowski.

Próbując wyjaśnić dlaczego ministerstwo w tak pokrętny sposób zaprzecza oczywistości, czyli temu, że pomysł dużych zmian w zakresie karalności był, dziennikarze rozmawiali z koordynatorem ministra ds. rozwiązywania problemów narkomanii.

- Minister Czuma przedstawił swój pogląd na ten temat. Nie jest jednak specjalistą w dziedzinie narkomanii i w rezultacie użył przesadnych sformułowań - cytuje gazeta słowa Barbary Wilamowskiej.

Dostęp Premium TOK FM

Serwis informacyjny