Partie nie wydają pieniędzy na eksperckie zaplecze

Jak wynika z sejmowego dokumentu opublikowanego przez ?Newsweek?, kluby parlamentarne najwięcej wydają na wynagrodzenia i materiały biurowe. Tylko niewielka suma przeznaczona jest na ekspertyzy i doszkalanie posłów.
Od 5 listopada 2007 do 31 grudnia 2008 r. Kancelaria Sejmu przeznaczyła ponad 7, 2 mln zł dla klubów i kół poselskich. Dane za 2009 r. poznamy dopiero w przyszłym roku.

Z zestawienia, które publikuje tygodnik "Newsweek" wynika, że oprócz wynagrodzeń, kluby najchętniej wydają pieniądze na materiały biurowe. PO wydała na to 222 tys. zł, PiS - 104 tys. zł, Klub Lewica - 51 tys. zł, a PSL - 32 tys. zł.

Na seminaria i konferencje związane z pracami Sejmu Platforma wydała 423 tys. zł, podczas gdy PiS - 8 tys. zł, a PSL i Lewica - ani złotówki. Z kolei na ekspertyzy i opinie partia rządząca wydała 130 tys. zł, a największa partia opozycyjna - 0 zł. Natomiast 12 tys. zł przeznaczył na przygotowanie opinii Klub Lewica, a 14 tys. zł - PSL.

PiS nie stać na think-tank

Rzecznik klubu PiS Mariusz Błaszczak przekonuje, że PiS wydaje pieniądze na niezależne ekspertyzy, choć na powołanie własnego zaplecza eksperckiego partii po prostu nie stać.

PiS: Nie stać nas na "think tank" | wideo


PO rozkręca swój think-tank

Tymczasem w listopadzie PO ruszyła z klubowym think-tankiem, którego prace koordynuje wiceszef klubu PO Rafał Grupiński. Szefami zespołów zostali mało znani posłowie: Agnieszka Kozłowska-Rajewicz ("Rodzina 2030"), Andrzej Czerwiński ("Bezpieczeństwo energetyczne"), były wiceminister gospodarki - Adam Szejnfeld ("Gospodarka, finanse publiczne i przedsiębiorczość"), Ewa Wolak ("Wyrównywanie szans cywilizacyjnych, nauka i kultura"), Anna Zielińska-Głębocka ("UE i sprawy międzynarodowe") i Agnieszka Hanajczyk ("Następne pokolenie").

Dolniak: Jest potrzeba budowy "think tanku" | wideo


Grupiński zapowiadał powołania Instytutu Obywatelskiego już w ubiegłym roku. - Nie przeceniałbym roli instytutu z punktu widzenia bieżącej polityki. Na końcu często decyduje pewna pragmatyka polityczna (...) Ale z punktu widzenia długofalowej strategii rola tego instytutu będzie spora. Instytut powinien starać się korzystnie oddziaływać na sposób działania partii i starać się, aby głowa takiego organizmu, jakim jest partia, pracowała dobrze i skutecznie - wyjaśniał wówczas w rozmowie z Politbiurem sens powołania partyjnego think-tank. Jednym z zadań partyjnego think-tanku miało być stworzenie bazy eksperckiej.

APLIKACJA TOK FM