Minister Klich podpisał zgodę na wyjazd dowódców [dokumenty]
30.04.2010
, aktualizacja: 13.01.2011 12:14
"Zgoda. Ja też się wybieram" - napisał minister Bogdan Klich na piśmie z Kancelarii Prezydenta, które jest zapowiedzią zaproszenia dowódców sił zbrojnych na uroczystości w Katyniu. Reporter TOK FM dotarł do dokumentów, które ilustrują przebieg korespondencji w tej sprawie między Kancelarią Prezydenta a Ministrem Obrony Narodowej.
Kancelaria Prezydenta wysłała pismo 17 marca, do rąk ministra obrony narodowej trafiło dwa dni później. Władysław Stasiak poinformował w nim Bogdana Klicha, że Prezydent RP zamierza zaprosić najważniejszych dowódców Wojska Polskiego na obchody w Katyniu. Pismo ma charakter pytania o opinię. Na dokumencie jest dopisek: "Zgoda, zwłaszcza, że ja też się wybieram". Podpisano B. Klich.
W ślad za tym pismem MON rozesłał pismo generałom "z uprzejmą prośbą o realizację". Nosi datę 23 marca i jest podpisane przez zastępcę dyrektora sekretariatu Ministra Obrony Narodowej płk Piotra Nideckiego.
"Szanowni Panowie Generałowie, z upoważnienia Ministra Obrony Narodowej, w załączeniu przesyłam Panom pismo Szefa Kancelarii Prezydenta RP dotyczące centralnych obchodów 70. Rocznicy Zbrodni Katyńskiej w dniu 10 kwietnia br. na Polskim Cmentarzu Wojskowym w Katyniu, z uprzejmą prośbą o realizację dekretacji szefa resortu. Z poważaniem płk Piotr Nidecki."
Adresatami tego dokumentu są: Szef Sztabu Generalnego WP - generał Franciszek Gągor, Dowódca Operacyjny Sił Zbrojnych - gen. broni Bronisław Kwiatkowski, Dowódca Sił Powietrznych - gen. broni pil. Andrzej Błasik, Dowódca Wojsk Lądowych - gen. dyw. Tadeusz Buk, Dowódca Wojsk Specjalnych - gen. dyw. Włodzimierz Potasiński, Dowódca Marynarki Wojennej RP - wiceadm. Andrzej Karweta, Dowódca Garnizonu Warszawa - gen. bryg. Kazimierz Gilarski.
Konstytucjonalista: Szef MON miał pole manewru
- Zwierzchnik Sił Zbrojnych ma prawo do takiego zaproszenia i było również oczywiste, że nie powinienem w to zaproszenie ingerować - mówił w Radiu TOK FM Bogdan Klich
Zdaniem konstytucjonalistów szef MON miał tu jednak spore pole manewru.
- Do jego zakresu działania należy kierowanie w czasie pokoju całokształtem działalności Sił Zbrojnych Rzeczypospolitej Polskiej, więc w tym przypadku jego opinia, a o taką zdaje się prosił Władysław Stasiak, ma charakter nie tyle opinii, ale decyzji - mówi dr Marcin Wiszowaty. - Wyobrażam sobie sytuację, w której istniałyby powody, dla których minister nie wyraziłby na to zgody albo poprosił o spotkanie z prezydentem, na którym przedstawiłby swoje zastrzeżenia - dodaje prawnik. - Lista zastrzeżeń mogłaby zaczynać się od tego, że Polska przez jeden dzień nie powinna być pozbawiona dowódców wojska.
Czy Klich nie wiedział, że wszyscy dowódcy będą lecieć?
Gen. Gromosława Czempińskiego, byłego szefa Urzędu Ochrony Państwa. zaskoczyła inna rzecz: - Minister Klich wiedział, że poszczególni dowódcy dostali od prezydenta zaproszenie, ale nie wiedział, że oni będą lecieć? - dziwił się we wczorajszej "Kropce nad i" Czempiński. - Tu nie chodzi o to, czy minister Klich wyraziłby zgodę czy nie, bo trudno wyobrazić sobie, żeby powiedział: "nie weźmiecie udziału". Ale powinien wiedzieć, że oni zaakceptowali zaproszenie i będą lecieć. Powinien zainteresować się, zapytać: "a jak lecicie"? I wtedy może odezwałby się jakiś dzwonek alarmowy, że wszyscy polecą jednym samolotem - dodał były szef UOP.
- Zostałem poinformowany pismem od prezydenta, że ci wojskowi zostali zaproszeni do udziału w obchodach katyńskich, ale nie o zaproszeniu do samolotu. Zaproszenia do przelotu każdy dostawał indywidualnie - mówił w TOK FM Klich.
Ministerstwo odpowiada
Kilkanaście minut po naszej publikacji Polska Agencja Prasowa opublikowała reakcje MON na naszą publikację. - Minister obrony Bogdan Klich wiedział o zaproszeniu najwyższych dowódców do Katynia, ale nie wiedział, czy mają podróżować jednym samolotem, czy oddzielnie - powiedział rzecznik MON Janusz Sejmej. - Minister mówił o tych dokumentach - informacji o zamiarze zaproszenia dowódców - od początku. Zgodził się, tym bardziej, że sam się wybierał do Katynia. Ciężka choroba matki spowodowała, że zastąpił go świętej pamięci wiceminister Stanisław Komorowski.
- Zgoda jest oczywista, zawsze tak postępował wobec pism z Kancelarii Prezydenta - powiedział Sejmej. - Inną sprawą są dokumenty, wysłane już bez naszej wiedzy bezpośrednio do dowódców, że prezydent zaprasza ich na pokład samolotu - tej informacji nie było w piśmie z prośbą o zgodę na wyjazd dowódców, którzy - o czym nie wiedzieliśmy - dostali także indywidualne zaproszenia - dodał rzecznik. - Ta niewiedza, że będzie to jeden samolot, nie jest naszą winą. Różne kancelarie różnie planują takie przeloty - zaznaczył.
Podał przykład innego wylotu, kiedy organizująca go kancelaria zamówiła trzy samoloty - Tu-154, Jak-40 i C-295. W tym przypadku nie mieliśmy informacji, jak się odbędzie przelot. Nie otrzymaliśmy listy gości, jakim prawem mielibyśmy konsultować rozkład miejsc w samolocie? - dodał Sejmej.
W ślad za tym pismem MON rozesłał pismo generałom "z uprzejmą prośbą o realizację". Nosi datę 23 marca i jest podpisane przez zastępcę dyrektora sekretariatu Ministra Obrony Narodowej płk Piotra Nideckiego.
"Szanowni Panowie Generałowie, z upoważnienia Ministra Obrony Narodowej, w załączeniu przesyłam Panom pismo Szefa Kancelarii Prezydenta RP dotyczące centralnych obchodów 70. Rocznicy Zbrodni Katyńskiej w dniu 10 kwietnia br. na Polskim Cmentarzu Wojskowym w Katyniu, z uprzejmą prośbą o realizację dekretacji szefa resortu. Z poważaniem płk Piotr Nidecki."
Adresatami tego dokumentu są: Szef Sztabu Generalnego WP - generał Franciszek Gągor, Dowódca Operacyjny Sił Zbrojnych - gen. broni Bronisław Kwiatkowski, Dowódca Sił Powietrznych - gen. broni pil. Andrzej Błasik, Dowódca Wojsk Lądowych - gen. dyw. Tadeusz Buk, Dowódca Wojsk Specjalnych - gen. dyw. Włodzimierz Potasiński, Dowódca Marynarki Wojennej RP - wiceadm. Andrzej Karweta, Dowódca Garnizonu Warszawa - gen. bryg. Kazimierz Gilarski.
Konstytucjonalista: Szef MON miał pole manewru
- Zwierzchnik Sił Zbrojnych ma prawo do takiego zaproszenia i było również oczywiste, że nie powinienem w to zaproszenie ingerować - mówił w Radiu TOK FM Bogdan Klich
Zdaniem konstytucjonalistów szef MON miał tu jednak spore pole manewru.
- Do jego zakresu działania należy kierowanie w czasie pokoju całokształtem działalności Sił Zbrojnych Rzeczypospolitej Polskiej, więc w tym przypadku jego opinia, a o taką zdaje się prosił Władysław Stasiak, ma charakter nie tyle opinii, ale decyzji - mówi dr Marcin Wiszowaty. - Wyobrażam sobie sytuację, w której istniałyby powody, dla których minister nie wyraziłby na to zgody albo poprosił o spotkanie z prezydentem, na którym przedstawiłby swoje zastrzeżenia - dodaje prawnik. - Lista zastrzeżeń mogłaby zaczynać się od tego, że Polska przez jeden dzień nie powinna być pozbawiona dowódców wojska.
Czy Klich nie wiedział, że wszyscy dowódcy będą lecieć?
Gen. Gromosława Czempińskiego, byłego szefa Urzędu Ochrony Państwa. zaskoczyła inna rzecz: - Minister Klich wiedział, że poszczególni dowódcy dostali od prezydenta zaproszenie, ale nie wiedział, że oni będą lecieć? - dziwił się we wczorajszej "Kropce nad i" Czempiński. - Tu nie chodzi o to, czy minister Klich wyraziłby zgodę czy nie, bo trudno wyobrazić sobie, żeby powiedział: "nie weźmiecie udziału". Ale powinien wiedzieć, że oni zaakceptowali zaproszenie i będą lecieć. Powinien zainteresować się, zapytać: "a jak lecicie"? I wtedy może odezwałby się jakiś dzwonek alarmowy, że wszyscy polecą jednym samolotem - dodał były szef UOP.
- Zostałem poinformowany pismem od prezydenta, że ci wojskowi zostali zaproszeni do udziału w obchodach katyńskich, ale nie o zaproszeniu do samolotu. Zaproszenia do przelotu każdy dostawał indywidualnie - mówił w TOK FM Klich.
Ministerstwo odpowiada
Kilkanaście minut po naszej publikacji Polska Agencja Prasowa opublikowała reakcje MON na naszą publikację. - Minister obrony Bogdan Klich wiedział o zaproszeniu najwyższych dowódców do Katynia, ale nie wiedział, czy mają podróżować jednym samolotem, czy oddzielnie - powiedział rzecznik MON Janusz Sejmej. - Minister mówił o tych dokumentach - informacji o zamiarze zaproszenia dowódców - od początku. Zgodził się, tym bardziej, że sam się wybierał do Katynia. Ciężka choroba matki spowodowała, że zastąpił go świętej pamięci wiceminister Stanisław Komorowski.
- Zgoda jest oczywista, zawsze tak postępował wobec pism z Kancelarii Prezydenta - powiedział Sejmej. - Inną sprawą są dokumenty, wysłane już bez naszej wiedzy bezpośrednio do dowódców, że prezydent zaprasza ich na pokład samolotu - tej informacji nie było w piśmie z prośbą o zgodę na wyjazd dowódców, którzy - o czym nie wiedzieliśmy - dostali także indywidualne zaproszenia - dodał rzecznik. - Ta niewiedza, że będzie to jeden samolot, nie jest naszą winą. Różne kancelarie różnie planują takie przeloty - zaznaczył.
Podał przykład innego wylotu, kiedy organizująca go kancelaria zamówiła trzy samoloty - Tu-154, Jak-40 i C-295. W tym przypadku nie mieliśmy informacji, jak się odbędzie przelot. Nie otrzymaliśmy listy gości, jakim prawem mielibyśmy konsultować rozkład miejsc w samolocie? - dodał Sejmej.
- 570 komentarzy
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
0 głosów
-
pismo dotyczące centralnych obchodów 70. Rocznicy.
pokon
30.04.10, 20:06
O ile wiem....Centralne obchody odbyły się kilka dni wcześniej z udziałem premierów Polski i Rosji....A wycieczka prezydenta i jego świty była prywatnym wyjazdem na koszt »
-
jak dr Marcin Wiszowaty moze wygłaszać tak durne
do100jnik
30.04.10, 23:11
opinie, ciekawe czy po odmowie przez ministra Klicha szanownykonstytucjonalista usłyszałby samego siebie w kwakaniu jakie by się rozlegałonad Rzecząpospolitą»
-
Minister Klich podpisał zgodę na wyjazd dowódcó...
maureen2
01.05.10, 11:08
kiedy ministerstwo podpisze zgodę na sprzedaż grantników zwykłym ludziom,bez koncesji i znajomych ??? bo to mnie intersuje najbardziej»
Wiadomości dnia
-
Polityka
''Prezydent wykorzystuje sytuację, by pokazać: Nie jestem 'przytuskowym'"
24-05-2012 20:13Skomentuj (0) -
Polityka
Spóźniony Duda u prezydenta apeluje o niepodpisywanie ustawy emerytalnej
24-05-2012 19:23Skomentuj (1) -
TokFm
Wałęsa jako zomowiec na plakatach - tak demonstruje "Solidarność" [ZDJĘCIA]
24-05-2012 13:06Skomentuj (3) -
Polska
Paradowska: Taksówkarze chcieli zyskać poparcie, a zyskali tylko niechęć
24-05-2012 07:59Skomentuj (70) -
Nauka
Młody polski chirurg założył medycznego YouTube'a i... wielki sukces!
24-05-2012 09:49Skomentuj (1)
-
"Jeżeli zabraknie kultury, to skąd ją sprowadzimy?". Będzie obywatelski projekt ustawy o emeryturach artystów
-
"Bycie artystą nie zwalnia od odpowiedzialności. Trzeba sobie stworzyć rezerwę na opłacanie składek"
-
Opodatkować prostytucję? Szefowa La Strady: To będzie śmieszne prawo. Nie do wyegzekwowania w Polsce
-
Artystów nie można bagatelizować. "Albo będziemy krajem wieprzowiny i wódki, albo krajem artystów"
-
"Jestem z artystami, pracują za bardzo niskie wynagrodzenia". Ale strajk to zły pomysł
-
Paradowska: Taksówkarze chcieli zyskać poparcie, a zyskali tylko niechęć
-
Już nie tylko Gowin nie chce konwencji o przemocy wobec kobiet? "Nie odniosłam takiego wrażenia"
-
Najwyższa kara dla Palikota. Nagana za "Miller ma krew na rękach"
-
Ostrożnie z liberalizacją prawa narkotykowego. "Dajmy szansę obowiązującej ustawie"
-
Gowin przeprasza za protest taksówkarzy, ale korkami nic nie wskórają [WIDEO]
-
Cymański chce wyręczać lewicę. A jak znajdą się pieniądze - podwyższać zasiłki
-
Wróbel po lekturze "Gazety Wyborczej": Mam fobię na widok słowa fobia
Najnowsze
- 21:00 Rząd USA ocenia Polskę: nieskuteczne sądownictwo i ograniczenie wolności prasy
- 20:13 ''Prezydent wykorzystuje sytuację, by pokazać: Nie jestem 'przytuskowym'"
- 19:28 Bomby-implanty ukryte w ludzkim ciele? Terroryści mogą to zrobić
- 19:23 Spóźniony Duda u prezydenta apeluje o niepodpisywanie ustawy emerytalnej
- 19:04 "Krzyk pełen hipokryzji". Tusk o wniosku PiS ws. Szumilas
- 18:46 Jakub Wawrzyniak kontuzjowany. Nie zagra na Euro?
- 18:44 Czy prostytucja powinna być legalną pracą? [GŁOSUJ]

Najczęściej czytane24 htydzień
- Paradowska: Taksówkarze chcieli zyskać poparcie, a zyskali tylko niechęć
- Dzień bez sztuki, galerie zamknięte: dziś strajk artystyczny [RELACJA NA ŻYWO]
- Samobójstwa księży w diecezji tarnowskiej. "Nie są z kruszcu, ale z gliny"
- "Bycie artystą nie zwalnia od odpowiedzialności. Trzeba sobie stworzyć rezerwę na opłacanie składek"
- Kamil Dąbrowa: Mięsny jeż Strzępki i Demirskiego
- Znów wrze w Teatrze Dramatycznym. "To nie jest prywatny folwark"
- "Zamieniliście świątynie w lokale partyjne. Nadużywacie kapłańskiej pozycji" - Maziarski do księży
- "Kaczyński zapowiada, że wprowadzi ustawy korzystne dla jednej firmy. Złamał wszelkie standardy"
- "Wszyscy jesteśmy potomkami chłopów. Stąd nasz konsumpcjonizm"
- Mikołejko: Nie dokonam aktu apostazji. Uznałbym wtedy prawo Kościoła...
- Kobieta ma żyć przede wszystkim dla męża? "Czułam się zażenowana"
- Samobójstwa księży w diecezji tarnowskiej. "Nie są z kruszcu, ale z gliny"
- "Żenujący" wynik Polski w corocznym raporcie dot. matek. Lepiej nią być na Białorusi, Węgrzech...
- Gowin przeprasza za protest taksówkarzy, ale korkami nic nie wskórają [WIDEO]
Politycznie
Gospodarczo















