Zsa Zsa Gabor wróciła do swojej hollywoodzkiej rezydencji i przechodzi rekonwalescencję. Leciwa aktorka cztery tygodnie temu przeszła operację wymiany biodra, po tym jak niefortunnie upadła w swojej sypialni. Kurację diwy ekranu uważnie obserwowali i relacjonowali paparazzi.
Takiego zainteresowania mogłyby jej pozazdrościć gwiazdki w wieku prawnuczek. 90-letnia Zsa Zsa Gabor wróciła do swojej rezydencji w Bel Air w konwoju składającym się z czterech pojazdów, w tym ambulansu. Przed domem na leciwą aktorkę czekał tłum paparazzi. Swobodnego wjazdu na teren posiadłości musiała pilnować policja.
Urodzona na Węgrzech gwiazda ekranu przeszła skomplikowaną operację po tym, jak upadła w swojej sypialni. Aktorka oglądała w łóżku swój ulubiony teleturniej "Książe ma rację". Próbowała sięgnąć dzwoniący telefon, ale poślizgnęła się i upadła na podłogę.
Gabor została przewieziona do szpitala i dwa dniu później przeszła zabieg wszczepienia sztucznego biodra.
90-letnia gwiazda to ostatnia żyjąca z trójki słynnego tria sióstr Gabor. Aktorka zadebiutowała w filmie "Moulin Rouge". Wystąpiła też w takich produkcjach jak "Lili" czy "Dotyk diabła". Największa sławę przyniósł jej jednak incydent, w którym publicznie spoliczkowała policjanta. Trafiła za to na trzy dni do więzienia.