Rosyjska agentka Anna Chapman oskarżona o szpiegostwo w USA, została pozwana przez magazyn "Zhara". Zarząd gazety domaga się miliona rubli odszkodowania za nielegalne wykorzystanie na Facebooku zdjęć z sesji dla magazynu.
(fot. AP)
Jedno z pierwszych zdjęć agentki ujawnionych przez Amerykanów.
Deportowana w zeszłym miesiącu Chapman poza kilkoma enigmatycznymi wiadomościami na Facebook, po powrocie do Moskwy milczy. Media spekulują, że została szczegółowo przesłuchana przez rosyjską Służbę Wywiadu Zagranicznego (SVR) i ma zakaz pokazywania się publicznie.
25 czerwca wystąpiła w pikantnej sesji zdjęciowej dla rosyjskiego magazynu "Zhara". Zdjęcia zrobiono w pięciogwiazdkowym hotelu w Moskwie, z widokiem na Kreml. Chapman prowokująco pozuje przy oknie.
Z informacji podanych przez agencje prasowe wynika, że - za zgodą Champan - magazyn postanowił wstrzymać się z publikacją zdjęć do jesieni - do czasu, w którym miałby największy rozgłos medialny.
Tymczasem rosyjski brukowiec "Twoi Den" oraz serwis Lifenews.com - powiązane z "Zharą" - opublikowały sześć zdjęć z sesji Anny, twierdząc, że mają całkowite prawa do materiału. W tym samym czasie część zdjęć z sesji ukazała się na profilu Chapman na Facebooku.
Zarząd "Zhary" stwierdził, że jest to pogwałcenie prawa autorskiego i wniesie sprawę do sądu. - Nasi prawnicy przygotowali już pozew przeciwko pani Chapman, która nielegalnie opublikowała zdjęcia z sesji w Internecie. Zostaliśmy okadzeni z własności intelektualnej i będziemy dochodzić naszych praw -oznajmił redaktor naczelny "Zhary" Maksim Korszunow w wywiadzie dla agencji Interfax.
Magazyn zamierza zaskarżyć Chapman o odszkodowanie w wysokości miliona rubli (około 100 tys. złotych).
Champan zaprzecza, by zawierała jakiekolwiek porozumienie z "Zahrą". Twierdzi, że ma prawo do zdjęć, które były zrobione jedynie na użytek własny. - Zdjęcia, które ukazały się na Facebooku zostały zrobione tylko i wyłącznie do użytku prywatnego. Wszyscy, którzy opublikowali zdjęcia, zrobili to bez mojej zgody i konsultacji - napisała na swoim profilu na Facebooku.