Brazylia czy Argentyna, Argentyna czy Brazylia. Rusza Copa America

Broniąca trofeum Brazylia lub gospodarz turnieju Argentyna - kibice nie mają wątpliwości, że ruszające dziś w nocy Copa America, czyli piłkarskie mistrzostwa Ameryki Południowej, wygra któraś z tych dwóch drużyn.
I w Argentynie, i w Brazylii liczy się tylko zwycięstwo; drugie miejsce jest traktowane jak porażka. To nie może dziwić, biorąc pod uwagę, że piłkarze z tych krajów stanowią o sile wielu europejskich klubów. A w kolejce czekają już kolejni latynoscy magowie futbolu.

Kilku z nich będzie można zobaczyć w barwach Canarinhos. Trener obrońcy trofeum sprzed dwóch lat, zabrał do Argentyny m.in. genialnych Neymara i Ganso. Obok nich, o sile ofensywnej mają stanowić Pato i Robinho. Po przegranym mundialu Brazylijczycy nie czują się jednak zbyt pewnie - Kiedyś gdy Brazylia wychodziła na boisko, wszyscy wiedzieli że wygra cztery czy pięć do zera. Dziś piłka jest inna, poziom się wyrównał, a jeśli nie okażesz przeciwnikowi szacunku - będziesz miał problemy - mówi Robinho.

Balona oczekiwań nie pompują także gospodarze, mimo że w kadrze jest najlepszy piłkarz świata Leo Messi, a na ławce będzie musiał usiąść Gonzalo Higuain, Carlos Tevez lub Angelo Di Maria. Ale Albicelestes zawsze mają doskonałych piłkarzy, a na triumf w Copa America czekają już od - uwaga - 18. lat - Jeśli będziemy myśleć o finale jeszcze przed pierwszym meczem, będziemy w błędzie. Są tu naprawdę groźne zespoły, więc czeka nas bardzo trudne zadanie - mówi trener Sergio Batista.

Więcej o:

Dostęp Premium TOK FM

Serwis informacyjny