"Jedziesz nad morze pociągiem? Weź pampersa!". Dantejskie sceny i bunt pasażerów w TLK

- Końskie zdrowie, stalowe nerwy, a do tego... pampersy mogą się przydać podczas podróży nad morze TLK Intercity - mówią TOK FM pasażerowie, którzy mieli wątpliwą "przyjemność" jechać pociągiem relacji Kraków- Kołobrzeg. Teraz piszą skargę na skandaliczne warunki i pytają jak to możliwe, że nie ma systemu, który przy sprzedaży biletów informowałby ile w pociągu zostało jeszcze miejsc.
Upchani jak śledzie, stłoczeni jak bydło, albo i jeszcze gorzej. - To było po prostu straszne - mówi Karina. Brakowało miejsc stojących, do ubikacji nie dało się dotrzeć. By załatwić swoje potrzeby fizjologiczne, niektórzy na stacjach wyskakiwali na chwilę przez okno i "załatwiali się" przy peronach.

Brakowało miejsc. Stojących

- Żal było matek z małymi dziećmi. Siedziały koło ubikacji, gdzie śmierdziało, z maleńkimi dziećmi - dodaje Karina. Potwierdza Justyna. Opowiada, że nawet nie było się komu poskarżyć, bo konduktor nie raczył się pokazać. Jej zdaniem nie tylko dlatego, że był potworny ścisk. - Gdybyśmy jechali na gapę, nikt by się nie zorientował - uważa. Ale bilety były. Co ciekawe, podczas ich zakupu, nikt nie poinformował, że może zabraknąć nawet miejsc stojących. A tak właśnie było.

Bunt!

Pociąg pękał w szwach, a bunt narastał. W Piotrkowie, był już tak przepełniony, że ludzie nie mogli wejść. Zdesperowani pasażerowie zablokowali tory. - Przyszła policja. Ludzi zaczęli wyganiać, ale ludzie byli uparci i musieli nam dopiąć wagon - opowiada Grażyna. Oczywiście te wszystkie perturbacje spowodowały, że już w Toruniu pociąg miał półtoragodzinne opóźnienie. -Przypomniały mi się czasy PRL. Ale dziś? Po co sprzedają tyle biletów, skoro wiedzą, że pociąg mają przeładowany - dopytuje Grażyna. Problem jednak w tym, że nie wiedzą. Choć może trudno w to uwierzyć, nie ma systemu, który informowałby o ilości sprzedanych biletów.

PKP: Pasażer może sobie wybrać

- Nie możemy odmówić prawa do podróżowania, nie mamy takiej możliwości, żeby nie sprzedać biletu na daną trasę. Bilet jest ważny 24 godziny i pasażer może sobie wybrać każdy pociąg w tej relacji, na jaką zakupił bilet - wyjaśnia rzeczniczka PKP Intercity Małgorzata Sitkowska. Podkreśla, że pociągi TLK są objęte umową z Ministerstwem Infrastruktury. - To są usługi świadczone w ramach służby publicznej. Wprowadzenie zmian, jak na przykład wprowadzenie miejscówek, musi być uzgodnione z resortem - mówi. Od czerwca wprowadzono w TLK miejscówki na klasę pierwszą, co jej zdaniem pozwala oszacować liczbę podróżujących danym pociągiem. - Gdybyśmy chcieli mieć wiedzę ile osób zakupiło bilety, musielibyśmy wprowadzić obowiązkowe miejscówki na klasę drugą, ale wtedy koszt przejazdu dla pasażera się zwiększa. A nie każdemu to odpowiada - uważa Sitkowska.

Przepraszamy, ale powtórzymy

Za niedogodności na linii Kraków-Kołobrzeg przeprasza, ale sytuacja będzie się powtarzać. - Pociągi relacji Kraków-Kołobrzeg jeżdżą w zestawieniu 11 wagonów. Na chwilę obecną nie jesteśmy w stanie zwiększyć ilości wagonów ze względu na przepustowość linii - wyjaśnia.

- O co ja walczę? O lepsze przejazdy, o rekompensatę i może o jakieś przeprosiny - mówi Justyna, która wraz z czterema innymi osobami pisze do PKP IC skargę. - Jednak płacimy za te bilety i powinniśmy być godnie potraktowani jako klienci, a niestety, aż słów brakuje - dodaje Karina.\

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM

Serwis informacyjny

Komentarze (68)
"Jedziesz nad morze pociągiem? Weź pampersa!". Dantejskie sceny i bunt pasażerów w TLK
Zaloguj się
  • jkolonko

    Oceniono 8 razy 8

    Ciekawe skąd pochodzi ten dogmat, że sprzedaż biletu z oznaczeniem miejsca musi zwiększyć ceny.

  • poleczka-2

    Oceniono 8 razy 8

    Przewozy Regionalne nie lepsze z Wrocławia do Ełku niby miało być bez Przesiadki a w Olsztynie z 7 wagonów UPCHALI nas w jednym szynobusie !!! Dzieci płakały dorośli klnąc na PKP starali umilić sobie czas ! Ja 2 godziny z 2 niepełnosprawnych dzieci przestałam na schodach Szynobusu ! LUDZIE ZRÓBMY POZEW ZBIOROWY PRZECIWKO PKP może wreszcie coś się wydarzy po Wyroku !!!

  • kawiarniany.filozof

    Oceniono 7 razy 7

    "Gdybyśmy chcieli mieć wiedzę ile osób zakupiło bilety, musielibyśmy wprowadzić obowiązkowe miejscówki na klasę drugą, ale wtedy koszt przejazdu dla pasażera się zwiększa. A nie każdemu to odpowiada - uważa Sitkowska."

    No tak - obliczenie, ilu ludzi może zmieścić się w wagonie (miejsca siedzące w przedziałach + miejsca stojące, licząc np. 80 cm korytarza na człowieka), i zrobienie systemu, który będzie po prostu liczył, czy nie przekroczono już liczby miejsc, bez konieczności robienia miejscówek, przekracza możliwości PKP-cośtam...

  • tewie60

    Oceniono 7 razy 5

    Bilet jest ważny 24 godziny i pasażer może sobie wybrać każdy pociąg w tej relacji, na jaką zakupił bilet - wyjaśnia rzeczniczka PKP Intercity Małgorzata Sitkowska.

    No i wszystko jasne - szkoda, że pani niedorzecznik nie informuje równocześnie ile to pociągów w ciągu doby ma pasażer do wyboru na wybranej trasie - bo z reguły jest to dokładnie 1 (jeden) na 24 h. Jak są dwa, albo trzy, to oznacza wyłącznie Warszawę, więc może trochę więcej powagi w ocenianiu "głupich i upartych" podróżnych, którzy akurat muszą jechać tym jedynym kursującym "bolidem".
    Aby władze PKP zrozumiały, że kolej to nie telewizja i obowiązkowego "abonamentu" nie będzie, należy wprowadzić ustawowy nakaz dla ministra i jego przydupasów w kolejowych spółkach, aby codziennie musieli przejechać minimum 200 km najbardziej zatłoczonymi składami i to nie z Warszawy, ale z tych miast, gdzie pasażer nie ma żadnego wyboru. Jak się "jaśniepaństwo" parę razy porzyga od kibelkowych perfum, albo zesra w gacie z braku dostępu do toalety, albo "up...doli" garniturek w tłoku, to może wreszcie do tych darmozjadów wreszcie dotrze, że są tylko usługodawcą, a nie wielmożami czyniącymi pospólstwu łaskę podstawienia czegokolwiek na kółkach.

  • osfp

    Oceniono 5 razy 5

    > Bilet jest ważny 24 h ! To trochę utrudnia obliczenia.
    >

    Ale tylko trochę.
    Ile jest pociągów z Krakowa do Kołobrzegu w ciągu doby?
    Ile osób może w nich podróżować bez poważnego uszczerbku na zdrowiu (x)?
    Jeżeli liczba sprzedanych biletów na najbliższe 24h jest większa od (x) o kilka rzędów, ile będzie nas kosztowało dołączenie dodatkowych wagonów lub składów?
    Co, tak dużo? Pieprzyć hołotę, niech się cisną!

    Ojciec porządny, matka porządna, a syn kolejarz...

  • i_ona_wie_kto

    Oceniono 4 razy 4

    wprowadzić miejscówki stojące i karnety na siku i kupę.

  • vader2010

    Oceniono 3 razy 3

    ja kupuję zawsze na 1 klasę, i często jest tak że przychodzę a bydło siedzi bez biletów i miejscówki - "bo 2 klasie nie ma miejsc" - a ch.j mnie to obchodzi, trzeba było sobie kupić na 1 i koniec !!! won !!! - jak na zbawienie czekam, aż zaczną jeździć prywatni pzrewoźnicy i pilnować, żeby nie zmieniać klas - a za zmianę bezwzględnie walić kary

  • r0b0l

    Oceniono 3 razy 3

    @swietyna

    gdyby to bylo możliwe to na polskich torach od dawna by jeździły pociągi DB, CD, ZSR i inne. Ale to niemożliwe ponieważ: PKP a konkretnie PLK, zawiadujące torami i pobierające z tego tytułu opłaty ustaliło ceny za przejazdy pociągów tak, że są one najwyższe w Europie i prawdopodobnie na swiecie.

    Niemcy nie idioci żeby sie pchać do tego burdelu.
    A zapewniam Cię że jest coraz więcej takich , którzy się modlą o zabory

    Po 22 latach tzw niepodległości, pod rządami różnych katoświrów, lewaków, liberałów kraj szlag trafia. Bo agonia komunikacji, usług, budownictwa drogowego, lecznictwa, edukacji i ubezpieczeń to agonia państwa.

    I wiesz co ja na to: na pohybel

  • smolarnia29

    Oceniono 3 razy 3

    Nie ma to jak kolejarzom-nic nie robią,tylko łażą!!!

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX