Jak szkoły wyciągają pieniądze. "Jest tylko sekretariat, uczniów brak"

Prywatne szkoły dla dorosłych to często maszynki do wyciągania publicznych pieniędzy. Zdarza się, że zajęcia wcale się nie odbywają, a uczniom chodzi tylko o legitymacje uprawniające do zniżek - pisze "Gazeta Wyborcza".
Ile szkoły dostają za jednego ucznia? To zależy m.in. od miasta i typu placówki - np. w Bydgoszczy płaci się od 154 zł do 314 zł miesięcznie.

Nadużycia ułatwia to, że część szkół jest bezpłatna. Uczniowie "martwe dusze" nie muszą się więc martwić, że ktoś zażąda od nich czesnego. Bezpłatne są ogólniaki dla dorosłych i część szkół policealnych kształcących w prawie wszystkich zawodach - od murarzy przez masażystów po kosmetyczki.

W Lublinie w trzech szkołach działał tylko sekretariat, a uczniów nie było.

Cały tekst w serwisie internetowym ''Gazety Wyborczej''.

Więcej o:

Dostęp Premium TOK FM

Serwis informacyjny