W Gdańsku zawalił się strop dawnej fabryki. Strażacy szukają zbieraczy złomu

Zawalił się strop dawnej fabryki opakowań blaszanych przy ul. Ułańskiej w Gdańsku - podało TVN 24. W budynku mogło być trzech chłopców w wieku ok. 15 lat. - pisze portal trojmiasto.pl. Na miejscu są już strażacy
Funkcjonariusze Straży Miejskiej informują, że w zawalonym budynku mogło przebywać trzech chłopców w wieku ok. 15 lat - podał portal trojmiasto.pl. Świadkowie mówią o kilku osobach, które mogły być w fabryce podczas zawalenia. - Moim zdaniem dwie osoby uciekły, a dwie zostały w środku - relacjonuje naoczny świadek wydarzenia.

- Na miejscu jest grupa poszukiwawczą. Gruzowisko przeszukują dwa psy i strażacy wyposażeni w kamery termowizyjne - powiedział rzecznik straży pożarnej w Gdańsku reporterom TVN24.

Przyczyny zawalenia stropu wciąż nie są ustalone. Najprawdopodobniej konstrukcję osłabili złomiarze wyciągający z budynku złom. Budynek od dawna był w złym stanie. Na jego terenie wiszą tablice "Teren niebezpieczny. Przebywanie tu grozi kalectwem lub śmiercią", ale to nie zniechęcało zbieraczy złomu, którzy sprzedawali metalowe elementy fabryki w pobliskim skupie.

- Od kilku dni codziennie dzwoniłam do Straży Miejskiej z prośbą o interwencję. Bez skutku. Rozmawiałam także z chłopcami, którzy wynosili ten złom - też bez efektów. Byłam także w skupie złomu i prosiłam, by nie przyjmować żelaza, które mogło pochodzić z Blaszanki - powiedziała Anna Stawska z rady osiedla portalowi trojmiasto.pl. Dodała, że władze miasta w odpowiedzi na informacje o zagrożeniu pisały, że "sprawa jest w toku".

Więcej o:

Dostęp Premium TOK FM

Serwis informacyjny