Pierwsze ofiary ministerialnego bubla. Głusi żądają przeprosin w języku migowym

Postawili głuchych tyłem i kazali powtarzać szepty. Reporterzy TOK FM dotarli do pięciu osób z Kutna, które padły ofiarami feralnego rozporządzenia Ministerstwa Zdrowia. Zgodnie z nim osoby niesłyszące nie mogą starać się o prawo jazdy. Resort obiecuje zmiany, a głusi są oburzeni i żądają przeprosin w języku migowym.
Wczoraj pisaliśmy o nowych przepisach, które mogą wykluczyć z grona potencjalnych kierowców ponad 700 tys. osób głuchych i niedosłyszących. - Na razie wiemy, że przez nieodpowiedzialne przepisy, prawa jazdy nie otrzyma pięć niesłyszących osób z Kutna. Z tego miasta dostaliśmy sygnały, ale skala problemu może być naprawdę duża - mówi Danuta Stępień z zarządu Polskiego Związku Głuchych.

Oddział związku z Kutna organizował kurs prawa jazdy dla osób niesłyszących. - Żeby móc się szkolić trzeba było przynieść zaświadczenie od lekarza - mówi Halina Głogoza i dodaje, że nikt takiego zaświadczenia nie otrzymał. - Lekarka kazała stanąć głuchym tyłem, trzy metry od siebie i powtarzać to co szeptała - relacjonuje Głogoza i mówi, że wynik badania nie był trudny do przewidzenia.

"Czuli się poniżeni"

Lekarka z Kutna zachowała się dokładnie tak, jak wymaga od niej nowe rozporządzenie. Zgodnie z wytycznymi ministerstwa, każdy kandydat na prawo jazdy musi przejść rygorystyczny test słuchu czyli m.in. słyszeć i powtarzać słowa wypowiadane szeptem z odległości 3 metrów.

Z poprzedniej wersji przepisów zniknął też zapis, który zezwalał głuchym na prowadzenie pojazdów. - Dla niesłyszących taki test był upokarzający. Oni nie słyszą więc nie mogli go zaliczyć - mówi Danuta Stępień i powtarza, że takich przypadków jak w Kutnie może być więcej. Wiemy że podobna sytuacja była między innymi w Łodzi.

Przeprosiny "migówką"

Ministerstwo przyznaje się do błędu i już wczoraj zapowiedziało, że zmieni rozporządzenie w trybie pilnym. Jak nieoficjalnie dowiedziało się TOK FM, zmieniony tekst rozporządzenia został przygotowany już kilkadziesiąt godzin po tym, jak media nagłośniły sprawę. Nowe przepisy mają zacząć obowiązywać w ciągu miesiąca. Zapytaliśmy ministerstwo co z tymi osobami, którym już odmówiono prawa do jazdy samochodem, jednak wciąż czekamy na oficjalne stanowisko.

Na odpowiedź czeka też środowisko osób głuchych. Fundacja Promocji Kultury Głuchych KOKON oraz Organizacja Niesłyszących i Słabosłyszących Internautów wysłały list do ministerstwa, w którym żądają przeprosin. Ich zdaniem resort powinien przeprosić po polsku i w języku migowym: "Wyrażenie przeprosin w tej formie może być dobrym przykładem praktycznego zastosowania przez organ administracji publicznej mającej wejść w życie w kwietniu przyszłego roku ustawy z dnia 19 sierpnia 2011 r. o języku migowym, zgodnie z którą organy władzy publicznej mają obowiązek komunikować się z nami w dostępnej dla nas formie. Byłby to wyraz dobrej woli Ministerstwa i okazanie szacunku naszej społeczności" - czytamy w liście.

Więcej o:

Dostęp Premium TOK FM

Serwis informacyjny

Komentarze (4)
Pierwsze ofiary ministerialnego bubla. Głusi żądają przeprosin w języku migowym
Zaloguj się
  • staryrys48

    Oceniono 1 raz 1

    Jaka minister zdrowia, takie rozporządzenia.

  • newos

    0

    @arvelli_net
    a co z glosna muzyka w samochodach?? czasem ludzie lubia podglosnic radio w swoim samochodzie. Nie pomyslal Pan?

  • arvelli_net

    Oceniono 2 razy 0

    ... z parkingu wyjeżdżał samochód, tyłem... niby nic takiego ale zajechał drogę innemu uczestnikowi ruchu, zajechał bo nie słyszał klaksonu!!!!

  • atleista

    0

    Ministerstwo odpowie głuchym w odpowiedni do tej sytuacji sposób. Milczeniem.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX