"Człowiek Słoń" Lyncha i "Statek głupców" Boscha na konkursie dla uczniów podstawówek - zbyt ciężkie?

David Lynch i Hieronim Bosch dla 12-latków? Według rodziców to za wiele. Mazowieckie Kuratorium Oświaty ogłosiło konkurs polonistyczny dla uczniów szkół podstawowych, którego tematem jest pokonywanie barier związanych z niepełnosprawnością.
Tytuł jest cytatem Jasia Meli, niepełnosprawnego polarnika: "() To nie liczba rąk czy nóg decyduje o naszej sprawności, lecz głowa i serce". Temat nie budzi żadnych wątpliwości, ale kontrowersje pojawiają się przy liście lektur, filmów i obrazów, jakie uczestnik konkursu ma znać przed przystąpieniem do rywalizacji.

Jest tam między innymi film "Człowiek Słoń" Davida Lyncha, "Forrest Gump" Roberta Zemeckisa, obraz "Statek Szaleńców" Hieronima Boscha, czy wiersz "Oda do rozpaczy" księdza Jana Twardowskiego.

Do naszej redakcji zgłosili się zaniepokojeni rodzice, którzy nie kryli obaw, że takie treści będą dla ich dzieci zbyt trudne i depresyjne.

"Z całą pewnością nie dla dwunastolatków"

- To są fajne teksty, naprawdę, ale z całą pewnością nie dla dwunastolatków - mówi pani Małgorzata, matka 12-letniej córki i dodaje, że obawia się, że po lekturze wymaganych wierszy księdza Twardowskiego dzieci nie będą chciały do tego poety wracać - Nie zajrzą już nigdy do Twardowskiego, a szkoda.

O zestaw lektur zapytaliśmy u źródła. Andrzej Kulamtycki, rzecznik Mazowieckiego Kuratorium Oświaty wyjaśnia, że konkurs w swojej istocie nie jest dla wszystkich, a tylko dla tych najzdolniejszych, a poza tym ma rozwijać i poszerzać horyzonty.

- Konkursy organizowane są od wielu lat, lista pozycji była analizowana przez ekspertów zewnętrznych, którzy nie wnieśli tutaj żadnych zastrzeżeń - tłumaczy i dodaje, że może zdarzyć się dokładnie odwrotnie niż przewidują rodzice i konkurs zachęci uczestników do dalszego zgłębiania źródeł, choćby poezji księdza Twardowskiego.

O zdanie zapytaliśmy także pedagogów, Krystyna Borowiec z niepublicznej poradni "Edukacja" jest przekonana, że taki dobór lektur nie skrzywdzi dziecięcej psychiki.

"Wyzwanie nie jest dla wszystkich"

- Wyzwanie nie jest dla wszystkich - tłumaczy - dziecko zrozumie to co jest dostępne na jego poziomie, ale nie mam wątpliwości, że po obejrzeniu tych filmów i przeczytaniu książek dopełnia się, rozwija się i dorasta.

Natomiast Joanna Kosarzewska-Wakar, psycholog z Ośrodka Psychoterapii i Rozwoju Osobistego JESTEM zwraca uwagę na fakt, że lepiej byłoby pytać dzieci o ich własne doświadczenia z przełamywaniem barier przez niepełnosprawnych.

- Wtedy może bardziej otworzyłyby oczy na to co się dzieje dookoła nich, a nie czerpały wiedzę z filmów, które są dla nich jeszcze za poważne, za trudne, żeby je zrozumieć.

Bo, jak wyjaśnia, obraz niepełnosprawnego pokazywany choćby w kinematografii nierzadko jest przekoloryzowany, a przez to niewiarygodny.

Więcej o:

Dostęp Premium TOK FM

Serwis informacyjny

Skomentuj:
"Człowiek Słoń" Lyncha i "Statek głupców" Boscha na konkursie dla uczniów podstawówek - zbyt ciężkie?
Zaloguj się

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX