Lotto: A co, jeśli nikt nie trafi szóstki? W czwartek nawet 70 mln złotych!

- Od 2 września nie padła szczęśliwa szóstka w Lotto. A to oznacza 9 stopień kumulacji - mówił w TOK FM Piotr Gawron, rzecznik prasowy Totalizatora Sportowego. A co będzie, jeśli dziś nikt nie wygra ponad 50 mln złotych? - W najbliższy czwartek kumulacja w Lotto może osiągnąć nawet 70 mln złotych - wyjaśnił rzecznik.
Dziś w Lotto można wygrać 50 mln zł. To największa kumulacja w historii Totalizatora Sportowego. Dotychczasowa największa polska wygrana była o połowę niższa.

- 50 mln złotych to 250 kg 200 złotówek - w tak bardzo obrazowy sposób w Radiu TOK FM mówił o puli nagród rzecznik Totalizatora Sportowego. Piotr Gawron, który przyznał, że na tym przykładzie kończą się jego porównania. - Ta kwota przekracza moje wyobrażenia - powiedział.

- A co, jeśli ktoś, komu uda się trafnie skreślić sześć szczęśliwych liczb, przyjdzie do oddziału i zechce całą tę kwotę wypłacić? - pytał prowadzący audycję Maciej Głogowski.

- Wypłacimy mu od ręki, natychmiast i w takiej postaci jakiej zechce. Nawet jeśli to miałby być gotówka - przyznał Gawron. Rzecznik przyznał wprawdzie, że nieczęsto się zdarza, że taką gotówkę się wypłaca. - Ale ostatnio zdarzyło się tak w Krakowie. Wypłaciliśmy kilka milionów w "żywym cashu" - dodał.

Prowadzący audycję dopytywał, gdzie w tej chwili są pieniądze graczy, które złożą się na ewentualną główną wygraną? - W systemie, w dwunastu i pół tysiącach punktów. Tam są one fizycznie - wyjaśnił Piotr Gawron.

Według zapewnień rzecznika prasowego Totalizatora ewentualny szczęśliwiec może czuć się bezpiecznie, bo system choć zna dokładną datę, czas i miejsce wygranej, zapewnia pełną anonimowość. Wyjątek to moment spontanicznej radości. - Tak było całkiem niedawno, gdy gracz wpadł do najbliższej restauracji i krzyknął - "Wygrałem!" - wspominał gość TOK FM.

Na pytanie czy sam gra, Gawron odpowiedział, że oczywiście tak, ale nie w każdy dzień. - Jestem raczej typem gracza impulsywnego, który jak przechodzi koło kolektury i ma parę złotych w kieszeni kupuje los - przyznał.

Super kumulacja, rekordowe obroty

Taka sytuacja jak dziś, gdy do wygrania jest 50 mln złotych, to czas rekordowych obrotów dla firmy, które potrafią wzrosnąć o kilkaset procent. - Tak było dzisiaj między 15 a 15.10 kiedy kupiono losy za milion 250 tysięcy złotych - wyjaśnił Gawron.

Co ciekawe, w 55-letniej historii Totalizatora, nikomu z pracowników nie udało się skreślić szczęśliwej szóstki.

Jeden los to trzy złote. Wszystko wpada do puli?

W przypadku Lotto ok. 51 procent wartości losu wraca bezpośrednio do graczy w postaci nagród. - Na szóstki przypada 44 procent tej puli, na piątki 8 procent, natomiast na czwórki i trójki 3 procent, ale ta wartość jest zmienna i zależy od liczby wygranych. I tak na ogół jest to średnio 170 złotych za czwórkę i 24 złote za trójkę - tłumaczył rzecznik.

Pozostałe 49 procent z trzech złotych idą na tzw. csr (społeczna odpowiedzialność biznesu - red), koncepcję, według której przedsiębiorstwa dobrowolnie uwzględniają interesy społeczne, np. ochronę środowiska, czy wsparcie dla rozwoju kultury.

Gawron przyznał, że sam zajmuje się w Totalizatorze właśnie taki projektem.

To idea, która działa od samego poczęcia Totalizatora Sportowego. Blisko 40 procent z tej części idzie na budowę obiektów sportowych. Kolejna dotacja kilkunastoprocentowa to fundusz promocji polskiej kultury, parę procent trafia do nowego funduszu, który ma zapobiegać problemom związanym z hazardem i wreszcie lwia część idzie na podatki. - Parę procent zostaje w kasie firmy. To koszty prowadzenia naszego biznesu. Przy sprzedaży w ubiegłym roku na poziomie 2 mld 690 mln złotych, do budżetu poszło miliard 370 tys. złotych - zdradził rzecznik.

Podsumowując Piotr Gawron przyznał, że i tak największym wygranym są Polacy, bo wraca do nich blisko 90 procent pieniędzy wcześniej wydanych na losy.

Od 1995 roku, czyli od kiedy działa komputerowy system, główną wygraną trafiły 794 osoby.

Dziś, jeśli komuś uda się trafić wymarzoną szóstkę, a szanse wynoszą 1:13 983 816, to pobije dotychczasową rekordową wygraną, która padła w Elblągu - ponad 24,5 mln zł.

Jak typujesz liczby w Lotto?
Więcej o:

Dostęp Premium TOK FM

Serwis informacyjny

Komentarze (6)
Lotto: A co, jeśli nikt nie trafi szóstki? W czwartek nawet 70 mln złotych!
Zaloguj się
  • leo-art

    0

    ahahahaha CZY PAMIĘTACIE - NA RELACJI Z LOSOWANIA NIE WIDAĆ WIDOWNI? AHAHAHAH pewnie przekręt z tym całym losowaniem - losują aż numerek wypadnie wg zapotrzebowania ahahahaah oszuści.

  • prawdziwykatolik1

    0

    Komputer wybierze numery których nikt nie obstawił i mamy kasę na załatanie budżetu .
    Nowy ukryty podatek od pazerności - ciekawe czy przy 100 melonach ktoś się zorientuje że lecą sobie w kulę .

  • jakwygracszostke

    0

    Nawet jeśli na to losowanie gracze kupią aż 35 milionów losów to wciąż szansa na to, że nie padnie dzisiaj szóstka wynosi ponad 8%.

    Można więc już zacząć marzyć o 70 milionach...

    Tak mówi statystyk ze strony Wygraj w Totka.

  • tajemnicapanstwowa

    0

    @fumi-komi - czytaj dalej, 3zl nie majatek, a cieszyc mnie bedzie chocby"trojka".

  • gonzo44

    0

    Amerykanie mają Fabrykę Snów: Hollywood. a u nas za fabrykę robi takie lotto czy totolotek.

    Szansa coś 1:14mln... dla tych co się boją np. latać, a grają w Lotto mówię: nie lękajcie się ! gdybyście latali codziennie przez całe 70-letnie życie (w sumie coś 25000 lotów), przy założeniu, że prawdopodobieństwo katastrofy jest takie samo jak wygranej w Lotto, to statystycznie rozbijecie się po 550 życiach (70*365*550=14mln).

    550 70-letnich żyć !!! inaczej prawie 40tys. lat !!! cała historia ludzkości, jeszcze Neandertala w tym przypadku.

    wniosek: albo latanie jest bardzo bezpieczne, albo wygrana w Lotto nieprawdopodobna.

  • fumi-komi

    0

    Tak, tak. Grajcie i jeszcze więcej oddajcie państwu. A do książki o rachunku prawdopodobieństwa nikt nie zajrzy...

    ---
    Tallinn, Sao Paulo, tanie latanie

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX