Skomentuj:
Komentarze (6)
-
Tak na marginesie całej sprawy. Może zamiast inwestować w kopaną piłkę (orliki), nasze Państwo zaczęłoby inwestować w rozwój szybownictwa i żeglarstwa. Jak widać dobre wyszkolenie od dziecka procentuje w sytuacjach krytycznych i ratuje życie.
-
No cóż.... piloci tacy jak kpt. Wrona zarabiają kilkunastokrotnie więcej, niż przeciętny zjadacz chleba. Właśnie dlatego, że potrafią wylądować na brzuchu, gdy zajdzie taka potrzeba. Więc całe te zachwyty trącą mi propagandą ala Gierek i odreagowywaniem traumy posmoleńskiej.
-
Nie wiem skąd te zachwyty. Posadził samolot na brzuchu. Ćwiczył to wielokrotnie, miał przygotowany pas, dobre warunki pogodowe oraz dobry samolot. Zrobił co do niego należało. Pochwały OK ale zachwyty?
-
Po prostu 100+% profesjonalizm! Doskonały pilot i doskonałe służby na lotnisku - nie oszukujmy się, ich udział w tym sukcesie też jest niezwykle istotny. Gratulacje i szacunek!
Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX




















