"Zaatakowano polską policję i polskie państwo". 200 zatrzymanych [BILANS]

To nie może być tak, żeby policjanci, którzy przychodzą do pracy i dbają o bezpieczeństwo uczestników marszu, byli atakowani - mówił Maciej Karczyński, rzecznik stołecznej policji. Po zamieszkach w centrum Warszawy zatrzymano ok .200 osób. Rannych zostało 8 policjantów, trzech musiało być przewiezionych do szpitala.
Marsze w centrum Warszawy ochraniali policjanci z ośmiu województw - m.in. z Olsztyna i Poznania. Rzucano świadomie kamienie, petardy, butelki, płonące race. Ośmiu z nich zostało rannych, trzech musiało trafić do szpitala.

- To nie może być tak, żeby policjanci, którzy przychodzą do pracy i dbają o bezpieczeństwo uczestników marszu, byli atakowani - mówił rzecznik warszawskiej policji. - Zaatakowano polską policję, system prawny i polskie państwo. I konsekwencje będą wyciągnięte.

Zatrzymano już 200 osób. I będą zatrzymywane kolejne. - Policjanci koncentrują się między innymi na ustaleniu wszystkich uczestników demonstracji, którzy brali udział w tych zajściach i dopuścili się złamania prawa - powiedział rzecznik komendanta głównego policji insp. Mariusz Sokołowski. Jak dodał, analizowane są m.in. zapisy z kamer monitoringu miejskiego.

- Nas nie interesuje kto ma jakie poglądy, po której stronie stoi. Nas interesuje, żeby było bezpiecznie - mówił Karczyński.

Policja, kiedy sytuacja zaczęła się zaogniać, prosiła miasto o delegalizację marszu. Organizator, z którym się skontaktowano, odciął się od zadymiarzy. - To są chuligani, osoby, które muszą się liczyć z naszą natychmiastową reakcją. Użyliśmy armatek wodnych, gazu oraz pałek i zapanowaliśmy nad sytuacją. Ocenę zostawiamy Państwu - dodał rzecznik stołecznej policji.

Marsz oficjalnie przerwano o godz. 17, choć setki osób nie rozeszły się - cały czas są m.in. na placu Na Rozdrożu, gdzie jest usytuowany pomnik Romana Dmowskiego.

Więcej o:

Dostęp Premium TOK FM

Serwis informacyjny

Komentarze (6)
"Zaatakowano polską policję i polskie państwo". 200 zatrzymanych [BILANS]
Zaloguj się
  • adalbert.13

    Oceniono 4 razy 4

    "Rzucano świadomie kamienie, petardy, butelki, płonące race. " - czy można to na demonstracji robić nieświadomie? No, chyba, że wszyscy tam byli w stanie po użyciu leków branych, nie łykanych, popijanych piwem bezalkoholowym. Czyli w takim jak ich duchowy guru przeważnie się znajduje.
    "- To nie może być tak, żeby policjanci, którzy przychodzą do pracy" - nie otrzymują kotylionów tylko razy?
    Przecież wszyscy trąbili o możliwości zamieszek. Jak co roku. Ku zadowoleniu pseudoopozycji.
    I tak szacun dla gliniarzy, mogli się zachować jak warszawska Straż Miejska na przedmieściu i stwierdzić, że
    nie będą robić bo im sumienie nie pozwala.

  • erpe

    Oceniono 3 razy 3

    Winni powinni być ukarani. Zero tolerancji. Policja musi być skuteczna. Więcej agentów cywilnych na ulicach podczas manifestacji i kontrmanifestacji. Policja nie dyskutuje policja wykonuje swoje obowiązki wobec obywateli czyli mnie i mojej rodziny. Tłumaczyć się każdy może ale w sądzie. Policja pilnuje przestrzegania prawa. Jest demokracja i nie może byle gnój niszczyć nasze mienie bezkarnie.

  • bulorz

    Oceniono 1 raz 1

    Bezwzględnie tłuc takie bydło, a następnie do pierdla.. albo najlepiej do obozu pracy - aby miało szansę odpracowywać wszelkie zniszczenia. To jest jakiś total, żeby hordy hołoty niszczyły nasze miasto, za które m.in. walczyli Ci, którym dziś winniśmy składać hołd.

  • dicky58

    0

    SKĄD TEN TYTUŁ????

  • fudalejw.1

    Oceniono 4 razy -4

    Prowokatorem zajść jest "GW",która namawiała i przyczyniła się do blokady
    przemarszu uczestników manifestacji,policja uczestnik prowokacji, łże media
    czyli TVN 24,radio Tok FM i "karły,karlice,moralne,medialne i salon"

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX