Szkicownik znaleziony w Auschwitz [ZDJĘCIA]

Okładka

Okładka "Szkicownika z Auschwitz" wydanego przez Państwowe Muzeum Auschwitz-Birkenau (fot. dzięki uprzejmości Państwowego Muzeum Auschwitz-Birkenau)

Bezimienny autor na 22 kartach naszkicował obrazy zagłady. Rysunki ukrył w butelce, którą zakopał w pobliżu krematoriów. Odnaleziono je po wojnie. Teraz ten zbiór unikalnych prac wykonanych w obozie został wydany przez Państwowe Muzeum Auschwitz-Birkenau jako ?Szkicownik z Auschwitz?.
Realia Auschwitz znane są przede wszystkim dzięki wspomnieniom ocalałych więźniów. "Szkicownik z Auschwitz" rozszerza obraz o nową perspektywę. To jedyny cykl rysunków dokumentujących zagładę Żydów deportowanych do Auschwitz, który powstał w czasie pobytu w obozie.

fot. dzięki uprzejmości Państwowego Muzeum Auschwitz-Birkenau

"Miał nadzieję, że ktoś znajdzie jego rysunki"

Agnieszka Sieradzka, historyk sztuki z Działu Zbiorów Muzeum i autorka opracowania podkreśla determinację, z jaką nieznany autor szkiców utrwalił detale obozowej rzeczywistości. Dokładnie opisane są m.in. opaski funkcyjnych, tablice rejestracyjne ciężarówek, wagony na rampie, nazwy i numery bloków, naklejki na walizkach i mundury esesmańskie. - Widać wyraźnie, że autor Szkicownika miał nadzieję, iż ktoś odnajdzie jego prace i staną się one świadectwem Zagłady - opowiada Sieradzka.

Kim był MM?

Autor szkiców podpisał się inicjałami "MM". To wszystko, co o nim wiadomo. Na rysunkach, które zostawił, sceny Zagłady przeplatają się z obrazami ukazującymi obozową codzienność. Pracownicy muzeum, niczym detektywi, ze szczegółów tych scen próbowali dowiedzieć się czegoś o autorze. Przyjęli założenie, że rysował to, czego był świadkiem.

fot. dzięki uprzejmości Państwowego Muzeum Auschwitz-Birkenau

- Najprawdopodobniej autor pracował w szpitalu więźniarskim. Tam po wojnie znaleziono szkicownik, a na kilku rysunkach pojawiają się baraki, w których umieszczano najbardziej chorych więźniów oczekujących na wywiezienie do komór gazowych. W biurach szpitala mógł także zdobyć papier i ołówki. Prawdopodobnie pracował też w grupie więźniów porządkujących rampę, na którą przyjeżdżały transporty Żydów, bo na wydarzeniach mających tam miejsce autor skupił się w szczególności - mówi Paweł Sawicki z Muzeum Auschwitz-Birkenau.

Detale tych artystycznych dokumentów pozwalają określić rok, w którym rysunki zostały wykonane. Jak wyjaśnia Sawicki, na jednym ze szkiców widać budowę skrzydła bramy obozu, którą ukończono na przełomie lat 1943 i 1944. Na innym widoczne są krematoria 4 i 5, które zaczęły działać wiosną 1943 roku. Wtedy też najprawdopodobniej autor stworzył szkice, a później ukrył je w butelce, którą zakopał w fundamentach jednego z baraków, niedaleko komór gazowych i krematoriów.

fot. dzięki uprzejmości Państwowego Muzeum Auschwitz-Birkenau

List w butelce

Dwa lata po wojnie butelkę znalazł Józef Odi, były więzień Auschwitz, wartownik istniejącego już wtedy na terenie byłego obozu Miejsca Pamięci. Większość szkiców zachowała się w bardzo dobrym stanie. Trafiły do zbiorów muzeum i zostały zabezpieczone. - Przy przygotowywaniu "Szkicownika" postanowiliśmy pokazać wszystkie rysunki w oryginalnym rozmiarze i kolorystyce, ze wszystkimi zabrudzeniami i uszkodzeniami papieru. Chcieliśmy, żeby ich stan był także swoistym świadkiem - mówi Sawicki. Zobacz rysunki MM >>

W "Szkicowniku" każdemu z rysunków towarzyszy krótki opis oraz fragmenty wspomnień i relacji ocalonych z obozu, wybrane z archiwum muzeum. Mają objaśniać, ale i pokazywać, jak różne cząstkowe relacje składają się obraz obozu.

"Szkicownik" powstał w wersji polsko-angielskiej.

DOSTĘP PREMIUM

Polecamy