Hołdys u Lisa: Jestem chyba jedyny w Polsce, który broni umowy ACTA

- To jest umowa, która polskiego prawa nie zmienia w ogóle. Ona przypomina umowę Interpolu, gdzie różne kraje stwarzają sieć połączeń, aby łapać przestępców - powiedział Zbigniew Hołdys o ACTA w programie Tomasza Lisa.
- Jestem za i chyba jestem jedyny w Polsce. Bo ludzie, którzy tu milczą wyjdą z protestem za kilka lat. To jest pakt międzynarodowy, który dotyczy rozpowszechniania wszelkimi drogami rzeczy, które sa falsyfikatami, a udają oryginały - uważa muzyk rockowy.

Według Hołdysa "chodzi o to, by skasować przemysł nielegalny, który stanowi jedną trzecią, przemysłu światowego w dziedzinie w produkcji fałszywych lekarstw w prawdziwych pudełeczkach". - Żebyśmy kupując iPhona, czy iPada wiedzieli, że to jest to, a nie chińska podróbka, żebyśmy kupując torebkę wiedzieli, że jest prawdziwa - powiedział.

"Twórca nie pobiera z kosmosu"

Hołdys spierał się z argumentami przeciwników ACTA. - To jest takie rozumienie, że twórca nie tworzy, on pobiera z kosmosu, więc właściwie rzeczywiście system wynagradzania powinni ustalić inni, a nie on. To znaczy, szewc będzie mówił, ile za naprawę butów bierze, mechanik naprawiający samochód tez będzie mówił, a ja za tekst nie. Ten kto chce tego tekstu wysłuchać, on mi powie. - Nie mogę się na to zgodzić, bo wiem jak ciężka jest praca twórcy. Słyszę takie argumenty, ty możesz swoja piosenkę nagrać i wrzucić do internetu, a potem żyjesz z koncertów, ale Agnieszka Osiecka już nie żyje z koncertów, rzeźbiarze nie żyją z rzeźbienia na ulicach (...).

Hołdys powiedział także: - ACTA jest umową handlową, to nie jest tak, że Zbigniew Hołdys wstawił sobie zdjęcie, czy linka do YouTube'a (...). 24 proc. w Europie miejsc pracy młodych ludzi, to są miejsca w sektorze obrotu prawami autorskimi i innymi prawami, typu wynalazki i patenty. 25 proc. chce, rozumiem, skasowania miejsc pracy? - dodał rockman u Tomasza Lisa.

Więcej o:

Dostęp Premium TOK FM

Serwis informacyjny

Komentarze (38)
Hołdys u Lisa: Jestem chyba jedyny w Polsce, który broni umowy ACTA
Zaloguj się
  • zukow00

    Oceniono 12 razy 8

    cz2
    Jeżeli mowa o hipokryzji to proszę zastanowić się nad sobą samym. Mówi Pan „ … żeby mieć pewność, że Ipod nie jest chińska podróbką … „ . Na jakim świecie Pan żyje ? Myśli Pan, że kto produkuje te „legalne” Ipod-y, leki, ubrania? Eskimosi ? Portugalczycy ? Te same chińskie dzieci, które później na trzeciej zmianie „tłuką” to samo dla mniej zamożnych odbiorców. Ci legalni zlecanci o których tak Pan bardzo się troszczy w swoich wypowiedziach, doskonale wiedzą, że ich oryginalny produkt wytwarzają 10 i 12 letnie dzieci ale nie przeszkadza im to . Przecież gdyby produkowali tego swojego desko-pada w USA to nie zarobili by tyle ile zarabiają na produkcji w Chinach. To jest dopiero hipokryzja.
    To Pańskie wypowiedzi są idiotyczne. To Pan opowiada w programach TV brednie o tym, że narkotyki jak chce to niech sobie bierze kto chce. A kto będzie płacił za leczenie już chorych narkomanów. Społeczeństwo ? Czy będzie Pan za tym żeby wyrzucić ich na śmietnik ? Niech umierają ?
    Jeszcze jedna kwestia . Pisze Pan , że to nowe regulacje na nowe czasy. Panie H. Są granice, których przekraczać nie wolno, że zacytuję klasyka. Jeżeli np. pojawiłaby się możliwość sprawdzania na etapie życia płodowego czy dziecko po urodzeniu zostanie przestępcą to czy byłby Pan za usunięciem płodu czy raczej czekałby Pan na to aż popełni zbrodnię ? Byli tacy, którzy w prewencji posuwali się jeszcze dalej . Tworzyli obozy i tam zamykali wszystkich tych, potencjalnych, przestępców. Logicznym następstwem wydawała się eliminacja wszystkich zamkniętych bo po co ich karmić jak i tak ich nie wypuścimy. To oczywiście przejaskrawione przykłady ale wie Pan… Miał Pan tyle pięknych tekstów, które popełnił Pan z Panem Olewiczem . Jest wśród nich np. „tam przyjaciół kilku mam, od lat dla nich zawsze śpiewam dla nich gram Jeszcze raz żegnam was Nie spotkamy się …” (muzyka Z. Hołdys, tekst B.Olewicz) . Może niech Pan już idzie i gra dla tych kilku ponieważ mi się odechciało słuchać Pańskich utworów.
    I jeszcze jedno. W Pana tekstach było bardzo dużo nazw własnych, które, jeżeli właściciele praw do nich mieli ochotę, prawdopodobnie zatruły by Panu skutecznie życie . Np. „… wiesz, że relanium już przestałem jeść …” ( Opanuj się – tekst i muz . Z. Hołdys) i dalej „ Poli Raksy twarz , nowej pary jeans , na trzeciej zmianie whiskey w siebie lać , biedronki krewne stonki pędzą co tchu , upadłem na linoleum, jak lekarstwo sączę gin „
    A na zakończenie cytat z utworu „Jeszcze nie umarłem” (auto Z. Hołdys) – Boli głowa boli kark, nie złapiecie nigdy nas .
    Pozdrawiam i pozostaję mając nadzieję, że zastanowi się Pan nad swoim podejściem i je zmieni albowiem wielka jest moc argumentów społecznych i naprawdę nie tędy droga.
    „Ale głupi ci Rzymianie – Obelix”

  • tomasz20

    Oceniono 10 razy 8

    Uważam,że twórcy (artyści) powinni być opłacani z budżetu jak policja czy wojsko...a sztuka jako dobro dostępna dla wszystkich tzn.biednych i bogatych.Bo weźmy np.ktoś bardzo bogaty wykupi sobie prawa do większości popularnych piosenek i zabroni ich publicznych wykonań i co?...stracimy możliwość słuchania publicznie ulubionych piosenek czy utworów raz na zawsze. (np.Chopina).Właściwie tak się zastanawiam czemu nie ma opłat za malowane repliki słynnych obrazów czy też np.za oglądanie ich w internecie. Można by też np.płacić za oglądanie budynków znanych architektów,latających po niebie samolotów czy też samochodów na ulicy przecież to też często dzieła sztuki których oglądanie sprawia nam przyjemność a wiele osob,żeby je stworzyć,wydało mnóstwo czasu i pieniędzy.Chyba ciężko było by za to wszystko wyegzekwować jakąś kasę.Myślę,że artysta tworząc dzieło,obraz czy piosenke...automatycznie chce,żeby stało się ono znane czy też popularne.Bo nasuwa się pytanie.Czy tworzy się produkt dla pieniedzy czy dla sztuki i innych osób.Po co się go tworzy? Jaki ma się w tym cel? Kto tworzy tylko dla kasy to nie jest artysta i nie jest wart tego,żeby go słuchać i oglądać...ale twórca żyć z czegoś musi.Chodzi mi o to,żeby dobra intelektualne trafiały do wszystkich odbiorców.Tak jak elementarz w szkole.Wtedy sztuka pozwoli nam wszystkim lepiej zrozumieć i przeżyć ten świat.Mamy już studia tylko dla bogatych.Nie możemy pozwolić,żeby część społeczeństwa za pieniądze zawłaszczyła tylko dla siebie to co powinno być dobrem wspólnym.Oczywiście artysta musi być też opłacany i nie okradany tylko te opłaty trzeba jakoś normalnie uregulować,żeby każdy mógł sobie pozwolić na obcowanie ze sztuką.

  • zukow00

    Oceniono 11 razy 7

    cz1
    „Szanowny” Panie H.
    Chyba rzeczywiście obrósł Pan w tłuszcz, a zdrada płynie z ust. Tyle tylko, że są to Pańskie usta, a nie proroków z gniewnych lat . Może Pan nie wie ale dla niektórych to Pan był prorokiem z ich gniewnych lat.
    W swoim zaślepieniu wizją doczesnych korzyści, z niewątpliwie Pana własnego dorobku artystycznego, nie dostrzega Pan nawet niewielkiej części negatywnych skutków jakie niesie ze sobą wprowadzenie tak pogmatwanych regulacji pseudo-prawnych jak wspominana ACTA.
    Pragnę poinformować Pana, że tu nie chodzi tylko o walkę z podróbkami i piractwem komputerowym. Wypowiada Pan się tak: „…Czy ktoś jeszcze wierzy, że jego maile czy sms-y są bezpieczne, że nikt ich nie czyta? Mamy pełen tracking komórek, kart kredytowych, działań w internecie. Zdjęcia wykonane z satelity są tak dokładne, że można na nich zobaczyć napis na papierosie człowieka idącego ulicą Manhattanu. To wszystko stosuje się w majestacie prawa już dziś. W ten sposób szuka się też terrorystów, gangsterów, pedofilów - i nikt nie protestuje…” Otóż informuję Pana, że setki tysiący ludzi na świecie protestują. Oczywiście ich głos jest słabo słyszalny ponieważ jest skutecznie tłamszony przez, m.in. , taki „celebrytów” jak Pan. Ludzie znani i rozpoznawani powinni jako pierwsi dawać przykład i przyłączać się do protestu przeciw jawnemu i stałemu ograniczaniu praw obywatelskich przez wszystkich „posiadaczy” tego świata. Jest to tym bardziej uprawnione oczekiwanie, że w wielu waszych „starych” tekstach, za które teraz oczekujecie stałych tantiemów, słowa o wolności są odmieniane przez wszystkie możliwe przypadki . To wy, artyści zaangażowani, namawialiście swoich tekstach do stałego buntu i sprzeciwu wobec systemu. Teraz kiedy „system” gwarantuje wam korzyści to już z nim nie walczycie ? Już jest ok. ? To jest ta zdrada płynąca z ust ? Co Pan na to Panie H ?
    Tu i teraz rozgrywa się walka o kształt przyszłych stosunków społecznych. Tu i teraz decyduje się czy rola społeczeństwa zostanie sprowadzona do bezwolnego, nie stanowiącego o sobie bydła, które może tylko tyle na ile pozwolą mu posiadacze praw do : powietrza , wody , kopalin, roślin , zwierząt itd. ,…, czy będzie to społeczeństwo obywatelskie czyli wspólnota wolnych ludzi, członków wolnych społeczeństw. Folwark zwierzęcy, Equilibrum , Blade Runner, są tylko niewinną zajawką tego jak może wyglądać świat za 50, 100, 150 lat. To wszystko dzieje się tu i teraz i od naszej postawy zależy czy i jaki scenariusz rozwoju świata będzie realizowany. Z całym szacunkiem oświadczam, że najmniejsze znaczenie mają tu Pańskie tantiemy i Pańska tzw. własność intelektualna.
    Mając w pamięci Pańską „wpadkę” z nielegalnym oprogramowanie w firmie, ośmielam się mówić : ma Pan najmniejsze prawo do krytykowania tzw. piratów. Nie ma znaczenia to co mówił Pan tłumacząc się z tego faktu . Pan może nie wiedzieć jak to znalazło się w Pańskiej firmie, a każdy internauta to od razu zbir i bandyta ?

  • drummerin

    Oceniono 11 razy 7

    My już mamy jeden Wielki Układ o nazwie ZAiKS, który windykuje wszystkie podmioty gospodarcze. Każe sobie płacić za radio grające w warsztacie samochodowym, czy u fryzjera, a, jak donosi prasa, marzy im się też opłata za słuchanie muzyki w środkach komunikacji - wesoły autobus i pociąg. Bezczelnie twierdzą, że dzięki stowarzyszonym z nimi twórcom rosną przychody firm, w których słychać muzykę. Nic więc dziwnego, że coraz więcej sklepów wielko powierzchniowych olewa naszych artystów i kupuje muzykę użytkową produkowaną przez wyspecjalizowane firmy płacąc za nią tylko raz.
    Ciekawe, czy ci, którzy tak walczą o ochronę swojej własności intelektualnej sami nie okradali innych. Pan Hołdys zapewne słuchał tylko oryginalnych płyt The Police i to dzięki temu bezkarnie zrzynał riffy i całe frazy muzyczne lokując je w swoich piosenkach…

  • xerpenta

    Oceniono 7 razy 5

    "(...) Hej prorocy moi z gniewnych lat obrastacie w tłuszcz | Już was w swoje szpony dopadł szmal, zdrada płynie z ust". (muzyka Z. Hołdys, tekst B.Olewicz)

  • peter-123

    Oceniono 5 razy 5

    Nastepny wspolpracownik naczelnego " Wprost " Tomasza Lisa, obok wczesniej Skiby, w jego telewizyjnym wywiadzie. Holdys , nawiedzony, nareszcie sie zalapal i jest na fali dzieki Lisowi. Czekam na kucharke Gessler, ktora nigdy nie uzyskala zadnego swiatowego odznaczenia umiejetnosci kucharskich i oprocz tuszy i glupot przepisywania z obcych zagranicznych zrodel nic nie wnosi , tylko podejmuje swoich protektorow w swojej Kulejowce. Ot i polska glupota goni polska glupote. Dziwie sie Lisowi, ze idzie na taka tandete, a przed laty byl okrzykiwany jako kandydata na Prezydenta . Cisza.

  • ryu44

    Oceniono 4 razy 4

    Holdys nie jest jedynym w Polsce, który popiera ACTA. Jest jeszcze sporo osób, które w tej kwestii myli się równie mocno jak on.

  • czytelnik52

    Oceniono 3 razy 3

    Nic nie robiący od lat niejaki Hołdys, teraz zaczyna robić za mentora wszelakich spraw społecznych w Polsce.
    Hołdys - do uczciwej roboty weź się. Twój czas "twórczej" pracy, dawno minął!!!

  • wingate

    Oceniono 3 razy 3

    Ja bym się chciał zapytać Zbigniewa Hołdysa jak by się czuł gdyby ktoś w celu ochrony praw artystów kontrolował co ogląda w internecie i zbierał jego dane osobowe?

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX