Pierwotnie otwarcie Stadionu Narodowego było planowane na 22 lipca ubiegłego roku. Ale budowa się przedłużała i otwarcie przekładano kilka razy. Po wielu perypetiach organizatorzy - niemal w ostatniej chwili - uzyskali zgodę władz miasta na organizację ogólnodostępnego koncertu, pierwszej na nowym obiekcie imprezy z udziałem publiczności. Koncert z udziałem Comy, T.Love, Lady Pank oraz
Voo Voo z ukraińską grupą Haydamaky obserwuje na żywo kilkadziesiąt tysięcy osób. Organizatorzy przewidują, że w imprezie weźmie udział około 40 tysięcy widzów. Po godz. 20 imprezę zakończy pokaz fajerwerków.
Czterysta tysięcy ton betonuStadion Narodowy to jedna z głównych aren
Euro 2012. Zostanie na nim rozegrany między innymi mecz otwarcia mistrzostw. Stadion powstał w niecce dawnego stadionu X-lecia. Budowa rozpoczęła się w lipcu 2008 roku. Do wzniesienia obiektu zużyto czterysta tysięcy ton betonu. Mogący pomieścić 58 tysięcy widzów obiekt powstał kosztem blisko dwóch miliardów złotych. Jest jednym z niewielu na świecie obiektów wyposażonych w ruchomy dach, przykrywający w razie złych warunków atmosferycznych całą płytę boiska.
Na Saską Kępę nie wjedzieszZakład Transportu Miejskiego uruchomił specjalne linie dowożące chętnych na stadion i umożliwiające powrót do domów po zakończeniu imprezy. Mieszkańcy stolicy muszą się jednak liczyć z utrudnieniami związanymi ze zmianą organizacji ruchu w okolicach stadionu. Na wszystkich pobliskich ulicach obowiązywać będzie zakaz parkowania, a wjazd na teren dzielnicy Saska Kępa możliwy będzie wyłącznie dla mieszkańców tej okolicy.
Otwarcie i "precz z komuną"Przed oficjalnym otwarciem pod stadionem protestowała około stuosobowa grupa młodych ludzi, którzy nie zgadzają się na podpisanie przez Polskę umowy ACTA.
Manifestanci zgromadzili się w pobliżu głównego wejścia na teren stadionu. Od godziny 14 tysiące warszawiaków przechodziło tędy na popołudniowe uroczystości związane z otwarciem stadionu.
Uczestnicy pikiety reprezentujący przede wszystkim Obóz Narodowo-Radykalny i Związek Syndykalistów Polskich trzymali transparenty z hasłami: "Wolne media dla wolnych ludzi", "Prawo własności przeciw wolności" i "Wczoraj
Moskwa dziś
Bruksela wolność słowa nam odbiera". Skandowano także: "Nie dla ACTA, rząd się sprzedał", "Precz z cenzurą" oraz "Precz z komuną". Organizatorzy protestu liczyli, że weźmie w nim udział dziesięć tysięcy osób.