- To nie jest antidotum na wszelkie problemy. Profil jest działaniem pomocniczym, który ma za zadanie zawęzić krąg osób, którymi mogą być zainteresowane organy ścigania - tłumaczy psycholog śledczy Bogdan Lach, który nadal pracuje nas uszczegółowieniem portretu psychologicznego potencjalnego porywacza.
Według niego osoba, która zdecydowałaby się na porwanie w taki sposób, musiała przejść traumatyczne wydarzenie. Niewykluczone, że to osoba z sąsiedztwa. - Możliwe, że posiadała wiedzę dotyczącą środowiska rodzinnego osoby zaginionej. Nie jest też wykluczone, że posiadała informacje na temat poruszania się tego dnia matki dziewczynki - dodaje Lach.
W opracowaniu portretu pomogła analiza trasy, którą miała w tym dniu pokonać matka dziewczynki i wskazane przez nią miejsce uprowadzenia dziecka - chodnik między dwoma blokami. - Analizując trasę przejścia matki z dziecka, można na niej zauważyć wiele innych elementów otoczenia, które bardziej by sprzyjały osobie mającej powziąć taką decyzję - wyjaśnia psycholog. Chodzi np. o mały mostek nad Czarną Przemszą znajdujący się w pewnym oddaleniu od budynków mieszkalnych. Atakując tuż pod blokami zamieszkałymi przez wiele rodzin taka osoba prawdopodobnie działała w desperacji.
Uprowadzenie to nie jedyna hipoteza śledczych Policjanci prowadzący śledztwo, sprawdzają teraz metr po metrze możliwe drogi ucieczki porywacza. - Poszukują przede wszystkim świadków, osób, które mogły cokolwiek widzieć - zdradza TOK FM Andrzej Gąska ze śląskiej policji. Wiadomo, że szczegółowo przepytywani będą mieszkańcy osiedla, na którym miało dojść do uprowadzenia. - Nam też wydaje się mało prawdopodobne, aby nikt wówczas nic nie widział i nie słyszał - dodaje Andrzej Gąska.
Uprowadzenie to główna, ale nie jedyna hipoteza brana pod uwagę przez prowadzących dochodzenie w tej sprawie. Nadal w niej wiele niejasności. Przełomu nie ma, ale udało się już przesłuchać kilku świadków, którzy według policji wnieśli istotne informacje. Na razie jednak śledczy nie zdradzają, o jakie informacje chodzi.
Na osobę, która w istotny sposób pomoże wyjaśnić sprawę czeka nagroda. Policja i miasto przeznaczyły 10 tysięcy złotych, ale zgłaszają się też prywatne osoby, które obiecują przekazać pieniądze za ważne fakty mogące pomóc w śledztwie. Według nieoficjalnych szacunków nagroda przekracza już 150 tysięcy złotych.
Magda ma około 70 cm wzrostu, ciemnozielone oczy i ciemnobrązowe włosy wytarte z tyłu głowy. Przed zniknięciem ubrana było w różową czapkę z białym trójkątem z przodu, dwuczęściowy pluszowy beżowy kombinezon i białe rękawiczki. Wraz z dzieckiem zniknął różowy kocyk w kolorowe misie.