TokFm >  Polska

Znicze i zabawki w miejscu znalezienia ciała małej Magdy

asz, PAP
04.02.2012 , aktualizacja: 04.02.2012 11:46
A A A Drukuj
Od rana w miejsce gdzie znaleziono ciało Madzi przychodzą poruszeni ludzie. Składają znicze, kwiaty i zabawki Fot. Grzegorz Celejewski / Agencja Gazeta Od rana w miejsce gdzie znaleziono ciało Madzi przychodzą poruszeni ludzie. Składają znicze, kwiaty i zabawki
Ciało zaginionej półrocznej Magdy zostało znalezione. W miejsce, gdzie je ukryto, przychodzą mieszkańcy Sosnowca. Zapalają znicze, zostawiają maskotki. Niektórzy modlą się w intencji zmarłego dziecka. Półrocznej dziewczynki poszukiwano przez 10 dni. Matka twierdziła, że dziecko zostało porwane. W końcu wyznała, że zmarło w wyniku nieszczęśliwego wypadku.
Od rana w miejsce gdzie znaleziono ciało Madzi przychodzą poruszeni ludzie. Składają znicze, kwiaty i zabawki
Fot. Grzegorz Celejewski / Agencja Gazeta
Od rana w miejsce gdzie znaleziono ciało Madzi przychodzą poruszeni ludzie. Składają znicze, kwiaty i zabawki
Od rana w miejsce gdzie znaleziono ciało Madzi przychodzą poruszeni ludzie. Składają znicze, kwiaty i zabawki
Fot. Grzegorz Celejewski / Agencja Gazeta
Od rana w miejsce gdzie znaleziono ciało Madzi przychodzą poruszeni ludzie. Składają znicze, kwiaty i zabawki
Zwłoki Magdy znaleziono w nocy. Były ukryte w zrujnowanym budynku kolejowym, w załomie ceglanego muru, znajdującego się w ustronnym miejscu, za halą Miejskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji w Sosnowcu. Ciało zostało przykryte śniegiem, liśćmi oraz kamieniami. Znaleziony kocyk oraz ubranko już na pierwszy rzut oka potwierdziły, że jest to poszukiwana od ponad półtora tygodnia Magda. Miejsce ukrycia zwłok wskazała matka.

- Status matki dziewczynki nie uległ zmianie - jest zatrzymana do dyspozycji prokuratury - mówi rzecznik śląskiej policji, podinspektor Andrzej Gąska. Przypomniał, że w nocy z piątku na sobotę, po wskazaniu przez matkę miejsca ukrycia ciała dziecka, kobietę przewieziono do katowickiej prokuratury. Nie wiadomo jednak, czy ostatecznie została tam przesłuchana. Nie ma także informacji, czy i jakie czynności śledcze wykonują dzisiaj prokuratorzy.

Specjalna grupa operacyjno-śledcza, zajmująca się sprawą zaginięcia i śmierci Magdy, nadal pracuje, wypełniając m.in. polecenia prokuratury. Sprawdzane jest m.in. czy ktoś mógł pomóc matce dziecka w ukryciu ciała oraz czy ktoś oprócz Katarzyny W. wiedział o tym, jaki był prawdziwy przebieg zdarzeń.

- Sposób ukrycia ciała nie wskazywał, aby ktoś musiał pomagać kobiecie. Nie można jednak tego ostatecznie wykluczyć; będzie to przedmiotem dalszego postępowania, podobnie jak ewentualny udział innych osób - powiedział Gąska.

Będzie sekcja zwłok

Jeszcze w piątek prokurator wydał postanowienie o przeprowadzeniu sekcji zwłok dziecka, która ma wyjaśnić przyczyny jego śmierci. Wcześniej matka mówiła prywatnemu detektywowi, że dziewczynka przypadkiem wyślizgnęła się z kocyka i spadła na podłogę uderzając o próg w mieszkaniu.

Zaginięcie Magdy zgłoszono we wtorek 24 stycznia. Początkowo matka utrzymywała, że gdy straciła na ulicy przytomność, dziewczynkę uprowadzono z wózka. W czwartek wyznała, że Magda zmarła w wyniku nieszczęśliwego wypadku, a ciało zostało ukryte. W piątek wieczorem Katarzyna W. wskazała miejsce, gdzie znajdowały się zwłoki.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • 1
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    17 głosów

Wiadomości dnia

Infografika