Matka Magdy aresztowana. Zarzut: nieumyślne spowodowanie śmierci
04.02.2012
, aktualizacja: 04.02.2012 23:39
Sąd na dwa miesiące aresztował matkę zaginionej półrocznej Magdy z Sosnowca, Katarzynę W. Ciało dziewczynki odnaleziono po trwających ponad półtora tygodnia poszukiwaniach. Matka odpowie za nieumyślne spowodowanie jej śmierci. Przyznała się do winy i złożyła obszerne wyjaśnienia.

Fot. Grzegorz Celejewski / Agencja Gazeta
Andrzej Gąska, rzecznik śląskiej policji i prokurator Mariusz Łączny podczas konferencji Prokuratury Okręgowej w Katowicach

Fot. Grzegorz Celejewski / Agencja Gazeta
Andrzej Gąska, rzecznik śląskiej policji i prokurator Mariusz Łączny podczas konferencji Prokuratury Okręgowej w Katowicach

Fot. Grzegorz Celejewski / Agencja Gazeta
Sosnowiec. Miejsce, w którym w piątek przed północą policjanci znaleźli ciało dziecka
ZOBACZ TAKŻE
- Matka Magdy wyjdzie z aresztu? Sąd i prokuratura przerzucają się papierami (09-02-12, 12:03)
- Matka Madzi spanikowała, bo Rutkowski zwoływał dziennikarzy (06-02-12, 18:55)
- "Kolega tonie w Wiśle". Głupi żart za sto tysięcy złotych (05-02-12, 20:08)
- Prokuratura: Praca policjantów została przerwana (04-02-12, 19:53)
- Duchowny z Sosnowca: Módlmy się, ale nie osądzajmy (04-02-12, 16:09)
- Od rana w Sosnowcu płoną znicze. "Trzeba poświecić maleństwu" (04-02-12, 13:03)
- Krzysztof Rutkowski. Gołąb, który okazał się żmiją (04-02-12, 11:00)
- Rutkowski: Nie przeproszę. A policja powinna podziękować (04-02-12, 08:45)
- Policjanci znaleźli ciało zaginionej Madzi. "Nie powiedziałam detektywowi prawdy" (04-02-12, 00:47)
GALERIA ZDJĘĆ
- "Śpij spokojnie Aniołku". Znicze, zabawki i laurki dla Madzi [ZDJĘCIA] (05-02-12, 17:04)
O aresztowanie 22-letniej Katarzyny W. wnioskowała katowicka prokuratura okręgowa, argumentując to m.in. koniecznością zabezpieczenia prawidłowego toku postępowania. W sobotę późnym wieczorem sąd przychylił się do wniosku śledczych. - Główną przesłanką zastosowania wobec podejrzanej tymczasowego aresztu była obawa matactwa - powiedział wiceprezes katowickiego sądu, sędzia Michał Dmowski.
Decyzją sądu, dwumiesięczny okres aresztowania rozpoczął się z chwilą zatrzymania Katarzyny W., czyli w czwartek wieczorem. Od tego czasu kobieta była zatrzymana w komendzie policji. Teraz ten okres wliczono do okresu tymczasowego aresztowania.
Matka Magdy poczytalna. "To był wypadek"
Według badań psychiatrycznych Katarzyny W. w chwili, w której doszło do tragedii, była ona poczytalna i może uczestniczyć w postępowaniu. - To oczywiście wstępna opinia - mówił dziś prok. Mariusz Łączny z Prokuratury Okręgowej w Katowicach.
Matka dziewczynki przyznała się do zarzuconego jej czynu, tłumacząc, że dziecko zmarło w wyniku nieszczęśliwego wypadku. Magda miała jej upaść w domu na próg. Kobieta tłumaczyła, że w panice postanowiła ukryć ciało Magdy, a później wymyśliła historię o rzekomym uprowadzeniu dziewczynki. - Wpadła w panikę. Potem okazało się, że nakręca się sprawa rzekomego porwania. Nie wiedziała jak powiedzieć, co się stało. Sytuacja ją przerosła. To oczywiście wersja matki - komentował prokurator Łączny. Dodał, że Katarzynie W. grozi od trzech miesięcy do pięciu lat więzienia.
"Wersja matki jest prawdopodobna, ale to jedna z wielu wersji"
- Wersja o nieszczęśliwym wypadku jest jedną z wersji, na razie przyjętą jako najbardziej prawdopodobna i dlatego postawiliśmy matce zarzut nieumyślnego spowodowania śmierci - stwierdził prokurator. Przesłuchanie matki trwało pięć godzin i zakończyło się o godzinie czwartej nad ranem w sobotę. - Wpadła w panikę. Potem okazało się, że nakręca się sprawa rzekomego porwania. Nie wiedziała jak powiedzieć, co się stało. Sytuacja ją przerosła. To oczywiście wersja matki - opisywał jej zeznania prokurator Łączny. - Na tym etapie nie można jednak wykluczyć, że zarzut ulegnie zmianie - podkreślił. Sekcja zwłok dziecka ma odbyć się dopiero w poniedziałek. - Ciało było zamarznięte - wyjaśnił i dodał, że wyniki sekcji wykażą, czy wersja matki o wypadku jest prawdziwa.
"Musieliśmy działać w pośpiechu"
Prokurator Łączny podkreślał, że kluczowe czynności śledztwa "były planowane na przyszły tydzień". - Policjanci wykonali solidną robotę. Gdyby ta praca nie została im przerwana przez konieczność zatrzymania matki dziecka, dałaby te same efekty, a być może lepsze, bo nie musielibyśmy działać w pośpiechu - mówił prokurator.
Pytany, czy Krzysztof Rutkowski, który wczoraj zaprezentował mediom film, na którym matka Magdy przyznaje się, że porzuciła dziecko, pomógł w śledztwie, czy raczej w nim przeszkodził, odparł, że Rutkowski nie współpracował z prokuraturą. - My wykonywaliśmy mnóstwo czynności, na ich podstawie planowaliśmy kolejne - dodał.
Zarzuty ma na razie tylko matka Magdy
Łączny powiedział też, że do tej pory w tej sprawie przesłuchano m.in. ojca Magdy, brata Katarzyny oraz jej rodziców. Pytany przez dziennikarzy, czy matce dziewczynki mógł ktoś pomagać przyznał, że taki wariant jest "rozpoznawany". - Na obecnym etapie nikomu poza matką nie postawiliśmy zarzutów - podkreślił. Zaznaczył jednak, że śledztwo oraz czynności w tej sprawie cały czas trwają. - Sprawdzamy nadal kilka wersji - przyznał. Ze względu na dobro postępowania nie chciał mówić o szczegółach.
Decyzją sądu, dwumiesięczny okres aresztowania rozpoczął się z chwilą zatrzymania Katarzyny W., czyli w czwartek wieczorem. Od tego czasu kobieta była zatrzymana w komendzie policji. Teraz ten okres wliczono do okresu tymczasowego aresztowania.
Matka Magdy poczytalna. "To był wypadek"
Według badań psychiatrycznych Katarzyny W. w chwili, w której doszło do tragedii, była ona poczytalna i może uczestniczyć w postępowaniu. - To oczywiście wstępna opinia - mówił dziś prok. Mariusz Łączny z Prokuratury Okręgowej w Katowicach.
Matka dziewczynki przyznała się do zarzuconego jej czynu, tłumacząc, że dziecko zmarło w wyniku nieszczęśliwego wypadku. Magda miała jej upaść w domu na próg. Kobieta tłumaczyła, że w panice postanowiła ukryć ciało Magdy, a później wymyśliła historię o rzekomym uprowadzeniu dziewczynki. - Wpadła w panikę. Potem okazało się, że nakręca się sprawa rzekomego porwania. Nie wiedziała jak powiedzieć, co się stało. Sytuacja ją przerosła. To oczywiście wersja matki - komentował prokurator Łączny. Dodał, że Katarzynie W. grozi od trzech miesięcy do pięciu lat więzienia.
"Wersja matki jest prawdopodobna, ale to jedna z wielu wersji"
- Wersja o nieszczęśliwym wypadku jest jedną z wersji, na razie przyjętą jako najbardziej prawdopodobna i dlatego postawiliśmy matce zarzut nieumyślnego spowodowania śmierci - stwierdził prokurator. Przesłuchanie matki trwało pięć godzin i zakończyło się o godzinie czwartej nad ranem w sobotę. - Wpadła w panikę. Potem okazało się, że nakręca się sprawa rzekomego porwania. Nie wiedziała jak powiedzieć, co się stało. Sytuacja ją przerosła. To oczywiście wersja matki - opisywał jej zeznania prokurator Łączny. - Na tym etapie nie można jednak wykluczyć, że zarzut ulegnie zmianie - podkreślił. Sekcja zwłok dziecka ma odbyć się dopiero w poniedziałek. - Ciało było zamarznięte - wyjaśnił i dodał, że wyniki sekcji wykażą, czy wersja matki o wypadku jest prawdziwa.
"Musieliśmy działać w pośpiechu"
Prokurator Łączny podkreślał, że kluczowe czynności śledztwa "były planowane na przyszły tydzień". - Policjanci wykonali solidną robotę. Gdyby ta praca nie została im przerwana przez konieczność zatrzymania matki dziecka, dałaby te same efekty, a być może lepsze, bo nie musielibyśmy działać w pośpiechu - mówił prokurator.
Pytany, czy Krzysztof Rutkowski, który wczoraj zaprezentował mediom film, na którym matka Magdy przyznaje się, że porzuciła dziecko, pomógł w śledztwie, czy raczej w nim przeszkodził, odparł, że Rutkowski nie współpracował z prokuraturą. - My wykonywaliśmy mnóstwo czynności, na ich podstawie planowaliśmy kolejne - dodał.
Zarzuty ma na razie tylko matka Magdy
Łączny powiedział też, że do tej pory w tej sprawie przesłuchano m.in. ojca Magdy, brata Katarzyny oraz jej rodziców. Pytany przez dziennikarzy, czy matce dziewczynki mógł ktoś pomagać przyznał, że taki wariant jest "rozpoznawany". - Na obecnym etapie nikomu poza matką nie postawiliśmy zarzutów - podkreślił. Zaznaczył jednak, że śledztwo oraz czynności w tej sprawie cały czas trwają. - Sprawdzamy nadal kilka wersji - przyznał. Ze względu na dobro postępowania nie chciał mówić o szczegółach.
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
123 głosy
Wiadomości dnia
-
Polska
Kobieta ma żyć przede wszystkim dla męża? "Czułam się zażenowana"
21-05-2012 15:40Skomentuj (135) -
Kultura
Seks-turystyka i molestowanie dzieci. Festiwal w Cannes nie zna słowa "tabu"
21-05-2012 15:51Skomentuj (0) -
Tylko u nas
Prezes NFZ odpowie przed sądem lekarskim. "Szkodzi systemowi"
21-05-2012 11:19Skomentuj (0) -
Polityka
Prof. Nałęcz: Kaczyńskiemu nie wypada być w ogonie peletonu populistów
21-05-2012 09:11Skomentuj (26) -
Polska
Dziennikarze "Wprost" odpowiadają Palikotowi: "To cyniczny oszust"
21-05-2012 23:08Skomentuj (1) -
Polityka
Kaczyński: Atakują SKOK-i, czyli polski, autentyczny kapitał
21-05-2012 10:17Skomentuj (16) -
Polska
Lis: W kraju, w którym królową jest Żydówka, antysemityzm trzyma się dobrze
21-05-2012 07:25Skomentuj (0) -
Polska
Ks. dr Knotz: Kobieta ma żyć przede wszystkim dla męża, nie dla dziecka
21-05-2012 06:38Skomentuj (30) -
Polska
Pacjent waży za dużo? Nie będzie leczony. Absurdalne kryteria NFZ
21-05-2012 06:36Skomentuj (3)
-
Apostazja Palikota aktem odwagi, który "wymaga jaj" albo "tandetne przedstawienie" i naciąganie historii [BLOGERZY TOKFM.pl]
-
Jak to było z Lutrem i wojnami religijnymi? Prof. Bartoś "prostuje" wypowiedź historyka prof. Nałęcza
-
Prezes NFZ odpowie przed sądem lekarskim. "Szkodzi systemowi"
-
Szopka czy wstęp do wojny religijnej? Publicyści o apostazji Palikota
-
Thun: Nie możemy się obrażać, nie możemy zostawić Ukrainy samej [WIDEO]
-
Prof. Nałęcz: Kaczyńskiemu nie wypada być w ogonie peletonu populistów
-
"Brakuje wyzwisk, brakuje kamieni". Korespondenci zagraniczni o zajściach przed Sejmem
-
Młodzież zapomina o Holocauście, nasilają się postawy nacjonalistyczne. "Potrzebna jest interwencja"
-
O dwóch takich, co mówią, że wybuchła bomba, której nie było [LISTA PRZEBOJÓW]
-
Lis: Dziś nazwanie zła po imieniu grozi opluciem. Trudno, trzeba to znieść! [OPINIE]
-
USA odwracają uwagę obronną od Europy. Musimy wydorośleć? Sikorski: "Trzeba liczyć na siebie"
-
Nawet BBC straszy polskimi kibicami. "Dzień Świstaka! Przydałby się 'związek zawodowy' kibiców"
Najnowsze
- 23:08 Dziennikarze "Wprost" odpowiadają Palikotowi: "To cyniczny oszust"
- 22:39 Żadna z zapowiadanych na Euro dróg nie będzie gotowa w terminie [RAPORT]
- 22:23 Nowak: Wszystko, co niezbędne na Euro, jest przygotowane
- 21:46 Dwanaście pytań o nową wersję dotyczącą śmierci generała Papały [BLOG]
- 21:12 Palikot: Wywiad z moją byłą żoną to podłość
- 20:53 Bez przełomu ws. Afganistanu. Przywódcy państw NATO obradują, prasa sceptyczna, przed gmachem ostre protesty [ZDJĘCIA]
- 20:52 "Wszyscy jesteśmy potomkami chłopów. Stąd nasz konsumpcjonizm"

Najczęściej czytane24 htydzień
- Nie tylko związkowcy i słuchacze Radia Maryja. Alternatywa też szykuje swoje protesty na Euro 2012
- "Kochał życie. Dramat był bardzo głęboko w nim". Rozmowa o niezwykłej wystawie Beksińskiego
- Kobieta ma żyć przede wszystkim dla męża? "Czułam się zażenowana"
- Prof. Nałęcz: Kaczyńskiemu nie wypada być w ogonie peletonu populistów
- Szopka czy wstęp do wojny religijnej? Publicyści o apostazji Palikota
- Mikołejko: Nie dokonam aktu apostazji. Uznałbym wtedy prawo Kościoła...
- Ks. dr Knotz: Kobieta ma żyć przede wszystkim dla męża, nie dla dziecka
- Macierewicz: Tupolew eksplodował. Paradowska: Może samolot opanowało w powietrzu jakieś komando?
- "Żenujący" wynik Polski w corocznym raporcie dot. matek. Lepiej nią być na Białorusi, Węgrzech...
- Mikołejko: Nie dokonam aktu apostazji. Uznałbym wtedy prawo Kościoła...
- "Ucho Łukasza było purpurowe, naderwane...". Wychowawczyni: Nie uważam tego za incydent
- "Duda zapomniał, że mamy XXI wiek" - posłanka Pomaska odpowiada szefowi "S"
- Piotr Duda wschodzącą gwiazdą? "Zachwyty niedojrzałych dziennikarzy" [PUBLICYŚCI]
- Polskie nastolatki najcnotliwsze w Europie? Pytanie, co uznają za seks
Politycznie
Gospodarczo










więcej zdjęć






