TokFm >  Polska

Wiceszef BOR z zarzutami za Smoleńsk?

ga, PAP
05.02.2012 , aktualizacja: 05.02.2012 22:50
A A A Drukuj
Prezentacja raportu w sprawie katastrofy prezydenckiego samolotu Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta Prezentacja raportu w sprawie katastrofy prezydenckiego samolotu
Wiceszef Biura Ochrony Rządu, generał Paweł B., nadzorujący ochronę Lecha Kaczyńskiego i Donalda Tuska w Smoleńsku i Katyniu, dostał wezwanie do prokuratury w charakterze podejrzanego - dowiedział się portal tvn24.pl. W czwartek, w Prokuraturze Okręgowej Warszawa - Praga usłyszy zarzut niedopełnienia obowiązków. Prokuratura oficjalnie potwierdziła te ustalenia.
Według tvn24.plśledczy zarzucają generałowi, że BOR miał złe rozpoznanie co do lotniska w Smoleńsku. Funkcjonariusze nie wiedzieli na przykład jak "zareagować w sytuacji, gdyby na płycie lotniska doszło do zamachu na premiera lub prezydenta. Oficerowie nie wiedzieli bowiem jakie są drogi ewakuacyjne ani gdzie są miejsca, w których mógłby się ukryć snajper". Poza tym biuro oddało służbom rosyjskim obowiązek dbania o bezpieczeństwo polskiego premiera i prezydenta ale nie sprawdziło jak Rosjanie przygotowali się do tego zadania. Funkcjonariusze nie sprawdzili też lotniska, z którego korzystali najważniejsi polscy politycy.

Eksperci prokuratury

W poniedziałek prokuratura ujawniła 20 "najistotniejszych uchybień" BOR wskazanych we wnioskach przez biegłych, które wpłynęły na obniżenie bezpieczeństwa osób chronionych. Wśród nich eksperci prokuratury wymienili też zbyt pobieżne przeprowadzenie rekonesansu w pozostałych miejscach planowanego pobytu; wyznaczenie do pracy funkcjonariuszy bez doświadczenia w działaniach poza granicami Polski.

Biegli wskazali też na brak obecności funkcjonariusza BOR na lotnisku w Smoleńsku przed i podczas lądowań samolotów 7 i 10 kwietnia i niezorganizowanie ochrony miejsc bazowania samolotów na lotnisku oraz nieprzeprowadzenie odprawy koordynacyjnej. Z ustaleń wynika również, że plany zabezpieczeń obu wizyt były sporządzone w sposób sprzeczny z przepisami i zasadami prowadzenia działań ochronnych.

Śledztwo wyłączone

Śledztwo w sprawie przygotowania wizyt z kwietnia 2010 jest wydzielone z postępowania w sprawie katastrofy prezydenckiego samolotu. Gdy prokuratura prezentowała swoje zastrzeżenia do organizacji lotów, BOR-u broniła Najwyższa Izba Kontroli. - BOR zrealizowało wszystkie formy działań ochronnych wymienione w obowiązującej decyzji MSWiA w sprawie objęcia ochroną osób ze względu na dobro państwa oraz zakresu działań ochronnych realizowanych przez Biuro Ochrony Rządu. Stwierdzone w tym zakresie nieprawidłowości miały charakter formalny i były powielane w większości wizyt objętych badaniem - podkreślała w raporcie NIK.

Cichocki: Nie ma tam podstaw do obarczania BOR winą

BOR-u bronił też szef MSW Jacek Cichocki. - Opinia biegłych ws. zabezpieczenia przez BOR wizyt premiera i prezydenta w Katyniu w kwietniu 2010 r. jest tylko jednym z dowodów w sprawie. Nie daje żadnych podstaw do wyciągania wniosków o odpowiedzialności funkcjonariuszy biura - mówił. Przyznał, że NIK wskazuje na różnego rodzaju nieprawidłowości, do których dochodziło od 2005 do 2010 r., a więc za czasów różnych szefów BOR i różnych rządów. - Ale te nieprawidłowości w żaden sposób nie wpływały na aspekty, które pozwoliłyby mówić o odpowiedzialności za bezpieczeństwo tego tragicznego lotu 10 kwietnia. Na podstawie mojej lektury mogę powiedzieć, że nie ma tam podstaw do obarczania BOR winą za to wydarzenie - dodał minister

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    20 głosów

Skomentuj:

Musisz się zalogować, by dodać komentarz. Jeśli nie posiadasz konta zarejestruj się.

Komentarze (4)

  • avatar

    refleksyjny

    0

    Prokuratura łaknie (choćby chwilowego) sukcesu jak ryba wody.
    A oni po prostu Polecieli i Spadli.

  • avatar

    123jna

    0

    Nie rozumiem co do tego ma BOR. Smierdzi to pisowymi, upolitycznionymi prokuratorami. Za jednego z nich uwazam Seremeta z Tarnowa. Nareszcie pozbyl sie z prokuratury przyzwoitych ludzi jak Parulski czy Przybyl i moze "hasac" jak sam chce. Bedzie wiecej takich wystapien przeciwko prawu i rozsadkowi. Rzad dal sie wrobic pisowemu czlowiekowi, gdyby byl uczciwym, honorowym prokuratorem to sam zrezygnowalby po probie samobojstwa podleglego mu prokuratora. Jako szef byl winny - to on narzucal ton tam panujacy. Tak by zrobil kazdy przyzwoity urzednik na Zachodzie. A ten uparl sie, tupnal po pisowsku noga i zrobil swoje. Bedziemy mieli jatke wsrod przyzwoitych pracownikow, nalezy na to liczyc. juz sie zaczela.

  • avatar

    ciemnyludd

    0

    Piloci lądowali we mgle wbrew wszystkim możliwym przepisów, a BOR winien... Coś od tej naszej prokuratury zxa bardzo pachnie PIS-em...

    • avatar

      123jna

      0

      @ciemnyludd
      jasne, ci z ziobrowego nadania (takze seremetowego - ale nazwiska) tu rzadza, teraz moga sie bezkarnie wykazac swoim "oddaniem" preziowi.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Wiadomości dnia

Infografika