TokFm >  Polska

Kancelaria premiera zapłaci 450 tys. zł kary. Zatrudnia za mało niepełnosprawnych

jagor, PAP
12.02.2012 , aktualizacja: 12.02.2012 11:50
A A A Drukuj
Kancelaria Prezesa Rady Ministrów Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta Kancelaria Prezesa Rady Ministrów
W tegorocznym budżecie kancelarii premiera figuruje kwota 450 tys. złotych "karnej" składki, jaką KPRM musi wpłacić do PFRON, bo zatrudnia za mało osób niepełnosprawnych. Z tego samego powodu 134 tys. złotych wpłaciła na PFRON w 2011 r. kancelaria prezydenta.
O zatrudnienie osób niepełnosprawnych dopytywani byli przedstawiciele obu kancelarii przy okazji rozpatrywania projektu tegorocznego budżetu na posiedzeniu senackich Komisji Rodziny i Polityki Społecznej oraz Regulaminowej Etyki i Spraw Senatorskich.

Zgodnie z ustawą o rehabilitacji zawodowej i społecznej oraz zatrudnieniu osób niepełnosprawnych, pracodawcy zatrudniający co najmniej 25 pracowników są zobowiązani do wpłat na Państwowy Fundusz Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych, jeśli zatrudniają mniej niż 6 proc. osób niepełnosprawnych. Kwota wpłacana na PFRON wyliczana jest na podstawie różnicy między rzeczywistym zatrudnieniem osób niepełnosprawnych, a zatrudnieniem zapewniającym osiągnięcie wskaźnika 6 proc.

W KPRM pracuje 5 lub 6 osób z orzeczoną niepełnosprawnością

Dyrektor generalny KPRM Lech Marcinkowski przyznał na posiedzeniu senackiej komisji, że kancelaria premiera nie zatrudnia sześciu proc. osób niepełnosprawnych. - Jesteśmy więc zobowiązani do wpłacania składek na PFRON. Z tego tytułu w budżecie na 2012 rok zaplanowano 450 tys. złotych - podkreślił Marcinkowski. Według Marcinkowskiego, w KPRM pracuje 5 lub 6 osób z orzeczoną niepełnosprawnością. Zapewnił on jednocześnie, że w każdym ogłoszeniu o naborze do KPRM - a wszystkie publikowane są w Biuletynie Informacji Publicznej - osoby niepełnosprawne są zachęcane do składania ofert.

Kancelaria Prezydenta zatrudnia sześć osób niepełnosprawnych - poinformowała dyrektor Biura Finansowego Grażyna Druś. Jak podała, w 2011 prezydencka kancelaria wpłaciła na PFRON 134 tys. złotych.

Senator Mieczysław Augustyn (PO) przyznaje, że na posiedzeniu komisji "wielu gorzkich słów" w związku z "karnymi" składkami na PFRON musieli wysłuchać przedstawiciele Kancelarii Prezydenta, Prezesa Rady Ministrów, a także Sejmu, a nawet Ministerstwa Pracy i Polityki Społecznej - gdzie urzęduje Pełnomocnik Rządu ds. Osób Niepełnosprawnych.

- Wiele naczelnych instytucji wciąż nie może świecić przykładem. Chlubnymi wyjątkami są: Kancelaria Senatu i Krajowe Biuro Wyborcze. Mimo trudności w znalezieniu dobrze wykwalifikowanych pracowników niepełnosprawnych zatrudniają powyżej ustawowo wymaganych 6 proc. i zamiast wpłacać do Funduszu dostają z niego dotację do zatrudnianych osób niepełnosprawnych - powiedział Augustyn.

"Długo uważano, że dzieci niepełnosprawne powinny być chowane w domach"

Podkreślił też, że jeśli nie zostanie znacznie zwiększone zatrudnienie niepełnosprawnych pracowników w najwyższych urzędach państwowych, to trudno będzie przekonać przedsiębiorców, że oni także powinni zatrudniać osoby niepełnosprawne.

- Od momentu ustanowienia PFRON (istnieje od 1991 roku) żadna Kancelaria - ani Prezydenta ani premiera nie zatrudniała odpowiedniej liczby osób niepełnosprawnych - powiedziała wiceszefowa sejmowej komisji polityki społecznej Magdalena Kochan.

Pytana o przyczyny takiego stanu rzeczy, Kochan mówi: - Po pierwsze - bariera psychologiczna, którą dopiero usuwamy. Cywilizujemy się, zaczynamy uznawać coraz powszechniej, że osoby niepełnosprawne są pełnoprawnymi obywatelami.

Zdaniem Kochan, na przeszkodzie zatrudnianiu niepełnosprawnych w urzędach centralnych stają też wymogi dotyczące wykształcenia. - Nałożyło się na to wiele czynników - długo uważano, że dzieci niepełnosprawne powinny być chowane w domach, że lepiej stosować w ich przypadku szkolnictwo indywidualne niż ogólnokształcące. Jeszcze kilka lat temu spotkałam się z wygłoszonym - przez dyrektora szkoły - zdaniem: Po co głuchemu matura - opowiadała.

Kochan przypomniała, że w 2011 roku przyjęto nowe przepisy gwarantujące niepełnosprawnym pierwszeństwo zatrudnienia w służbie cywilnej. Aby tak się stało, niepełnosprawny kandydat musi najpierw znaleźć się w czołówce najlepszych kandydatów wyłonionej w ramach naboru na stanowiska w służbie cywilnej.

Posłanka podkreśla, że zatrudnienie osób niepełnosprawnych to nie jedyny problem, z jakim się borykamy. - Dopiero w ubiegłej kadencji dostosowano gmach parlamentu do potrzeb osób niepełnosprawnych, wcześniej posłowie na wózkach nie mogli przemawiać z mównicy. Jest kwestia adaptowania lokali użyteczności publicznej dla potrzeb niepełnosprawnych - wyliczała Kochan.

Według danych GUS, w 2010 roku liczba osób niepełnosprawnych w Polsce wynosiła 3,4 mln osób (10,7 proc. ludności w wieku 15 lat i więcej posiada prawne orzeczenie niepełnosprawności); w 2010 r. biernych zawodowo było 83 proc. niepełnosprawnych powyżej 15 roku życia - 87 proc. spośród nich nie poszukiwało pracy z powodu choroby i niesprawności.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    24 głosy

Skomentuj:

Musisz się zalogować, by dodać komentarz. Jeśli nie posiadasz konta zarejestruj się.

Komentarze (6)

  • avatar

    ciemnyludd

    Oceniono 3 razy 1

    Jest coś jeszcze gorszego od zwykłej bzdury... BZDURA POLITYCZNIE POPRAWNA...

  • avatar

    thezydor

    Oceniono 1 raz 1

    kto zapłaci ? kancelaria ? jak inny kolega słusznie zauważył budżet zapłaci budżetowi, ale ale... do tego żeby ktoś zapłacił i ktoś inny mógł zapłatę odebrać musi być co najmniej dwóch extra urzędników zatrudnionych... ot odpowiedź jak to zatrudnienie urzędasów poszybowało w górę podczas kadencji Donalda...

  • avatar

    mothra.to.ja

    Oceniono 4 razy 2

    Ale dlaczego? Przecież oni wszyscy tam niepełnosprawni, w każdym razie umysłowo - na pewno!

  • avatar

    kurcze_pieczone01

    Oceniono 2 razy 2

    nie płacicie, ojciec malwersant wzywa nie płacicie, to co będziecie z siebie idiotów robić

  • avatar

    hanishl

    Oceniono 3 razy 1

    Nie dajmy się redaktorom zwariować . Co to znaczy że kancelaria zapłaci ? Zapłaci Budżetowi z pieniędzy budżetowych. W końcu sami tworzą budżet który opłaca podatnik . Konkretna osoba powinna zabulić z własnej pensji a jak jej nie ma to Premier.
    Ciągle takie pierniczenie i przelewanie z próżnego w próżne.
    p.s.
    Tak mimo wszystko wątpię w takie niusy. Tam od niepełnosprawnych aż się roi.

  • avatar

    szarlej-1

    Oceniono 3 razy 3

    Przecież oni wszyscy w tej Kancelarii są sprawni inaczej ....tylko co najwyżej źle zdiagnozowani.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Wiadomości dnia

Infografika