"Przepraszam, nie rozumiem pytania". Kuriozalny wywiad z rzeczniczką Ministerstwa Zdrowia

"Nie dziwię się, że nikt nie chce z panem rozmawiać" - tak rzeczniczka Ministerstwa Zdrowia Agnieszka Gołąbek odpowiada na pytania dotyczące ustawy refundacyjnej. Kuriozalna rozmowa to efekt ponaddwumiesięcznych prób znalezienia w ministerstwie osoby, która kompetentnie wyjaśni szczegóły ustawy. Po tym, jak w radiu zaczęły się pojawiać fragmenty rozmowy, rzeczniczka sama zadzwoniła do nas i przyszła do studia. Jak wyglądały obie rozmowy?
Reporter TOK FM od ponad dwóch miesięcy starał się znaleźć w ministerstwie osobę, która odpowiedziałaby na szczegółowe pytania dotyczące ustawy refundacyjnej. Chodziło m.in. o problemy pacjentów domów pomocy społecznej czy szpitali z zakupem leków.

Wyłączając weekendy, reporter codziennie, kilka razy, dzwonił od ministerstwa, wysyłał maile. W końcu na rozmowę zgodził się były już wiceminister zdrowia Andrzej Włodarczyk. Jednak następnego dnia i on przez biuro prasowe przekazał, że nie ma czasu.

W styczniu do resortu przyszła nowa rzeczniczka - Agnieszka Gołąbek. Jednak i ona nie odbierała telefonów. Na rozmowę zdecydowała się umówić dopiero, gdy w portalu Tokfm.pl wyemitowaliśmy film opisujący problemy z dostępem do leków ludzi mieszkających w domach pomocy społecznej. Znalazły się w nim fragmenty pokazujące, jak ministerstwo unika dziennikarzy.

Na początku lutego mailem wysłaliśmy do rzeczniczki szczegółowe pytania, które miały paść podczas nagrania. Po tygodniu otrzymaliśmy odpowiedź, że rzeczniczka jest gotowa. Do rozmowy doszło 14 lutego. Poniżej fragmenty wywiadu.

Michał Janczura: Pierwsze pytanie dotyczące domów pomocy społecznej. Dostajemy sygnały natury prawnej. Oni nie wiedzą, które prawo jest dla nich obowiązujące. To wypływające z umów podpisanych z aptekami, które podpisywali po rozstrzygnięciu przetargów, czyli umów związanych z zamówieniami publicznymi, czy te przepisy, ceny wynikające z ustawy refundacyjnej.

Agnieszka Gołąbek: Przepraszam, ale nie rozumiem tego pytania.

M.J.: Pani rzecznik, dobrze: dom pomocy społecznej ma podpisane umowy z apteką. Rozpisał przetarg, na przykład rok temu, półtora roku temu, pół roku temu, na dostawę leków...

A.G.: Panie Michale...

M.J.: O czym my w ogóle rozmawiamy? To jak ja mam formułować te pytania? No nie wiem. Jest pytanie związane z zakupem leków. Czyli sprawa dotycząca...

A.G.: Na to pytanie jest odpowiedź taka, że oni mają prawo kupować na podstawie recepty w aptece. Leki.

M.J.: OK, to jeżeli jest taka odpowiedź na to pytanie, to OK.

A.G.: Nie, nie, przepraszam. Ja się dzisiaj nie nagram na ten temat, bo po prostu ja nie będę ryzykowała wypowiedzi, które po prostu mogą się... ustalmy w ten sposób, nie czuję się przygotowana do udzielenia odpowiedzi na te pytania, po prostu uważam, że one nie są do nas, nie.. nie... no nie.

M.J.: To jak ja mam sformułować to pytanie? Pani rzecznik, wysłałem wam mail, dokładnie bodajże tydzień temu, z jasno sformułowanym pytaniem: która cena dla DPS-ów jest obowiązująca? Ta z umowy z apteką czy ta z obwieszczenia dotyczącego wykazu leków refundowanych? Bo są wokół tego wątpliwości.

A.G.: [MILCZENIE]...

M.J.: Nie umiem jaśniej sformułować tego pytania.

A.G.: ...

M.J.: I nie wysłałem tego tydzień temu, ale wysłałem to dużo wcześniej.

A.G.: ...

M.J.: Albo inaczej. Może gdzie ja mam szukać odpowiedzi na to pytanie? Może w ten sposób...

A.G.: ...

M.J.: To może przejdźmy do dalszych tematów.

A.G.: ...

M.J.: Pani rzecznik, możemy czy nie możemy?

A.G.: (długa cisza; rzecznik zerka do dokumentów). Spróbujmy dalej, ale po prostu, powiem szczerze, te odpowiedzi, które ja dostałam na to pytanie, to ja się nie podejmę odpowiadać. To jest też...



M.J.: Artykuł 9, paragraf 2 ustawy, czyli regulacje dotyczące leków w szpitalach. Pytanie w zasadzie jedno. Co się stanie, jeśli koncerny farmaceutyczne produkujące na przykład innowacyjne leki nowej generacji w trakcie negocjacji nie zejdą do takiego poziomu, czyli do limitu, że szpitale będą mogły te leki kupować. Czy wiecie, jak to jest? Może zagwarantujecie, że wszystkie leki będą dostępne w szpitalach, że wszyscy producenci zejdą do limitów?

A.G.: ...

M.J.: Jasno napisałem o artykule 9, paragraf 2, czyli regulacje dotyczące leków w szpitalach. Nie wiem..., jeśli pani rzecznik ma ochotę, to ja to wszystko wytłumaczę. Ale rozumiem, że wtedy nie uzyskam odpowiedzi na to pytanie... Pani rzecznik, świadczeniodawców ogólnie nie dotyczy kwestia cen sztywnych. Oni mogą kupować leki taniej, ale nie mogą kupować leków droższych niż limit w danej grupie limitowej. Pytanie: co jeżeli lek teraz jest droższy niż limit? Jaką mamy gwarancję? Dyrektorzy szpitali nas alarmują, że oni tych niektórych leków kupować nie będą mogli. Czy państwo jakoś to skomentujecie? Jak ta kwestia wygląda?

A.G.: ... (westchnięcie)

M.J.: Ale uzyskam jakąkolwiek odpowiedź na to pytanie czy nie? Szkoda naszego czasu, pani rzecznik... Czy departament coś napisał, czy ma pani jakiekolwiek informacje na ten temat...?

A.G.: No nie...

Posłuchaj całej rozmowy Michała Janczury z Agnieszką Gołąbek (cisza, którą słychać we fragmentach nagrania, to milczenie rzeczniczki po usłyszeniu pytania reportera).



Wytykanie "małych błędów" zamiast wyliczania sukcesów

Każdy może mieć słabszy dzień. Nagranie odbyło się 14 lutego. Pani rzecznik "poza mikrofonem" zapewniała mnie, że dnia, ewentualnie dwóch dni potrzebuje na znalezienie kogoś, kto zna odpowiedzi na pytania, które chcę zadać. Zgodziłem się, a Radio TOK FM postanowiło, że bardziej niż na pokazaniu niekompetencji pani rzecznik zależy nam na uzyskaniu informacji. Czekaliśmy dwa dni. Bez efektów. Próbowałem się z Agnieszką Gołąbek kontaktować, ale znowu nie odbierała telefonów. W trakcie naszego spotkania rzeczniczka zarzuciła mi brak obiektywizmu. Twierdziła, że wyszukuję "małych błędów" w ustawie, a nie informuję o jej sukcesach. Poprosiłem, by przedstawiła mi te sukcesy, i obiecałem, że jeśli je przegapiłem, to naprawię swój błąd i opowiem o tym naszym odbiorcom. Pani rzecznik zapowiedziała, że przyśle mi te sukcesy w mailu. Do dziś nie otrzymałem od niej wiadomości.

Jak reporter przez ponad dwa miesiące szukał informacji w Ministerstwie Zdrowia >>

Jakie pytania wysłaliśmy do ministerstwa >>

Jak rozmowa wyglądała dziś?

Więcej o:

Dostęp Premium TOK FM

Serwis informacyjny

Komentarze (263)
"Przepraszam, nie rozumiem pytania". Kuriozalny wywiad z rzeczniczką Ministerstwa Zdrowia
Zaloguj się
  • photoreporter

    Oceniono 111 razy 103

    matko, totalnie nieprzygotowana Pani, po co utrzymywać mamy (podatnicy) stanowisko rzecznika, pewnie za grube tysiące, skoro rzecznik nie mówi?
    Jak rozumiem że jak trafi się sukces to wszyscy biegną i krzyczą (nie konieczności obecnosci rzecznika), ale jak jest problem, sprawa trudna, to rzecznik nabiera wody w usta, reszta nie ma ochoty rozmawiac, najlepiej udawac ze nie ma problemu, i powtarzac w kolko o nieustajacej pracy w resorci i nowych co dwa miesiace listach lekow refundacyjnych. Pytanie dotyczylo czego innego, a Pani rzecznik jakby zaprogramowana na jedna frazę. Przeszlo mi przez mysl ze moze brak Pani rzecznik przygotowania, moze to czyjas rodzina na tym stanowisku, wiec przygotowanie niepotrzebne...

  • kamilakarabasz

    Oceniono 36 razy 32

    PO kręci lody, więc o czym pani rzecznik ma powiedzieć: Tak, jelenie, okradamy was! Przecież straciłaby posadę, a z pewnością jest jakąś pociotką/córką/żoną/kochanką/opiekunką do dziecka, itp., więc trzeba biednej dziewczynie pomóc, bo takie bezrobocie przecież.
    Tak jak Kaczyńskiego powinno się postawić przed TS za systemowe gnojenie ludzi i przekraczanie kompetencji w pewnych obszarach i brak w innych, tak i Tuska za, w najlepszym wypadku, nieudolność, niekompetencje i działanie na szkodę państwa. Co za porażka! Jakby po drugich wyborach już nie wytrzymali i wszystko im się rozlazło.
    Zabawne, bo opozycja w rozsypce, a rząd sam się kompromituje.

  • papl1987

    Oceniono 35 razy 31

    Tak naprawdę to nawet nie ma co komentować.
    BYŁA Pani rzecznik to powinna chyba za jakąś prostszą prace się zabrać, ponieważ ta najwyraźniej przerosła jej kompetencje.

  • leukocyt5791

    Oceniono 28 razy 28

    Gratuluję Panu Michałowi rzetelnej pracy dziennikarskiej i wytrwałości w dążeniu do uzyskania informacji - stoi to w jaskrawym przeciwieństwie do kompetencji i postawy "wodnika" MZ, jak ta kobieta się nie wstydzi? czyżby już zaraziła się chorobą arogancji w MZ?

  • an59za

    Oceniono 28 razy 26

    Znowu jakaś znajoma królika, która nie potrafi zliczyć do trzech. Ciekawe, kto ją tam wkręcił, skoro nie rozumie prostych pytań. Ten przechrzta Arłukowicz powinien natychmiast ją wyrzucić, tak jak i pozostałych nieudaczników.

  • gordon26

    Oceniono 27 razy 25

    ona jest rzecznikiem ministerstwa zdrowia ale nie całego tylko wydziału amnezji i głuchoty,

    Bardzo godnie odzwierciedla urzędnika wybieranego przez wodza gdzie wiedza nie jest kryterium wyboru

  • lika78

    Oceniono 29 razy 25

    Co tu się zastanawić? Pani jest ignorantką, kompletną. Nie znalazla ani kompetentnej osoby, która wypowiedziałaby się w temacie. Nie odpisuje, nie oddzwania. Przepraszam, wiecej jeszcze tak śweitnych urzędników z naszych podatków opłacamy???

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX