Ojciec Madzi z Sosnowca: 50 procent z państwa patrzyło na mnie jak na mordercę

- Ludzie wydali już wyrok. My nie możemy wyjść na ulicę. Kto weźmie odpowiedzialność, kiedy coś nam się stanie? - pytał dziś Bartosz Waśniewski. Ojciec zmarłej Madzi zaprzeczył też wczorajszym doniesieniom "Gazety Wyborczej". Katarzyna W. tymczasem nie odzywała się w trakcie konferencji w Mysłowicach w ogóle, bo - jak tłumaczył jej mąż - "jest w złym stanie psychicznym".
Bartosz Waśniewski zaprzeczył dziś doniesieniom "Gazety", że na kilkanaście dni przed śmiercią dziewczynki ktoś miał na jego komputerze sprawdzać m.in., ile kosztują dziecięce trumny. Jak powiedział, jest to niemożliwe, bo wspomniany komputer kupił dopiero nieco ponad tydzień przed zgłoszonym zaginięciem dziecka.

- Jakim więc cudem mieliśmy kilkanaście dni wcześniej wchodzić na te strony? - pytał. Autor artykułu w "GW", Marcin Pietraszewski, sprostował, że pisał o "kilku dniach przed śmiercią". - Nie, nie wchodziłem na takie strony. Po co miałbym to robić? - odpowiedział na to Waśniewski. Zaznaczył po chwili, że nie może mówić w imieniu żony.

Katarzyna W. nie odzywała się jednak w trakcie konferencji, bo - jak tłumaczył jej mąż - "jest w złym stanie psychicznym".

"Te wiadomości nie są niczym poparte"

Waśniewski potwierdził, że z żoną istotnie wchodził na strony o zaczadzeniach, ale powody tego były zupełnie niewinne. Miał tylko tłumaczyć żonie - która nie wiedziała nic o działaniu pieca na węgiel, który był w domu - jak uniknąć zaczadzenia i jakie są jego objawy.

- Nakręcanie całego tego medialnego szumy jest dla mnie bardzo dziwne, ponieważ te wiadomości nie są niczym poparte - wskazywał. - Proszę mi pokazać dowody, które dała wam prokuratura, to wtedy porozmawiamy. A nie: zasłyszane, poufne, nieoficjalne źródła... Nieoficjalne źródło to jest np. sprzątaczka z toalety - krytykował media.

Ojciec zmarłej Madzi odniósł się też do tego, że odmówił ponownego poddania się badaniu wariografem. - Wcześniej miałem już przez biegłego robione to badanie i wszystkie dane zostały do prokuratury dostarczone. Byłem w prokuraturze bo jest bardzo nieprzyjemne. Uznałem też, że wszystkie pytania już padły. Poza tym jestem na lekach psychotrowych - tłumaczył, dodając, że nie można poddać się takiemu badaniu, będąc pod wpływem takich leków.

"Ufamy panu Rutkowskiemu. Stoi za nami murem"

- Czy ufa pan Krzysztofowi Rutkowskiemu? - dopytywał jeden z dziennikarzy. - Pan Krzysztof cały czas stoi murem za nami, stoi obok i ma jak najbardziej obiektywne spojrzenie. Nie czujemy się przez niego wykorzystani - odpowiedział Bartosz Waśniewski.

Oskarżył za to media, że te wydały już na jego rodzinę wyrok. - W mediach zaczęły się już opinie, że jesteśmy mordercami. Jak można powiedzieć coś takiego? Ludzie wydali już wyrok. My nie możemy wyjść na ulicę. Kto weźmie odpowiedzialność, kiedy coś nam się stanie? Co wtedy zrobią media? Nic, bo to się nie sprzeda - skwitował.

Czy Magda zginęła dwa dni wcześniej?

Dziennikarze zapytali o dzisiejsze doniesienia, że Magda mogła zginąć nawet dwa dni przed zgłoszeniem jej "zaginięcia". - Ja w tej chwili mogę wyjąć telefon komórkowy i pokazać wam zdjęcie sprzed tych dwóch dni, jak siedzimy u dziadków i Magda jest na u moich rodziców na kolanie - zbył to Waśniewski.

Potwierdziła to matka mężczyzny, która również była obecna na konferencji. - A następnego dzień syn jeszcze do mnie dzwonił, bo Madzi wyszedł nowy ząbek. I rozmawiając z nim, słyszałam gaworzenie wnuczki - dodała babcia dziewczynki.

"Ludzie chcą ich linczować"

- Ci młodzi ludzie zaczęli normalnie funkcjonować w Łodzi - mówił o rodzicach Madzi z kolei Krzysztof Rutkowski. - W dniu wczorajszym pod ich mieszkaniem zebrała się duża liczba osób, które chciały ich zlinczować - dodał.

Szef biura detektywistycznego oskarżył też dziennikarza katowickiej "Gazety Wyborczej" Marcina Pietraszewskiego za wczorajszy artykuł o rodzicach Madzi. - Czy pan Marcin Pietraszewski zdaje sobie sprawę, że te informacje, które stawiają w stan oskarżenia publicznego Bartka i Katarzynę, powodują zagrożenie życia tych ludzi? Co będzie, panie Marcinie, kiedy Bartek nie wytrzyma psychicznie i się powiesi, a okaże się, że z tą sprawą nie miał żadnego związku? Weźmie pan odpowiedzialność za śmierć człowieka? - pytał Rutkowski.

Kto w domu Madzi sprawdzał, ile wynosi zasiłek pogrzebowy?

Chodzi m.in. o czwartkowe informacje "Gazety", że na kilka dni przed śmiercią dziewczynki, korzystając z komputera jej rodziców, ktoś sprawdzał w internecie np. to, ile kosztuje trumna dla dziecka, ile wynosi zasiłek pogrzebowy czy jakie są objawy zatrucia tlenkiem węgla (śledczy zlecili m.in. badania zawartości hemoglobiny tlenkowęglowej w organizmie dziecka).

Prokuratura: Nadal badane są różne wersje

Prowadząca śledztwo w sprawie śmierci dziewczynki Prokuratura Okręgowa w Katowicach nie komentuje doniesień mediów. Jej rzeczniczka Marta Zawada-Dybek podkreśliła, że wciąż aktualne i kompletne - na obecnym etapie postępowania - są informacje podane przez prokuraturę podczas środowej konferencji prasowej.

Śledczy podali wówczas, że w śledztwie dotyczącym Magdy badane są różne wersje, w tym mówiąca o celowym i zaplanowanym pozbawieniu jej życia. Prokuratorzy badają też, czy ktoś pomagał matce Magdy, Katarzynie W., w ukryciu zwłok. Matka dziecka jest dotychczas jedyną podejrzaną w sprawie. Ma zarzut nieumyślnego spowodowania śmierci dziewczynki.

Ile kosztuje trumna? Czego mama Madzi szukała w internecie >>

Więcej o:

Dostęp Premium TOK FM

Komentarze (14)
Ojciec Madzi z Sosnowca: 50 procent z państwa patrzyło na mnie jak na mordercę
Zaloguj się
  • abeerhaminus

    Oceniono 3 razy 3

    No ale co na to proboszcz, obrońcy życia, Radio co Ma Ryja, itd? Czemu milczą? Boją się wygolonego spaślaka w ciemnych okularach?

    Czyżby nauki przedmałżeńskie nie uświadomiły obojgu rodzicom, co to znaczy wychowanie dziecka? Że co? Ze w szkole też nie nauczyli? O kurde jaka szkoda! Trzeba zapytać było babci, jak się dzieci w PRLu chowały i dożywały I Komunii Św. i to bez pomocy detektywa Rutkowskiego.

  • bart8777

    Oceniono 6 razy 4

    Nie wiem jak on w ogóle może w takiej sytuacji koncentrować się na sobie...

  • la-ra1

    Oceniono 9 razy 7

    Te wystepy telewizyjne i zmiany fryzur to juz perwersja.

  • aqmika

    Oceniono 6 razy 4

    Ten chłopak najwidoczniej rozgrywa sytuacje, wykorzystując żonę, że słaba, głupia - nie rozumie pieca, w razie czego okaże się, że to wszystko ta głupia tak sprytnie wymyśliła, a on o niczym nie miał pojęcia.

  • tegepe

    Oceniono 9 razy 7

    Nie trzeba było ukrywać faktu, że dziecko wypadło z rąk, nie trzeba było konfabulować, że ktoś je ukradł, nie trzeba było udawać, że się jest niedojrzałym do ojcostwa i macierzyństwa i nie byłoby problemu. A teraz, zamiast występować na konferencjach prasowych, organizowanych przez skazanego za nadużycia malwersanta, powinno się zająć pracą, nauką lub innym pożytecznym zajęciem.

  • persephonix

    Oceniono 6 razy 4

    Picerowi nie podoba sie ze wpadl w krag podejrzen, a mial taki plan na wybielenie siebie i zwlaenia na zonke. I klapa bedzie po calosci...

  • fijjja

    Oceniono 3 razy 1

    Byłem w prokuraturze bo jest bardzo nieprzyjemne.

    ????? Co????? Czy to napisał dziennikarz, czy to jest oryginalna wypowiedź pana B.W. ??

    Uznałem też, że wszystkie pytania już padły. Poza tym jestem na lekach psychotrowych - tłumaczył, dodając, że nie można poddać się takiemu badaniu, będąc pod wpływem takich leków.

    Psychotrowych??? A cóż to takiego jest????

  • play100cen

    Oceniono 10 razy 0

    Czy zabili? - nie wiem. Ale czy gdyby mieli teraz wybór, to czy zdecydowaliby się cofnąć czas i stracić swoje "5 minut" w mediach? Raczej nie. To taki typ osobowości po prostu.

  • easy-jerzy

    Oceniono 16 razy 10

    Do "tańca z gwiazdami" ich. Jakoś nie słyszałem o tym żeby w Austrii przerywano program w telewizjach informacyjnych żeby nadać na żywo konferencję prasową Josefa Fritzla.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX