"Słyszysz coś złego o księdzu? Nie ciesz się, nie przekazuj"

Podczas odprawianych w Wielki Czwartek Mszy Krzyżma Świętego i Mszy Wieczerzy Pańskiej biskupi Kościoła katolickiego bronili księży i kapłanów, którzy ich zdaniem stali się w ostatnim czasie ofiarą ?histerycznych ataków? mediów i politycznych przeciwników Kościoła. Ale piętnowali też niemoralne zachowania księży i apelowali, by czyny kapłanów były przykładem dla wiernych i niewierzących. Z wyjątkiem biskupa płockiego Piotra Libery.
- Bądź, bracie i siostro, przyjacielem kapłanów - prosił wiernych biskup Libera. - Jeśli coś złego usłyszysz o księdzu, to nie ciesz się, to nie przekazuj dalej. Nie wiesz na pewno, czy tak akurat było, jak mówią, a jeśli nawet naprawdę było tak, jak ludzie mówią, to klęknij przed pierwszym Kapłanem, Jezusem Chrystusem, i proś pokornie w ciszy, by ten atakowany, może rzeczywiście winny, kapłan stał się kapłanem na wzór Chrystusa - zwracał się do uczestników Mszy Świętej Wieczerzy Pańskiej.

"Kto sieje wiatr, burzę będzie zbierał"

Biskup Libera nie był jedynym, który podczas czwartkowych uroczystości w Kościele katolickim bronił duchownych przed "atakami mediów" i przeciwników Kościoła. - Adresatami posługi kapłańskiej są także ci, którzy na tę misję patrzą z obojętnością, drwiną, a nawet otwartą wrogością - mówił metropolita lubelski Stanisław Budzik.

- Nie jest to droga łatwa, a nawet niejednokrotnie bardzo trudna. Zwłaszcza dziś, kiedy w naszej ojczyźnie przyznaje się obywatelstwo antyklerykalizmowi - powiedział ordynariusz diecezji toruńskiej biskup Andrzej Suski. - Niech ci, którzy walczą z Bogiem i Jego Kościołem, pamiętają, że ten, kto sieje wiatr, zbiera burzę - podkreślił.

"Odpowiedź na sekularyzm i palikotyzm: Odwaga pójścia pod prąd"

O "przekazach medialnych", w których "wytyka się kapłanom pazerność, wyolbrzymia się rzekome nadużycia Komisji Majątkowej, grozi się opodatkowaniem Kościoła, postuluje się usunięcie lekcji religii ze szkół, rozdmuchuje się do niebywałych rozmiarów niektóre potknięcia księży, zarzuca się brak tolerancji dla tzw. związków partnerskich" mówił w archikatedrze wrocławskiej arcybiskup Marian Gołębiewski. - Co z tym robić? Nie lękać się - odparł.

Z kolei abp Józef Michalik apelował do kapłanów o odwagę pójścia pod prąd opinii publicznej, "ilekroć ta próbuje przekreślać Boże prawa, zdrowe tradycje Kościoła i wiary". Według biskupa bielskiego Tadeusza Rakoczego "kapłan musi służyć Kościołowi i być otwarty na sprawy ludu Bożego". - Właściwe spełnianie tak rozumianej służby kapłańskiej jest jedyną dobrą odpowiedzią na sekularyzm, liberalizm, postmodernizm, neomarksizm i palikotyzm - podkreślił bp. Rakoczy.

Biskupi do księży: Ludzie nam ufają. Nie wolno nam ich zawieść

Wielu biskupów piętnowało niegodne zachowania kapłanów, o których donosiły media. - Bolejemy nad niewłaściwymi postawami i czynami tych spośród nas, którzy pobłądzili, powodując zgorszenie ludu Bożego - mówił kardynał Stanisław Dziwisz w Wielki Czwartek podczas Mszy Krzyżma Świętego w Sanktuarium Miłosierdzia Bożego w Łagiewnikach. Arcybiskup Michalik podkreślał, że kapłani "w zdecydowanej swej większości nie aprobują ani wyskoków, ani upadków kapłańskiego życia".

- Można zdewaluować swoje kapłaństwo, można ulec deformacji zawodowej i takie sytuacje znamy w Kościele. Jest rzeczą udowodnioną, że kryzys w Kościele na przestrzeni dziejów wynikał właśnie z kryzysu kapłaństwa - wtórował mu Prymas Polski arcybiskup Józef Kowalczyk podczas Mszy Krzyżma Świętego sprawowanej w Wielki Czwartek w katedrze gnieźnieńskiej. - Pamiętajmy, że rzesze ludzi wierzących darzą nas zaufaniem - apelował.

W podobnym tonie wypowiadał się w Warszawie kardynał Kazimierz Nycz, który podkreślił, że "bez żywej relacji z Bogiem wiara byłaby zwykłą ideologią, a my urzędnikami Kościoła, nieraz fanatycznymi, włączającymi się w różne wojny i wojenki współczesnego świata".

''Kapłan musi być człowiekiem sprzeciwu''

Dominowała jednak postawa zwierania szeregów i wzywania do twardej walki w obronie głoszonych przez Kościół katolicki poglądów i obronie samego Kościoła. I tak metropolita łódzki Edward Dajczak mówił o "szerzącej się obcej chrześcijaństwu mentalności", a biskup pelpliński Jan Bernard Szlaga nawiązał do publikacji "Super Expressu" o luksusowych samochodach członków Episkopatu Polski. - Trudno byłoby te podróże (ok. 60 tys. km rocznie) odbywać samochodem lichym, syrenką czy maluchem, jak to by chcieli niektórzy dziennikarze - powiedział.

- Świadectwo prawdzie wymaga od kapłanów odwagi, by nie ulec wygodzie, wrzaskliwym reformatorom świata. We współczesnym świecie kapłan musi być człowiekiem sprzeciwu - uważa z kolei metropolita warmiński arcybiskup Wojciech Zięba. - Dotykają nas również niesłuszne krytyki, przejawy prymitywnego antyklerykalizmu, czasem związane z kalkulacjami politycznymi, z chęcią wzbudzenia niechęci do Kościoła - podkreślał Stanisław Dziwisz.

"Trwa napinanie przez media antykościelnej fobii"

Ale najbardziej nie podoba się obecna rzeczywistość arcybiskupowi pomorskiemu. Sławoj Leszek Głódź mówił o potrzebie "hartu ducha, odwagi, samozaparcia i ostrych, jasnych argumentów wobec wojujących sług neobolszewii".

- Trwa antykatecheza tego świata, panoszy się w pewnych mediach, a często i w domowych dysputach myślenie chore, zlaicyzowane, błądzące po marginesach życia Kościoła i wspólnoty kapłańskiej - mówił arcybiskup Głódź. - Trwa napinanie przez media antynarodowej i antykościelnej fobii aż do granic histerycznego obłędu, którego celem jest próbowanie społeczeństwa, kiedy tylko chwyci za bruk, by nas ukamienować w imię mniej lub bardziej sprawdzonych skandalicznych doniesień - wołał z ambony.

Więcej o:

Dostęp Premium TOK FM

Serwis informacyjny

Komentarze (57)
"Słyszysz coś złego o księdzu? Nie ciesz się, nie przekazuj"
Zaloguj się
  • amron53

    0

    No tak, mafię trzeba chronić, zmowa milczenia...tak manipuluje się owieczkami i baranami katolickimi...

  • ka-wlad

    0

    w miarę upowszechnienia internetu w Polsce Kościoł traci patent na prawdę i grunt pod nogami. Zaangażowanie sie w politykę po stronie PIS jest odruchem samoobrony przez atak na demokratyczne państwo, ale jest też ryzykiem ostatecznej przegranej. Koscioł jako formacja polityczna może dojsc do wladzy tylko w drodze krwawej rewolucji jak w Iranie i zaprowadzić totalitarną dyktaturę, co w Polsce jest mało prawdopodobne, albo przegra z kretesem i zachowa uszczuploną swą pozycję scisle religijną, jak w krajach zachodniej Europy.

  • neumarkt

    Oceniono 2 razy 0

    Kiedy wreszcie "włatcy" Kośioła zrozumieją, że w świetle badań naukowców, archeologów, historyków, filozofów, nie ma szans na ostanie się wiary w mity "udoskonalane" na przestrzeni 2 tysięcy lat. Wiadomo, że nie było żadnego "zmartwychwstania" i wniebowzięcia" że chrześcijaństwo skompilowano ze starszych religii Bliskiego Wschodu! Maria, to egipska Izyda, zwana w Egipcie "bogurodzicą", Horus to Jezus, Seti, to coś na kształt Szatana..., Te wszystkie, mówiąc delikatnie, bajdy, nie przystają do współczesnej wiedzy o tamtych, zmanipulowanych przez "Ojców Kościoła", czasach. W takich dalekim od prawdy "dogmatach", kościelny gmach wkrótce z hukiem się rozwali jak starożytne religie Egiptu, Grecji czy Bliskiego Wschodu. Przeminęła wiara w Tammuza, Mitrę, boginię Nut, dzięki unicestwianiu ogniem i mieczem, zniknęła wiara Słowian w Swantewida, plemion germańskich w Wotana... Pora na sztucznie, skonstruowane z mitów chrześcijaństwo, w podobny sposób jak te nieistniejące już wierzenia...BO PRZECIEŻ WSZYSTKIE ONE NIE POWSTAŁY W CELU ZBAWIENIA A OKIEłZNANIA LUDZI,, czynić ich posłusznymi wobec NIBY ŚWIECKIEJ WŁADZY! A więc tylko sekularyzacja Kościoła pozwoli utrzymać ich bogactwa (na wzór byłych Prus Wszchodnich!)

  • forte2012

    Oceniono 4 razy 2

    kiedy katolicy przestaną molestować moralnie ateistów

    po co w tv i innych mediach puszczają takie katolickie kawłki , na wszystkich prawie kanałach , we wszystkich prawie gazetach

    zauwazyłam ze w tym katolickim skowycie nikt nie mówi ze molestuje sie religią ateistów,
    ktorych próbuje się zagnać do narożnika

  • ahab_1

    Oceniono 4 razy 2

    O jaką neobolszewię chodzi panie Głódź?. Problem z KK istnieje już od wieków. Jan Hus, Luter i inni reformatorzy, już dawno dostrzegali i piętnowali patologie dziejące się w tym Kościele. Tak było i tak jest dalej - pora na zmiany.

  • derasa

    Oceniono 6 razy 4

    "Słyszysz coś złego o księdzu? Nie ciesz się, nie przekazuj" - co mamy MILCZEĆ jak ksiądz- pedofil gwałci dziecko, jeszcze takiego zwyrodnialca w koloratce mamy brać w obronę, to są jakieś kpiny.

  • derasa

    Oceniono 10 razy 8

    Pazerność kleru na kasę jest niesamowita, mieszanie się do polityki przez kler jest bezczelnością, okradanie majątku Polski poprzez komisję majątkową to szczyt chamstwa, a klech mi tu bredzi o jakiejś fobii antykościelnej.

  • signomi.net

    Oceniono 4 razy 2

    Mała poprawka: w trakcie pisania wypadło mi jedno słówko: "nie". Całe zdanie powinno brzmieć tak:
    "Oni, wg swoich poglądów (ateiści - przyp. sign), nie zwalczają Boga, bo wręcz uważają, że w ogóle nie istnieje."

  • signomi.net

    Oceniono 10 razy 8

    Najpierw cytat:
    [Nie jest to droga łatwa, a nawet niejednokrotnie bardzo trudna. Zwłaszcza dziś, kiedy w naszej ojczyźnie przyznaje się obywatelstwo antyklerykalizmowi - powiedział ordynariusz diecezji toruńskiej biskup Andrzej Suski. - Niech ci, którzy walczą z Bogiem i Jego Kościołem, pamiętają, że ten, kto sieje wiatr, zbiera burzę - podkreślił.]
    Biskup Suski najwyraźniej żałuje, że nasze społeczeństwo normalnieje, tzn. uwierzyło w demokrację, której KK wręcz organicznie nie znosi. Bo proszę biskupa jeśli w państwie zaczynają funkcjonować w obiegu publicznym różne poglądy, to nazywamy to pluralizmem poglądów, demokracją. Właśnie w ten sposób, zgodnie z Konstytucją, także i antyklerykalizm uzyskał "obywatelstwo". A wy, proszę biskupa, nie lubicie poglądów konkurencyjnych.
    Idiotycznym stwierdzeniem biskupa jest, że ktoś walczy z Bogiem. Typowa demagogia. Kto z Nim walczy? Ateiści? Nie! Oni, wg swoich poglądów, nie zwalczają Boga, bo wręcz uważają, że w ogóle istnieje. Oni są jedynie przeciwni ludzkim wyobrażeniom o Bogu. A to nie to samo. Czy ateiści są antyklerykalni? Często tak. Nie zawsze. Czy bycie antyklerykałem oznacza automatyczne odrzucenie Boga? Otóż NIE! Ja was panowie biskupi odrzucam, bo odmawiam wam prawa do do dysponowania moją duszą. Ale właśnie do Boga nagle dzięki temu mam bliżej. I to się już nie zmieni. Już nie chcę, aby jakiś tzw. duchowny stanął pomiędzy mną, a Bogiem. Na żadną wojnę z wami się nie wybieram. Nie jesteście tego warci. Nie groźcie mi burzą. Sami musicie uważać, aby nie zdmuchnął was wiatr, który sami sialiście przez dwa prawie tysiąclecia. A nadchodzi on nieubłaganie. Chrzest traktujecie jak obowiązkową przynależność do klubu, z którego nie ma wyjścia. A ochrzczonych traktujecie jak zakolczykowane bydło. Taką formułę chrztu, gdy niezdolne do samodzielnego stanowienia o sobie niemowlę wciela się do Kościoła, na zasadzie branki do wojska, odrzucam. Mnie nie jest potrzebny chrzest w waszej regule, bo dzieckiem Boga jestem i bez tego, i wierzę że Bóg mnie kocha, tak samo jak każdego z was. Ale władzy waszej już nie podlegam. Moim prorokiem jest Jezus. Słucham zatem jego nauk, nie waszych. Pamiętam też jedną z jego nauk, gdzie przestrzega pasterzy przed sprowadzaniem owiec na manowce. To była nauka o was. Wy jej w swoim kanonie oczywiście nie macie, bo w czwartym stuleciu po Jezusie paliliście pisma o nim, które zagrażały waszej pozycji, a innych żródeł spoza waszej jurysdykcji nie uznaliście. W dwudziestym wieku też palono książki i wiadomo co się potem stało z podpalaczami. Grozisz biskupie burzą za walkę z waszym Kościołem, który nazywacie Kościołem Boga. Wasz Kościół nie jest Kościołem Boga. Kościół Boga może być tylko we wnętrzu dusz ludzkich. To nie krzyż, belki i kamienie tworzą Kościół Boga. Człowiek buduje go w swoim wnętrzu, gdy odróżniając dobro od zła, wybierze dobro. Tu nie ma miejsca dla sędziów i zarządców takich jak wy. I dlatego nie muszę z wami walczyć. Waszego Kościoła nie stworzył Jezus. Powstał dzięki manipulacjom niejakiego Szawła z Tarsu. Jak można nazwać Kościołem Boga organizację, która karała śmiercią za herezje, za posiadanie zakazanych ewangelii, popierała wojny i morderstwa na inaczej wierzących, popierała tortury w imię walki z szatanem, palenie na stosie, wyroki śmierci w prawie cywilnym, tolerowała i ukrywała krzywdę molestowanych dzieci? Jak można?

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX