"Powiedzieli właśnie, że nie ma dla mnie leku". Chorzy na raka muszą przerwać chemioterapię

"Te leki są dla nas niezbędne" (Fot. TVN24)

Część pacjentów walcząca z nowotworami nagle została zmuszona przerwać leczenie. Producent leków niezbędnych do chemioterapii uznał, że sprzedaż w Polsce jest nieopłacalna, i się z niej wycofał. Sytuacja robi się coraz gorsza: zapasy kolejnych szpitali wyczerpują się w zastraszającym tempie, a Ministerstwo Zdrowia nie było na to przygotowane.


W ciągu ostatnich kilku dni w polskich szpitalach praktycznie wyczerpały się zapasy dwóch leków niezbędnych do leczenia nowotworów. Tzw. cytostatyki są podstawą chemioterapii m.in. nowotworów zarodkowych jądra, jajnika, płuca, chłoniaków i białaczek. Jak podaje "Forum-Onkologiczne", leki te to jedyne zarejestrowane w Polsce preparaty cytostatyków. Leków innych producentów nie można na razie sprowadzać.

"Jestem zawieszona, nie wiem, co robić"

Dramatyczną sytuację na polskich oddziałach onkologicznych opisały wczorajsze "Fakty" TVN. Walczący z nowotworami w całym kraju coraz częściej odsyłani są przez szpitale z kwitkiem.

- Nazywam się Ewa Jagiełło i zaczynam chemioterapię. I dowiedziałam się przed sekundą, że nie ma dla mnie leku. W tej sytuacji jestem zawieszona i nie bardzo wiem, co mam robić. Jestem po operacji raka piersi - mówiła w materiale "Faktów" jedna z pacjentek Kliniki Onkologii w Wojskowym Instytucie Medycznym w Warszawie. Podobnie wypowiadały się inne osoby, niektóre z trudem powstrzymywały łzy.

"Niezbędne zapasy mamy do poniedziałku"

- Rozmawiałem z zarządem szpitala, że - owszem - apteka zgromadziła niezbędne zapasy, ale mamy je tylko i wyłącznie do poniedziałku. Ale od poniedziałku bardzo wielu pacjentom nie będziemy mogli prowadzić leczenia - powiedział TVN prof. Cezary Szczylik z WIM.

Tymczasem resort zdrowia, w którym za politykę lekową od lutego odpowiada wiceminister Jakub Szulc, "nie ma informacji ze szpitali o brakach w lekach, o sytuacji, że pacjentom odmawiane jest leczenie". I nic na razie nie może zrobić.



"Etyka zderza się z ekonomią"

Według ekspertki Instytutu Praw Pacjenta Doroty Karkowskiej - którą cytuje "Puls Medycyny" - obecna sytuacja w służbie zdrowia jest "paradoksalna". - Z jednej strony państwo nakłada na lekarza obowiązek ratowania ludzi zgodnie z aktualną wiedzą medyczną, a z drugiej nie daje na to ratowanie wystarczających pieniędzy. Etyka zderza się z ekonomią - skwitowała.

Cytostatyki sprowadzane są więc obecnie na zasadzie importu docelowego. Procedury są jednak bardzo długotrwałe, a resort zdrowia nie był przygotowany na to, że duży producent leku może nagle wycofać się ze sprzedaży w Polsce. - Te trudności miały się skończyć z końcem kwietnia. Niestety, otrzymaliśmy informację, że ta sytuacja się wydłuży - przyznał wiceminister zdrowia Jakub Szulc.

Min. zdrowia: staramy się zapewnić dostępność leków

Wiceminister zdrowia Jakub Szulc podkreślił na konferencji prasowej, że informacja TVN o tym, że firma wycofuje lek z rynku ze względu na to, że jego sprzedaż się nie opłaca, jest nieprawdziwa. - Nie sądziłem, że reprezentant ministerstwa zdrowia będzie musiał przed mediami bronić dobrego imienia firmy farmaceutycznej - powiedział. Dodał, że firma poinformowała ministerstwo, że "faktycznie ma problemy z zapewnieniem dostępności części leków cytostatycznych". - Ale nie jest to spowodowane czynnikami ekonomicznymi, a technologicznymi, w szczególności zatrzymaniem linii produkcyjnej fabryki w Austrii, która czasowo wstrzymała produkcję leków.

- Ale nie ma ani jednego zdania o wycofywaniu leku z rynku ani o tym, że się nie opłaca jego sprzedaż. Ta informacja jest po prostu nieprawdziwa - mówił min. Szulc. Podkreślił, że ministerstwo "dokłada wszelkich starań do tego, żeby dostępność leków była w Polsce zapewniona, a zgody na sprowadzanie leków w imporcie docelowym są wydawane na bieżąco". Na dowód przedstawił listę zgód wydanych od stycznia 2012 r. i podkreślił, że zaraz po otrzymaniu w połowie marca informacji od firmy farmaceutycznej, że przestój w dostawach przedłuży się, ministerstwo zdrowia spotkało się z przedstawicielami czterech firm farmaceutycznych, na którym podkreślono potrzebę zwiększenia ilości leków cytostatycznych na rynku polskim. - Otrzymaliśmy zapewnienie, że dołożą wszelkich starań, żeby to zapewnić - dodał minister.

Komentarze (17)
"Powiedzieli właśnie, że nie ma dla mnie leku". Chorzy na raka muszą przerwać chemioterapię
Zaloguj się
  • duokwak

    Oceniono 5 razy 5

    Minister zdrowia do w.yjebania ze skutkiem natychmiastowym plus 10 lat robót(system ukraiński) i jego następca bierze się do roboty na poważnie.To co teraz dzieje się w służbie zdrowia to złodziejstwo w najczystszej formie.
    Pieprze ich składki zdrowotne,to co odprowadzam mogę zbierać na prywatnym koncie.Jestem u lekarza(jak do tej pory) około raz na osiem lat.Gdybym zbierał sam na siebie to stać mnie by było na każdy zabieg i diamentową szczękę,a tak hc.ujem śmierdzi.Płacę składkę na NFZ, a oprócz tego i tak muszę wyrzygać kasę jeśli chcę być dobrze leczony.W dupie z taką służbą zdrowia!
    Trochę się uniosłem,ale taka jest prawda.

  • tajemniczy_don_pedro

    Oceniono 3 razy 3

    Była taka historia: Amerykanie chcieli zrobić zapas antybiotyków w związku ze strachem przed wąglikiem (mniejsza o to, czy to było racjonalne, potrzebowali, i już).

    Bayer, właściciel praw do Ciprofloxacin, chciał wykorzystać okazję do nadzwyczajnego zarobku. Dostał ultimatum: dostarczacie po rozsądnej cenie, albo zawieszamy wasze prawa do własności intelektualnej i zlecamy produkcję wytwórcy generyków. Brutalne, ale skuteczne.

  • robta_se_tak_dali

    Oceniono 4 razy 2

    Wlasnie jestem po usunieciu guza na nerce, ktory okazal sie nowotworem zlosliwym. Na szczescie mieszkam i pracuje w Holandii. Jestem tu jedynie, albo az 4 lata. Zawsze brakowalo mi odwagi zeby wyjechac z kraju albo wyjsc na ulice. Ale wierzcie mi, to jedyny sposob, ludzie ratujta sie ! Dzisiaj uwazam, ze mialem szczescie w nieszczesciu, ze wyjechalem, chociaz zawsze tesknie za Polska.
    Wspolczuje wszystkim chorym w Polsce, nie kazdy jest aktorem jak Stuhr, zeby bylo go stac na leczenie raka. Najwazniejsza jest swiadomosc. Ludzie ratujta sie ! Albo wyjezdzajcie z kraju (choc to cholernie trudne) albo zrobcie porzadek z tymi rzadacymi zlodziejami i oszolomami. Chyba nie ma innej drogi jak poprzez wyjscie na ulice. Szkoda, ze Polacy nie sa jak Grecy, ktorzy nie boja sie podpalac koktajlami Molotowa sprzedajnych policjantow bedacych na uslugach zlodziei. Ludzie, kiedy wreszcie zrobicie w tym kraju porzadek. To juz chyba lepszy od tych rzadzacych zlodziei i sprzedawczykow jest ten Korwin-Mikke. Chociaz tez oszolom, ale przynajmniej sie nie boi i wali prawde prosto w oczy. Ludzie gdzie sie podzial wasz zdrowy, chlopski rozum !

  • mz.412

    Oceniono 4 razy 2

    A gdzie się pochowały te zastępy świętoj*bliwych moralistów, którzy zawsze drą mordy, gdy próbuje się w cywilizowany sposób dyskutować o aborcji i eutanazji. Jakoś wyjątkowo cicha ta swołocz jest teraz.

  • krwawy_otwor_cyklisty

    Oceniono 1 raz 1

    Minister Zdrowia, Bartosz Arłukowicz, wywodzi się z lewicy, więc powinien mieć większą wrażliwość społeczną. Niestety jej nie ma i nie ma też kompetencji. Już od jakiegoś czasu prosi się o wywalenie ze stanowiska. Jak długo jeszcze będzie prosić panie premierze ???

  • rutek75

    Oceniono 3 razy 1

    To Państwo Polskie należy pozwać! Chodzi o to, że nie wypełnia swoich podstawowych funcji. Z jednej strony nakłada obowiązkowe podatki, z drugiej - poprzez jakieś szemrane układy - zapewnia dostęp do rynku, jednej firmie produkującej lek ratujący życie. A firma się na Polskę wypina. To podajcie jeszcze jej nazwę. Zróbmy jej koło d..y!

  • mariusz8113

    0

    Planowa eksterminacja narodu, albo totalny brak dobrej woli i kompetencji wśród rządzących...

  • bushman14

    Oceniono 2 razy -2

    Cóż, koncerny farmaceutyczne posługują się ohydnym szantażem moralnym, żeby wyciągnąć od nas wszystkich ostatni grosz. Jakże łatwo zdobyć wasze poparcie krzycząc na Państwo, że nie chce płacić za kolejną drogą terapię. Jednak założę się, że jak byście mieli sami decydować o tym ile WŁASNYCH pieniędzy wydać na ubezpieczenie zdrowotne, to by się okazało, że jest wiele ważniejszych wydatków od składania się na leczenie rzadkich i drogich chorób...

  • arezo

    Oceniono 5 razy -3

    O co ten raban, tak nie dociągną do 67

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

DOSTĘP PREMIUM

Polecamy