Roman Polański: Byłem oblężony przez hieny

- Rodzina przyjeżdżała do mnie i było mi wolno wyjść na teren. Ale nie wychodziłem, bo byłem oblężony przez hieny. Jak wstawałem z łóżka, zaglądały przez mniejszą szparę - opowiada Roman Polański. Reżyser od lat nie udziela wywiadów. Teraz w rozmowie z ?Wprost? opowiada o pobycie w areszcie domowym w Szwajcarii, o Polsce i o sympatiach politycznych.
- Po tym, jak wypuszczono mnie z więzienia i ustawiono areszt domowy w domu, w którym zresztą siedzimy, były setki dziennikarzy, fotoreporterów, operatorów. Widzi pani ten płot wokół domu? Nie mogli podejść bliżej, więc siedzieli non stop za płotem. Dzień i noc -opowiada tygodnikowi .

- Firanki musiały wystarczyć. Odgrodziły mnie od świata. Rodzina przyjeżdżała do mnie i było mi wolno wyjść na teren. Ale nie wychodziłem, bo byłem oblężony przez hieny. Jak wstawałem z łóżka, zaglądały przez mniejszą szparę.

"Po drewno pan nie wychodził?" - pyta dziennikarka. - Nie. Gdybym wyszedł po drewno, to zobaczyłaby pani zdjęcia - mówi.

PRL jak Korea Północna?

Polański porównuje PRL do Korei Północnej. - Uważam, że jest blisko, ówczesna Polska komunistyczna i obecna Korea Północna. Dla nas sama myśl o wyjeździe była podniecająca. W pewnym sensie byliśmy więźniami w ojczyźnie. Ja wyjechałem w 1961 roku, wtedy już było trochę lepiej - uważa.

Polański mówi o swoich sympatiach politycznych. - Głosowałem na Sarkozy'ego. Bo on jest jedyny kompetentny.

Zapewnia, że "nieźle" myśli o Polsce - w każdym razie pod względem ekonomicznym. Myślę, że Polska robi kolosalne postępy. Politycznie nie wiem, musiałbym tam mieszkać... To kompletnie inny punkt widzenia, znów ta kwestia perspektywy. Ja dziś jestem człowiekiem z zewnątrz. Bywam dość rzadko w Polsce, swoje wyobrażenia buduję głównie na podstawie relacji przyjaciół. A przyjaciele się starzeją, trudno mi powiedzieć, czy ich ogląd spraw jest słuszny - mówi.

Czy w USA miał poczucie, że jest postrzegany jako "kontrowersyjny"? - Kontrowersje zaczęły się od morderstwa Sharon i moich przyjaciół, przedtem tego nie było. (...) Ja sobie na początku nie zdawałem z tego sprawy. Dopiero gdy wróciłem z USA do Europy, silnie to odczułem. Niewątpliwie jest inna perspektywa, to zależy od natury społeczeństw, od obyczajów. Trzeba by wrócić kilka wieków wstecz, by zrozumieć, jak różnym tropem szła ewolucja społeczeństw - podkreśla.

"Nie tęsknię za USA"

Czy Polański myśli o USA? - Nieczęsto. Choć nie tęsknię, wspominam czasy, kiedy tam pracowałem, jako wspaniały okres. To był piękny moment dla amerykańskiego kina, amerykańskie społeczeństwo było zupełnie inne niż w tej chwili.

Pytany, czy w życiu większą rolę odgrywa przypadek, czy przeznaczenie?, odpowiada: - Według mnie to jest coś między przypadkiem a koniecznością. Wydaje mi się, że przypadek odgrywa główną rolę, ale z drugiej strony, jak się człowiek zastanowi - jeśli ma podejście realistyczne i uważa, że wszechświat zaczął się od Wielkiego Wybuchu - to musi dojść do wniosku, że wszystko, co się przytrafia, jest rezultatem tego, co poprzedza dane zdarzenie. Więc nie może zdarzyć się inaczej. Jeśli ktoś mówi do Boga, jest religijny. Jeśli jednak Bóg mu odpowiada, jest schizofrenikiem. Ale to są filozoficzne kwestie, a my żyjemy w czasach dla filozofii niedobrych, filozofię zastąpiła nauka, nie ma miejsca na tajemnice - mówi reżyser.

Więcej o:

Dostęp Premium TOK FM

Serwis informacyjny

Komentarze (6)
Roman Polański: Byłem oblężony przez hieny
Zaloguj się
  • white_lake

    Oceniono 10 razy 6

    A jednak to mądry człowiek z dużą pokorą. Wybaczam mu nawet tego Sarkozy'ego.

  • edek47

    Oceniono 5 razy 3

    Roman Polanski nie musi tlumaczyc sie przed gawiedzia.

  • edek47

    Oceniono 5 razy 3

    Romav Polanski nie musi sie zmieniac, bo pozostal soba.Malych ludzikow to bardzo boli.

  • first.tb

    Oceniono 2 razy 2

    Bardzo Go lubię, za "całokształt"...

  • jestemzalegalem

    Oceniono 3 razy 1

    Roman jak prtawdziwy dzentelmen kobiet o wiek nie pyta ;)

  • coppermind

    Oceniono 9 razy -5

    mądry człowiek, ale myli się z tym, że Bóg mówi tylko do schizofreników ;)

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX