''Koszmar w Radomiu można było przerwać, była kontrola''. Dlaczego nic nie zrobiono?

Raport rzecznika praw pacjenta o skandalicznych warunkach w radomskim szpitalu był gotowy w październiku 2011 roku. - Na przełomie roku, kiedy rozesłałam wnioski pokontrolne, sprawę zbagatelizowano. Jeśli organ założycielski nie podejmuje działań, to ja więcej zrobić nie mogę - mówiła Krystyna Kozłowska w TOK FM. A organem założycielskim w tym wypadku jest marszałek województwa mazowieckiego, czyli Adam Struzik.
W czwartek w radomskim szpitalu rozpoczęła się kontrola. Zlecił ją marszałek województwa po tym, jak w szpitalu doszło do gwałtu na 9-latku. Chłopiec został zgwałcony przez 15-letniego pacjenta innego oddziału. Matka 9-latka zawiadomiła prokuraturę, która wszczęła śledztwo w sprawie niedopełnienia obowiązków przez personel szpitala.

Kontrola już się odbyła, zbagatelizowali sprawę

Jednak kontrola w tym szpitalu - przeprowadzona przez rzeczniczkę praw pacjenta - odbyła się już we wrześniu 2011. Nie było łatwo, gdyż personel odmawiał kontrolerom kontaktu z pacjentami. Zobacz protokół z kontroli>>

Wnioski z kontroli przeprowadzonej przez RPP we wrześniu 2011 roku najpierw trafiły do dyrektora radomskiego szpitala i właśnie marszałka województwa. Na liście instytucji, do których dokument został przesłany, jest też m.in. krajowy konsultant ds. psychiatrii dzieci i młodzieży, szef mazowieckiego NFZ i Ministerstwa Zdrowia.



- Zrobiłam wszystko, co mogłam. Nie mogę zrobić nic, co wykracza poza ustawę, bo będę musiała się tłumaczyć w sądzie - wyjaśniała Krystyna Kozłowska w programie "Nisza".

Ale RPP nie ma wątpliwości, że nie wszyscy zrobili wszystko, co powinni. - Myślę, że na przełomie roku, kiedy rozesłałam wyniki kontroli, sprawę zbagatelizowano. Jeśli organ założycielski [marszałek Adam Struzik - red.] nie reaguje, to ja więcej zrobić nie mogę - podkreślała Kozłowska.

Urząd marszałkowski: Bazujemy na zapewnieniach dyrektora

Skąd takie zaniechanie? Rzeczniczka marszałka Struzika tłumaczy w rozmowie z reporterem TOK FM, że kontrola w Radomiu była. A z raportu pokontrolnego wynika, że wszelkie zaniedbania usunięto. Taki raport przygotował dyrektor radomskiego szpitala.

- Bazujemy na zapewnieniach dyrektora. Nie mamy prawa mówić dyrektorowi czy ordynatorowi, że podejmuje niewłaściwe środki bezpieczeństwa lub prowadzi niewłaściwy proces leczenia - tłumaczy Marta Milewska.

"Prawdopodobnie nie doszłoby do tragedii"

Według RPP prawdopodobnie gdyby nie zaniechanie, udałoby się uniknąć wydarzeń, do jakich doszło w tym roku.

Jak wspominała Krystyna Kozłowska, w lutym na bezpłatną infolinię RPP zadzwoniło dziecko i żaliło się na złe traktowanie przez personel radomskiej placówki. - Przy okazji zaczęło też opowiadać o tym, że przyszedł do niego starszy chłopiec. Ja to traktuję na razie jako molestowanie, bo trudno mówić, co się wydarzyło. Od razu w tej sprawie wysłano pismo do dyrektora placówki. Do tej pory odpowiedzi nie mam. Od razu też zawiadomiłam prokuraturę. To wszystko wydarzyło się w lutym. A pierwsze doniesienia o 9-letnim chłopcu pojawiły się w maju. Przypuszczam, że gdyby te organy, do których się zwróciłam, coś zrobiły, nie doszłoby do tragedii - uważa rzeczniczka praw pacjenta.

Więcej o:

Dostęp Premium TOK FM

Serwis informacyjny

Komentarze (4)
''Koszmar w Radomiu można było przerwać, była kontrola''. Dlaczego nic nie zrobiono?
Zaloguj się
  • to_ni

    Oceniono 8 razy 8

    Dyrektor radomskiego szpitala psychiatrycznego należy do PSL-u i podlega nadzorowi marszałka Struzika też z PSL-u. Czy można mówić o rzetelnej kontroli przy takich politycznych zależnościach? Przecież w Radomiu wszyscy o tym wiedzą i nic z tym nie robią. Lokalni politycy podzielili się stołkami i trzymają sztamę. I to jest centralna Polska, nie bojkotowana Ukraina.

    Dyrektor Guzowski komentuje - Szpital działa bardzo dobrze
    "Sam dyrektor nie zamierza podawać się do dymisji. Do dymisji podała się zaś ordynator oddziału, na którym doszło do dramatu. Jej szef najwyraźniej myśli, że sprawa przyschnie. A on sam – powołany przez PSL-owskie władze województwa – ma mocne plecy.
    Guzowski od 2010 roku pełni obowiązki dyrektora szpitala psychiatrycznego w Radomiu. Nie jest z wykształcenia psychiatrą ani lekarzem innej medycznej specjalizacji. Jest członkiem PSL, podobnie jak jego szef - marszałek województwa Adam Struzik."
    www.fakt.pl/Dyrektor-Guzowski-o-gwalcie-w-szpitalu,artykuly,156389,1.html
    A przy tym żaden z dyrektorów psychiatryka (także ds. lecznictwa) nie jest psychiatrą
    Dyrekcja Szpitala Psychiatrycznego w Radomiu:
    Dyrektor Naczelny mgr inż. WŁODZIMIERZ GUZOWSKI
    Zastępca Dyrektora ds. Lecznictwa JAN KRZYSZTOF BARTEL lekarz medycyny specjalista chorób zakaźnych i epidemiologii
    Zastępca Dyrektora ds. Administracyjno-Eksploatacyjnych mgr inż. ADAM KOSIOR
    www.szpitalpsychiatryczny.radom.pl/?cat=34

  • andrzejt1950

    Oceniono 2 razy 2

    Mnie w Polsce już nic nie dziwi. Od 89 roku powoli niszczona jest solidarność ludzka,liczy się tylko kasa i tylko kasa.pewnego pięknego dnia obudzimy się z rękom w nocniku.

  • a_w_starogardzie

    Oceniono 2 razy 2

    A tu sprawa ze Starogardu Gdańskiego...

    "Prokuratura w Starogardzie Gdańskim sprawdzi doniesienia o znęcaniu się nad małymi pacjentami jednego ze szpitali psychiatrycznych. Opiekunowie w ramach kary tygodniami przetrzymywali dzieci w izolatkach i robili im bolesne zastrzyki z soli fizjologicznej. "

    Źródło: wiadomosci.dziennik.pl/wydarzenia/artykuly/313234,za-kare-wystawiali-pacjentow-boso-na-mroz.html

  • warczyslaw

    0

    @to-ni

    Acha, to znaczy, że w Polsce są inżynierowie psychiatrzy. Ciekawy kraj.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX