"Nie idę do apteki, aby dyskutować o wierze" [WASZE OPINIE]

Poszukiwania chuliganów, którzy mogli przyczynić się do śmierci dwóch żyraf w łódzkim zoo, sprawa farmaceutki, która nie chciała sprzedać pigułek antykoncepcyjnych, i druzgoczący raport WWF o kondycji naszej planety to tematy, które dzisiaj poruszyły czytelników portalu Gazeta.pl. Co piszecie?
Nagrody za wskazanie sprawców , którzy włamali się do łódzkiego zoo i mogli się przyczynić do śmierci dwóch żyraf, wyznaczyła prezydent Łodzi, Straż dla Zwierząt i prywatny przedsiębiorca.

"Po złapaniu powinni ich trzymać w tym zoo w klatkach, jako eksponaty, co najmniej rok, z odpowiednim dopiskiem na klatce. Tak dla przykładu - napisał el_bigos

Innego zdania był tslmkdc: "Pracownicy ochrony nie popijali tylko też tak jak żyrafy się bali, ale serca mają z kamienia więc mieli tylko gacie nawozu ;) A swoją drogą skoro firma ochroniarska latami kasuje za nicnierobienie to teraz ta firma ponieważ niedopilnowała powinna pokryć zakup 2 żyraf i remontu zdewastowanych koszy, ławek, drzwi, ale pewnie nie pokryje, bo zawsze bierze się do ochrony kogoś znajomego lub za kopertę. Dyrekcja zoo woli wolontariuszy z plakatami popierać niż ciągać po odszkodowanie. Kolesiowskie układy".

"Wrażliwa katoliczka nie sprzedaje środków antykoncepcyjnych"

Klauzula sumienia dla aptekarzy już działa - portal Swidnica24.pl opisał przypadek klientki Euro-Apteki w świdnickim Tesco, której farmaceutka nie chciała sprzedać pigułek antykoncepcyjnych. Przy innych klientach zrobiła jej wykład o zgubnych skutkach antykoncepcji.

Prochmarny proponuje: "Niech dbają o sumienie, ale niech wywieszają tabliczkę: WRAŻLIWA KATOLICZKA NIE SPRZEDAJE ŚRODKÓW ANTYKONCEPCYJNYCH. Najlepiej już przed apteką, by ludzie nie tracili czasu i dowiadywali się przy okienku, że rozmawiają ze szlachetną osobą.

Poważnie do sprawy podeszła munkela: "Co naprawdę jest ważne? Nie wolno nigdy dopuścić do tego aby farmaceuci mieli prawo ingerować w diagnozę jaką wystawił lekarz!!! Wypisanie recepty jest związane z diagnoza. Wypisuje się ją dlatego, ze lekarz uznał taki a nie inny sposób leczenia pacjenta za wskazany. Pamiętajmy też, że: Polskie prawo farmaceutyczne NAKAZUJE aptekarzowi sprowadzenie każdego leku lub wyrobu medycznego na życzenie pacjenta, jeżeli akurat go nie ma. Pigułki hormonalne służą nie tylko antykoncepcji ale również leczeniu! (...) Do uchwalenia ustawy o tzw. klauzuli sumienia dla farmaceutów dąży Stowarzyszenia Katolickich Farmaceutów Polskich. Samo stowarzyszenie szacuje liczbę swoich członków na 500-800 osób. Do 12 kwietnia 2012 roku pod petycja złożyło swój podpis zaledwie 12 tysięcy osób z czego pewna ilość NIE jest farmaceutami. W naszym kraju mamy około 25 tysięcy farmaceutów. Farmaceutę wiążą wymogi etyki i deontologii zawodowej oraz normy zawarte w Kodeksie Etyki Aptekarza Rzeczypospolitej Polskiej, a nie nauki głoszone przez Kościół Rzymsko-Katolicki. (...) Szanuje wszystkie religie. Ale, kiedy idę do apteki, zupełnie mnie NIE OBCHODZI, czy farmaceuta jest katolikiem, należącym do Kościoła Rzymsko-Katolickiego, protestantem, prawosławnym, żydem, wyznaje islam czy tez jest buddysta. Nie idę bowiem do apteki po to, aby dyskutować kanony jakiejkolwiek wiary, a czystość sumień aptekarzy nie obchodzi mnie zupełnie".

Z kolei anai-is-me uważa: "Trzeba nagłaśniać takie przypadki i podawać lokalizację, tak aby inni klienci mogli je omijać szerokim łukiem. Jak pigularze zaczną tracić klientów to i klauzula sumienia przestanie ich interesować. Gorzej mają ludzie w małych miejscowościach, gdzie jest jedna apteka. Gdzie my żyjemy?".

"Raport jest prawie bezużyteczny, a apele na nic się nie zdadzą"

Ludzie zużywają o połowę więcej zasobów Ziemi , niż planeta jest w stanie zapewnić. Polacy - o ponad 100 proc. Jeśli nic się nie zmieni, do 2030 r. nawet dwie Ziemie to będzie za mało na apetyt i potrzeby mnożącej się ludzkości - alarmuje najnowszy raport World Wildlife Fund (WWF) o kondycji ekologicznej naszej planety.

Gorzko o sprawie pisze staalkeer: "Kapitalizm, kiedyś jak się robiło radio, pralkę, lodówkę to projektowało się ją tak aby jak najdłużej wytrzymała. Teraz projektuje się tak aby zepsuła się tuż po gwarancji i żebyś nową kupił. Samochody projektuje się tak, że nie możesz wymienić jednej części tylko cały element. Celowo osłabia się materiały, aby częściej wymieniać, drukarki programują się aby po określonej ilości wydrukowanych stron przestały działać. Wmawia się ludziom, że jak nie kupisz w sezonie 10 par butów to jesteś frajer itd. System zbrodniczy, dla ludzi, zwierząt i planety".

"Raport jest prawie bezużyteczny, a apele na nic się nie zdadzą. Ludzie nie pozwolą sobie odebrać luksusów w których żyją, sami nie zrezygnują a ludzie żyjący w biedzie tylko czekają, aż sami będą mogli konsumować więcej i więcej. Człowiek za nieograniczoną konsumpcję jest w stanie przehandlować każdą nawet najbardziej niezależną myśl, więc jakiego odzewu się spodziewacie? Jest to efekt masowy, koło niemożliwe do zatrzymania. Ludzie nie tworzą zbiorowej super-świadomości, społeczeństwa są złożone z jednostek z której znaczna większość chce lub chciała, by gdyby była taka możliwość, nachapać się jak najwięcej (w dobrej wierze i ze względu na swoje dzieci, albo po prostu z czystej chytrości). Będziemy doić Ziemię, aż skończą się zasoby. Potem znajdziemy inny rodzaj albo powybijamy się jak dzikusy walczące o butelkę świeżej wody, niczym na Haiti" - pisze bren666 .

Krytycznie do sprawy podchodzi waszprezydent: "WWF? To są Ci od tej akcji 'Godzina dla ziemi'? Dziękuję, postoję. Pokazać się w telewizji i pomówić o ratowaniu ziemi gaszeniem żarówki (Kinga Rusin i M. Piróg w DDTvN), to nie jest ekologia, to jest nowy rodzaj MODY. I tego nie cierpię. Ziemia na tym NIC nie zyskuję... i tak w sumie można by podsumować działalność większości organizacji 'ekologicznych'".

APLIKACJA TOK FM

Serwis informacyjny