Oddział w Radomiu zawieszony po kontroli urzędu. Sprawę przejmuje prokuratura

1 czerwca oddział dla dzieci i młodzieży w radomskim szpitalu będzie zawieszony. Dziś opublikowano wyniki kontroli urzędu marszałkowskiego po ujawnieniu skandalicznych praktyk wobec pacjentów i podejrzenia gwałtu na jednym z nieletnich. Dokument oparto na pisemnych oświadczeniach pracowników szpitala.
O tym, że dziewięcioletni chłopiec, leczony w Radomiu, został zgwałcony przez nastoletniego pacjenta innego oddziału, poinformowała prokuraturę matka dziecka. Na początku maja radomska prokuratura rejonowa wszczęła śledztwo ws. niedopełnienia obowiązków przez personel szpitala. Bulwersującą sprawą zajęły się media. A marszałek mazowiecki zlecił kontrolę .

Sęk w tym, że urzędnicy oparli się głównie na pisemnych oświadczeniach pracowników szpitala i pacjentów. Trudno ocenić, czy pielęgniarki, lekarze i sanitariusze swoją pracę wykonywali jak należy. Nikt nie przyznał się do tego, że swoją pracę zaniedbał.

Po kontroli w szpitalu w Radomiu: Brak procedur, nadzór nad pacjentami "niezwykle trudny".

Sprawę będzie teraz badał prokurator.

Włodzimierz Wolski, dyrektor Ośrodka Interwencji Kryzysowej w Radomiu, nie ma złudzeń. - Nie było właściwego kierowania oddziałem. Nie było procedur, nie było kontroli. Zabrakło też współpracy z rodzicami dzieci - mówi w rozmowie z TOK FM.

Szpital w Radomiu? "Miejsce zsyłki". Wiele kontroli, radykalne zalecenia, brak reakcji [DOKUMENTY]

Incydent? Źle na oddziale było od dawna

Sygnały o nieprawidłowościach na szpitalnym oddziale pojawiały się już wcześniej. - Kontrola prowadzona przez rzecznika praw pacjenta (jesienią ubiegłego roku - red.) nie była potraktowana poważnie. Nie wzięto pod uwagę wskazań, a to była czerwona lampka. Gdyby się zastosować do jego zaleceń, być może takiej sytuacji dałoby się uniknąć - stwierdza Wolski i dodaje, że problem oddziału w Krychowicach istnieje od dłuższego czasu. - Pierwsze sygnały były już 5 lat temu. Zarzuty dotyczyły sytuacji, relacji między personelem a podopiecznymi.

Koszmar w szpitalu psychiatrycznym: wspólne kąpiele, toalety na rozkaz

Zdaniem Wolskiego oddział w radomskim szpitalu musi przejść gruntowną reorganizację. - Wiele rzeczy musi zostać unowocześnionych. Są tam ludzie, którzy czują swoją pracę, ale pracują tam osoby, które nie powinny tam pracować.

Nieletni przestępcy i dzieci z zaburzeniami razem

Dyrektor Wolski wini system: - To, że na jednym oddziale funkcjonują razem osoby zdemoralizowane, sprawcy czynów karalnych z dziećmi z normalnych rodzin, ale z zaburzeniami emocjonalnymi, prowadzi do takiej sytuacji. Jak dodaje, nie wyobraża sobie, jak to się stało, że 15-latek bez przeszkód wszedł do sali, molestował chłopca i wyszedł. - To zdemoralizowany nieletni, sprawca wielu czynów karalnych. Dziwi mnie, że go nie dopilnowali, skoro wiedzieli o jego skłonnościach - mówi.

W dokumencie po kontroli urzędu marszałkowskiego czytamy, że oddział był podzielony tylko na część dla dziewcząt i chłopców. To może wyjaśniać, jakim sposobem 15-letni domniemany napastnik miał dostęp do dziewięciolatka.

Gwałt? Jest ryzyko konfabulacji

Wersję o gwałcie odrzuca dyrektor radomskiego szpitala Włodzimierz Guzowski. W rozmowie z reporterem TOK FM mówi, że spodziewa się wyjaśnienia, czy do zdarzenia (gwałtu - red.) rzeczywiście doszło. Bo on uważa, że w zeznaniach są nieścisłości i zachodzi ryzyko konfabulacji.

Profilaktycznie jednak przeprasza.



Teraz molestowanego na oddziale chłopca czeka terapia, która ma mu pomóc w odbudowaniu poczucia bezpieczeństwa. Dziewięciolatek zaakceptował terapeutkę, z którą ma dobry kontakt.

Oddział będzie zawieszony

Wolski mówi też, że problem lecznictwa dziecięcego leży w Polsce: nie ma specjalistów, profesjonalnej terapii i diagnozy, pieniędzy. Jego słowa potwierdza dyrektor szpitala Radom Krychnowice: - Nie ma na rynku radomskim specjalisty lekarza psychiatry dla dzieci i młodzieży.

Dyrektor Guzowski: - Wnioski są wyciągnięte i wcielone w życie. Personel będzie bardziej dbał o dokumentację, rozszerzono też zakres terapii - mówi w rozmowie z TOK FM. - Wprowadzono też działania naprawcze: intensywniejsze szkolenie, zaostrzenie dyscypliny i podjęto decyzję o założeniu monitoringu - dodaje.

Oddział stacjonarny będzie zawieszony od 1 czerwca przez okres do czterech miesięcy. Do czasu aż znajdzie się osoba z odpowiednimi kwalifikacjami, żeby zająć się pacjentami. Dyrektor uważa, że mimo wszystko szpital jest dobry, a "ideały rzadko się zdarzają".

Skandal w szpitalu w Radomiu: komentarze i informacje>>

Więcej o:

Dostęp Premium TOK FM

Serwis informacyjny

Komentarze (3)
Oddział w Radomiu zawieszony po kontroli urzędu. Sprawę przejmuje prokuratura
Zaloguj się
  • hetmanwiechu

    Oceniono 3 razy 3

    Kierownikiem byl partyjniak co z medycyna ma tyle wspolnego co kozia dupa z trabka.

  • owca_baran

    Oceniono 1 raz 1

    Wielu pracowników szpitali w tym kraju rości sobie prawo do stanowieniu o losie pacjenta nie dając temu drugiemu prawa ani go nie informując, Personel medycznywalczy z pacjentami i od jesieni chce pozywać do sądu za oszczerstwa. Spotkałam sie ponad miesiąc temu z personelem na jednym z polskich oddziałów (dobrze że ja nie byłam pacjentem) gdzie pacjent był poniewierany a na słowa jakiego kolwiek sprzeciwu padały komentarze "jesteśmy pracownikami publicznymi" Czyli wynika, że tylko prawa a gdzie kompetencje.
    Szkoda, że błoto pada również na UCZCIWYCH

  • keradus

    0

    TEN Wolski:? :)

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX