I "Rzeczpospolita", i "Wyborcza" - redakcje krytycznie o filmie BBC

- Ktoś by pomyślał, że "Gazeta Wyborcza" się zirytowała tym, że ktoś przebił ją w tropieniu polskiego antysemityzmu, polskiego rasizmu, ohydnej ksenofobii podszytej agresją. Ale nie - "Rzeczpospolita" też pisze krytycznie o materiale BBC o polskich stadionach - mówił w porannym przeglądzie prasy Jan Wróbel.
Publicyści dzisiaj w prasie odnoszą się do głośnego już dokumentu BBC o polskich i ukraińskich stadionach. W materiale wyemitowanym w "Panoramie" BBC One, Polska i Ukraina zostały pokazane jako kraje pełne antysemityzmu, rasizmu i ksenofobii na stadionach.

"Gdybym chciał nakręcić paszkwil demaskujący rasizm rzekomo wszechogarniający brytyjski futbol, zacząłbym pewnie od Johna Terry'ego. Były kapitan reprezentacji Anglii, po występie na Euro 2012 stanie przed sądem, bo jesienią miał zwyzywać od czarnuchów kolegę z boiska" - pisze w "Gazecie Wyborczej" Rafał Stec. "Gdyby o tym wszystkim napisał jakiś brukowiec, np. "Daily Mail" albo "The Sun", który wcześniej oskarżał polskich imigrantów, że w angielskich parkach polują na łabędzie i zjadają je, moglibyśmy dać słuszny odpór! Przecież angielskie media brukowe są takie obrzydliwe. Ale finansowana z pieniędzy podatników BBC nie musi gonić za widzem, choć konserwatyście zaczęli obcinać jej budżet" - wtóruje Jacek Pawlicki.

Zawiść? Nie!

- Mógłby ktoś pomyśleć, że "Gazeta Wyborcza" się zirytowała tym, że ktoś ubiegł ją, przebił w tropieniu polskiego antysemityzmu, polskiego rasizmu, ohydnej ksenofobii podszytej agresją - komentował te reakcje w "Poranku TOK FM" Jan Wróbel. Kontynuował: - Mógłby ktoś pomyśleć, że to jest rodzaj zazdrości: o, BBC przyłożyło mocniej tym złym elementom polskiej rzeczywistości, niż robi to sama "Gazeta Wyborcza". Ale chyba nie, chyba to nie jest związane z poczuciem honoru tej redakcji, bo w "Rzeczpospolitej" możemy przeczytać opinię Dariusza Rosiaka w podobnym stylu - zauważył Wróbel.

I przytoczył fragment tekstu Andrzeja Rosiaka: "Jakiś czas temu zadzwonił do mnie kolega z BBC, prosząc, bym powiedział, jak ogromnym problemem jest rasizm w polskiej piłce nożnej. Czasem do mnie dzwonią, nie dlatego, że jestem jakimś wybitnym znawcą futbolu - nie jestem - tylko potrafię porozumieć się po angielsku. Dla BBC to ciągle jest warunek wystarczający, by Polak wypowiedział się na jakikolwiek temat, co pewnie świadczy źle nie tylko o tej stacji". Rosiak dodaje, że zaproponował, że wytłumaczy, na czym jego zdaniem polegają prawdziwe problemy polskiej piłki. "Na próżno. BBC nie było zainteresowane. Liczył się tylko rasizm. A zwłaszcza antysemityzm, gdyż Polacy, to - jak wiadomo - antysemici".

- Zarówno Rosiak, jak i Rafał Stec oraz inni komentatorzy stosują prosty zabieg - przypominają wiele scen z angielskich spotkań piłkarskich, z których można by zrobić o wiele brutalniejszy film o Anglii, niż Anglicy zrobili o Polsce - podsumował Wróbel. I zakończył: - Idę tym tropem i sięgam po "Fakt", który alarmuje, że to nic, co grozi zagranicznym kibicom. Ważne, co grozi nam - tabloid wymienia, jakie choroby przywiozą fani piłki nożnej z zagranicy.

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM

Serwis informacyjny