Po konferencji upadłego Sky Clubu: rozpatrzenie roszczeń? Za ponad rok. "Nie oszukujcie nas!"

Za granicą przebywa ponad 4,7 tys. klientów Sky Club, około 800 osób już wróciło do Polski - poinformował na dzisiejszej konferencji prasowej marszałek województwa mazowieckiego Adam Struzik. Wszyscy klienci upadłego biura turystycznego mają wrócić do niedzieli. Roszczenia tych, których wycieczki zrealizowane nie zostaną, będą rozpatrzone jednak dopiero za rok.
Klientka Sky Clubu w Maroku: O bankructwie dowiedziałam się z internetu >>



Struzik powiedział, że po informacji biura o jego niewypłacalności "służby urzędu marszałkowskiego uruchomiły natychmiast procedurę zmierzającą do wypełnienia ustawowych obowiązków". - Obejmują one zorganizowanie powrotu naszych turystów, klientów biura podróży Sky Club, do kraju, jak również późniejsze wypłacenie roszczeń - wyjaśnił marszałek.

Klienci Triady wrócą do kraju do niedzieli

Planowo znajdujący się za granicą klienci biura, które dziś złożyło w urzędzie marszałkowskim oświadczenie o niewypłacalności, mają powrócić do kraju do niedzieli. Nie wiadomo jednak, czy wszyscy będą mogli pozostać do tego czasu w swoich hotelach. - Decyzje podejmowane są na bieżąco - poinformowała Izabela Stelmańska z urzędu, która nadzoruje akcję powrotu turystów do kraju.

- Ogólne saldo z hotelami mamy uregulowane - zaznaczyła Agnieszka Chmielewska z zarządu Sky Clubu. Zaraz jednak przyznała, że mimo to w trzech miejscach ich klienci są wymeldowywani: - Procedura w hotelach nie jest zależna od nas. Hotelarze zachowują się bardzo różnie i nie chcą z nami współpracować. Część hotelarzy chce po prostu gości wyprosić z hotelu.

Ile zostanie z ubezpieczenia na odszkodowania?

Za powrót klientów Sky Clubu i ich późniejsze roszczenia finansowe zapłaci urząd marszałkowski. - Oczywiście w granicach ubezpieczenia, które wynosi w tym wypadku 25 mln zł - zaznaczyła Stelmańska. - Już skierowany został wniosek do ubezpieczyciela o zaliczkę w wysokości 4 mln zł na poczet kosztów powrotu klientów Triady do kraju - dodała.

Na razie nie wiadomo, ile urząd wyda na sprowadzenie tysięcy turystów z powrotem do Polski, ale dopiero po oszacowaniu kosztów będzie jasne, ile z tych 25 mln zł zostanie na pokrycie roszczeń oszukanych klientów, którzy do końca października zapłacili Sky Clubowi w sumie za 18 tys. wycieczek. - Na składanie roszczeń jest 365 dni i dopiero pod koniec września przyszłego roku zaczną one być rozpatrywane - dodała urzędniczka. Wkrótce, jak zapowiedziała, na stronie urzędu znajdą się dokumenty, które będzie trzeba złożyć z ewentualnym roszczeniem.



Prezes Sky Clubu: "Winę ponosi Triada"

Członkini zarządu spółki Agnieszka Dral zapewniała tymczasem, że "dokona wszelkich starań, aby klienci przebywający za granicą mogli cali i zdrowi powrócić do kraju". Jednocześnie próbowała przekonywać, że wina za zamieszanie leży wyłącznie po stronie nie zarządu Sky Clubu, ale działającej pod jej szyldem Triady. - Wniosek o upadłość został złożony za niewierzytelności Triady - mówiła.

Dopiero dopytywana przez reporterów, czy nie chce przeprosić oszukanych klientów, Dral wyraziła skruchę. - Jest nam bardzo przykro, że zaistniała taka sytuacja, i dokonaliśmy wszelkich starań, aby do niej nie dopuścić - oświadczyła.

"Próbowaliście państwo oszukać ludzi!"

Nie wszystkich jednak jej zapewnienia przekonały. - Chcę wiedzieć, kiedy otrzymam swoje pieniądze i czy w tym roku zostanę pozbawiona urlopu. Odkładałam z emerytury, nie mam zbyt wielkiej, i oczywiście pieniędzy teraz dla mnie nie ma - mówiła jedna z obecnych na sali klientek Sky Clubu. Kobieta chciała też wiedzieć, dlaczego pozwolono jej kupić wycieczkę zaledwie dzień przed ogłoszeniem upadłości spółki.

- W poniedziałek nie istniały jeszcze żadne przesłanki formalne ani finansowe - odpowiedziała jej Dral. - Jeżeli mi się kończą pieniądze, to nie dowiaduję się o tym dzień przed. Nie oszukujcie nas! - zaoponowała ostro kobieta. - Wczoraj przed biurem spotkałam osoby, którym sprzedawano wycieczki jeszcze o godz. 16-17. Proszę mi nie mówić, że o tej porze nic jeszcze państwo nie wiedzieliście. Po prostu próbowaliście państwo oszukać ludzi i zarobić jak najwięcej pieniędzy! - oskarżała dalej.

- Ja nie jestem w stanie w tej chwili pani pomóc - odpowiedziała na to wymijająco Dral.

Polscy konsulowie monitorują sytuację

Adam Struzik poinformował, że w tej chwili zagranicą przebywa ponad 4,7 tys. osób, dla których uruchomiono specjalną infolinię z numerem 22 59 79 544. Klienci Sky Clubu znajdują się w 10 różnych krajach: Bułgarii, Hiszpanii, Portugalii, Grecji, Turcji, na Cyprze, w Egipcie, Maroku, Tunezji i na Kubie.

Polskie MSZ zapewnia tymczasem, że jego służby konsularne podjęły już działania w celu zweryfikowania liczby polskich turystów, którzy mogą być dotknięci skutkami upadłości biura. Polscy konsulowie w krajach, w których przebywają klienci Triady, monitorują na bieżąco sytuację i pozostają w kontakcie z rezydentami upadłej spółki.

Więcej o:

Dostęp Premium TOK FM

Serwis informacyjny

Komentarze (3)
Po konferencji upadłego Sky Clubu: rozpatrzenie roszczeń? Za ponad rok. "Nie oszukujcie nas!"
Zaloguj się
  • mark6

    Oceniono 1 raz 1

    Czekać rok?
    Jeżeli zapłaciłeś za podróż KARTĄ to Bank - wydawca Karty M U S I BEZ ŻADNEJ DYSKUSJI
    zwrócić Tobie poniesione Koszty.
    Bank nie robi żadnej łaski . Takie są przepisy o których niewiele ludzi wie.
    Powołuj się w korespondencji z Bankiem /działem reklamacji/ na tzw. klauzulę CHARGE BACK !!!!!!!!!!!!!!
    PS
    Bank jest uważany za stronę w transakcji. Przepisy obowiązują przy WSZYSTKICH transakcjach dokonywanych przy pomocy Karty.
    Jeżeli zostaniesz oszukany masz prawo ŻĄDAĆ zwrotu pieniędzy od Banku, który, powtarzam jeszcze raz . BEZ DYSKUSJI musi pokryć straty.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX