Boniecki: Kościół broni przemocy wobec kobiet? Absurd

"Twierdzenie, że Kościół broni przemocy wobec kobiet, jest absurdem. To Kościół, jak mało która instytucja w Polsce, przoduje w pomocy ofiarom przemocy" - pisze w "Tygodniku Powszechnym" ks. Adam Boniecki. Komentuje tym samym spór o ratyfikację konwencji "o zapobieganiu i zwalczaniu przemocy wobec kobiet i przemocy domowej".
Boniecki pyta: czy rzeczywiście konwencja kwestionuje religię i tradycję, ze względu na wątki genderowe? "Czy twierdzi, iż przemoc wobec kobiet jest systemowa, a jej źródłem są religia, tradycja i kultura?" - dodaje. A jest to jedna z wątpliwości podnoszonych przez sceptyków ratyfikacji.

Kościół broni przemocy? Absurd

Zdaniem duchownego ważne jest, żeby pamiętać, iż dokument ma być ratyfikowany przez państwa o różnych zwyczajach i tradycjach.

Ks. Boniecki przypomina, że Jan Paweł II nie raz sprzeciwiał się dyskryminacji kobiet. "W dokonanym przez Jana Pawła II wyznaniu win Kościoła (12 marca 2000 r.) znalazło się i to: 'Módlmy się za wszystkich, których ludzka godność zastała zraniona, a prawa podeptane; módlmy się za kobiety tak często poniżane i dyskryminowane i uznajmy, że istnieją formy biernego przyzwolenia, za które winę ponosili również chrześcijanie'. Wystarczy wspomnieć choćby udręczone kobiety, które z motywów religijnych (słusznie czy nie, to inna sprawa) z rezygnacją wypełniały 'powinność małżeńską', w istocie zadość czyniąc egoizmowi sakramentalnego małżonka" - pisze duchowny.

Adam Boniecki podkreśla: twierdzenie, że Kościół broni przemocy wobec kobiet, jest absurdem. "To Kościół, jak mało która instytucja w Polsce, przoduje w pomocy ofiarom przemocy" - dodaje.

Alternatywa?

Zdaniem Bonieckiego argumentacja, że sama konwencja naprawi sytuację, też jest błędna. "Żadna konwencja, żadne sankcje nie rozwiążą problemu domowej przemocy, jeśli jej ofiary nie będą miały realnej życiowej alternatywy" - pisze. I podsumowuje: "Zwykle są uwikłane w plątaninę zależności od prześladowcy: materialnej (gdzie matka z dziećmi znajdzie pracę?), lokalowej (gdzie ma zamieszkać?) i skomplikowanej zależności uczuciowej. Ratyfikacja takiej czy poprawionej konwencji nie wystarczy, jeśli nie będzie jej towarzyszył ogromny wysiłek systemowy".

Więcej o:

Dostęp Premium TOK FM

Serwis informacyjny

Komentarze (33)
Boniecki: Kościół broni przemocy wobec kobiet? Absurd
Zaloguj się
  • aqmika

    Oceniono 62 razy 46

    Niestety ksiądz Boniecki błądzi w szlachetnych staraniach naprawy wizerunku kościoła jako takiego.
    Kobieta już w założeniu w historii kościoła była naczyniem zła, istotą gorszą, podporządkowaną swojemu panu i władcy, czyli mężczyźnie.
    Żadnych praw do nauki, do samodzielności, tylko cnota, pokora i obowiązki.

    A gdzie ksiądz zobaczył przodowanie w pomocy ofiarom przemocy?
    Czy u spowiedników, karcących żony skarżące się na mężow potworów i pijaków, córki gwałcone przez ojców i braci? Czy któryś z księży znalazł bezpieczny kącik dla ciężarnej dziewczyny wygnanej z domu przez bogobojnych rodziców? A może kościół spieszy z pomocą ofiarom molestowania przez księży?

  • mabas

    Oceniono 54 razy 40

    Księże Boniecki, oto cytaty ze źródła:
    "Żony niechaj będą poddane swym mężom, jak Panu, 23 bo mąż jest głową żony, jak i Chrystus - Głową Kościoła...",
    "Lecz jak Kościół poddany jest Chrystusowi, tak i żony mężom - we wszystkim."
    " 8 To nie mężczyzna powstał z kobiety, lecz kobieta z mężczyzny. 9 Podobnie też mężczyzna nie został stworzony dla kobiety, lecz kobieta dla mężczyzny. 10 Oto dlaczego kobieta winna mieć na głowie znak poddania, ze względu na aniołów. ",
    "...Do niewiasty [Bóg] powiedział: Obarczę cię niezmiernie wielkim trudem twej brzemienności, w bólu będziesz rodziła dzieci, ku twemu mężowi będziesz kierowała swe pragnienia, on zaś będzie panował nad tobą... "
    "Kobieta niech się uczy w cichości i w pełnej uległości; Nie pozwalam zaś kobiecie nauczać ani wynosić się nad męża; natomiast powinna zachowywać się spokojnie..."

    Kościół, uzbrojony w takie właśnie biblijne drogowskazy nigdy nie zrówna kobiety z mężczyzną, nawet w kwestii pełnego człowieczeństwa. Gdyby kobiety poznały dokładnie, jakie miejsce w życiu przeznacza im kościół, nie przekroczyłyby jego progu. Jednak świadoma reflekcja nad wiarą to już całkiem inny temat.

  • acqh

    Oceniono 41 razy 33

    A kto, jak nie kościół namawia kobiety, by biernie poddały się swemu losowi?
    Kto odmawia im równego traktowania, nie dopuszczając ich do np. kapłaństwa?
    Lista jest długa.

    Owszem konwencja to nie wszystko, ale od czegoś trzeba zacząć. I właśnie ona jest świetnym początkiem.

  • munkela

    Oceniono 38 razy 28

    Z pelnym szacunkiem, ale skoro nie pomaga: " Modlmy sie za... " i do dzisiaj ksieza na skargi dreczonych kobiet maja sredniowieczna odpowiedz :" Ofiaruj swoj bol, corko, Bogu." to ksiadz nie powinien wypowiadac sie na ten temat.

    Nawet, tak szanowany, jak ksiadz Boniecki.

    To prawda, ze samo podpisanie konwencji nie zmieni sytuacji, czesto wrecz katowanych kobiet, ale tez prawda jest, ze przyzwolenie na przystepowanie do sakramentow tych, ktorzy sa sprawcami ich cierpien, jeszcze ja pogarsza.

    P.S. Czy ksiadz Boniecki, slyszal kiedykolwiek o ekskomunice nalozonej za to, ze maz zakatowal zone?

    Prawo swieckie, uznaje takiego czlowieka winnym i skazuje go na kare wiezienia.
    Natomiast Kosciol Rzymsko-Katolicki takiego bandziora, nianczy.

  • rotterdamus

    Oceniono 36 razy 26

    Sztanska hipokryzja.Kto jak nie kosciol wzbrania dawania rozwodow koscielnych kobietom maltretowanym i bitym -szczegolnie na wsi? Kto jak nie katabas przykazuje :"ukorz sie niewiasto ,a moze malzonek cie nie zabije..",bo teraz to tylko smierc moze cie z nim rozlaczyc.Gdy ktoras zaprotestuje-z ambony leca inwektywy i klatwy.Slowo "dziwka "w ustach ksiedza to juz czeste.To co pisze to truizm, ale wbrew takim wypowiedziom,wszyscy dokola od lat potakuja,bojac sie-chyba wyklecia.A jak zepsuty do szpiku,przewroty,pazerny-majacy krew na rekach z czasow Inkwizycji kosciol moze Kogos wyklac,kiedy sam juz dawno przeklety przez boga...tylko zapatrzony wsiebie o ty nie wie!

  • ok_23

    Oceniono 27 razy 21

    "...Ratyfikacja takiej czy poprawionej konwencji nie wystarczy, jeśli nie będzie jej towarzyszył ogromny wysiłek systemowy" - ale właśnie od czegoś trzeba zacząć. Wiadomo, że najpierw jest pomysł, zapisanie założeń ideowych w konwencji, a dopiero później jest ich realizacja - więc Kościół niech "nie udaje Greka"!

  • rozterka47

    Oceniono 24 razy 18

    Znamy rady księzy dla maltretowanych kobiet , więc niech ksiąz Boniecki sobie daruje.
    Nadto powoływanie się na modlitwy Jana Pawła II cyt: 'Módlmy się za wszystkich, których ludzka godność zastała zraniona, a prawa podeptane; módlmy się za kobiety tak często poniżane i dyskryminowane i uznajmy, że istnieją formy biernego przyzwolenia, za które winę ponosili również chrześcijanie" - kompleynie mnie nie przekonuje biorąc pod uwagę ukrywanie przez nastepne lata przestępstw pedofilskich przez Watykan,
    nadto stwierdzenie , iż " istnieją formy biernego przyzwolenia" jest dalej jak najbardziej aktualne i przez te lata nic się nie zmieniło . Modlitwy też nie pomogły.

  • ciemnyludd

    Oceniono 31 razy 15

    Nawet najbardziej inteligentny i uczciwy ksiądz, TO JEST TYLKO KSIĄDZ, reprezentant FIRMY której cała mądrość jest OBJAWIONA w tekstach "kilku napranych facetów", aby już zacytować klasyczkę....A teksty te później Kościół PRZEZ STULECIA KORYGOWAŁ na soborach tak jak mu było najwygodniej.... A teraz my mamy w Polsce XXI wieku podejmować na podstawie tych tekstów decyzje, JAKIE OSIĄGNIĘCIA NAUKI SĄ DLA LUDZI DOBRE, A JAKIE SĄ ZŁE.... Groteskę tej sytuacji uwydatnia dodatkowo fakt, że oprócz klasycznych zainteresowań Kościoła POLITYKĄ, WŁADZĄ ORAZ KASĄ...wielkiego znaczenia dla Kościoła nabrały ostatnio również NASZE ŁÓŻKA...

  • kkkooolll3

    Oceniono 18 razy 10

    Ale konwencja zmusi nas właśnie do zmiany systemu.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX