Co się stało z Hello Holidays? Biuro zebrało pieniądze na wyjazdy, a ludzie zostali na lodzie

- Zostałam oszukana, wpłaciłam 6,5 tys. zł na wakacje na Krecie i teraz okazuje się, że nie lecę - skarży się klientka Hello Holidays z Rzeszowa. Firma, która pośredniczyła w wysyłaniu ludzi na wakacje, najprawdopodobniej upadła, jej obsługa znikła, biura są zamykane, strona internetowa przestała działać, telefony milczą. Nie wiadomo, ile osób zostało na lodzie. Policja odmówiła zajęcia się dziś sprawą.
- Już w marcu zrobiłam rezerwację dla dwóch osób. Początkowo wpłaciłam 500 zł, później - blisko 1,5 tys., w lipcu przelałam 4,7 tys. - opowiada nam pani Bożena z Rzeszowa. 5 sierpnia miała lecieć z synem na dwutygodniowe wakacje na Kretę. Wycieczkę wartą w sumie 6,5 tys. zł wykupiła w rzeszowskim oddziale Hello Holidays.

To biuro agencyjne, które pośredniczyło m.in. oferując wyjazdy z jednego z największych polskich biur Oasis Tour - właśnie wycieczkę tej firmy wykupiła pani Bożena. Hello Holidays używa nazwy bardzo podobnej do renomowanego biura podróży Hello Holiday, są to jednak dwie różne firmy.

Wyjazd odwołany. Gdzie są pieniądze klientki?

Kilka dni temu pani Bożena dostała telefon od przedstawiciela Hello Holidays. - Usłyszałam, że mam odebrać swoje dokumenty, m.in. umowę i dowody wpłaty. Poinformowano mnie, że będą zamykać wszystkie swoje przedstawicielstwa w Polsce. I jest mi to potrzebne, żeby wylecieć z Oasis. Nie było mowy o zwrocie pieniędzy - zaznacza. Umowy odebrała i skontaktowała się z biurem Oasis, z którym miała podpisaną umowę.

- Dowiedziałam się, że mój wyjazd zostaje odwołany, ponieważ Hello Holidays nie wpłaciło Oasis ostatniej transzy pieniędzy, które wpłaciłam ja. Na pytanie, co mam teraz zrobić, usłyszałam, że to moja sprawa, ale nigdzie nie lecę - opowiada rozgoryczona kobieta.

- Wcześniej sprawdziłam wiarygodność Oasis na stronie mazowieckiego urzędu marszałkowskiego i w KRS. Wszystko było w porządku. Myślałam, że skoro oni widnieją na umowie, to Hello Holidays już nie muszę sprawdzać - opowiada.

W podobnej sytuacji jak pani Bożena jest także 70-letnia pani Halina, która rozmawiała z "Gazetą Wyborczą" w Rzeszowie: - To skandal, że pozbawili nas możliwości wyjazdu.

Biuro Oasis: Postaramy się pomóc

Czy pani Bożena ma jeszcze szansę na wyjazd? - Hello Holidays nie dokonało wpłaty z tytułu tej rezerwacji. Rezerwacja była utrzymywana do momentu, kiedy upływa termin wpłaty. Kiedy ostateczny termin minął, poinformowaliśmy o tym agenta. W związku z zaistniałą sytuacją postaramy się pomóc i przygotować w zamian inną ofertę - mówi portalowi Gazeta.pl dyrektor generalny Oasis Tours Grzegorz Karolewski. A reprezentująca firmę Ewa Cander z agencji Hype PR precyzuje w rozmowie z nami, że firma oczekuje teraz, aż dowody uiszczenia opłaty przez panią Bożenę dotrą do siedziby Oasis. I gdy dotrą, od razu zajmie się sprawą.

Równocześnie Oasis podkreśla, że "ma problem z kontaktem z tym agentem". - Brak reakcji na nasze zapytania i monity. Z powodu braku wpłat już kilka dni temu wysłaliśmy im natychmiastowe, oficjalne wypowiedzenie umowy. Ten problem może dotyczyć kilku rezerwacji. Kontaktujemy się z klientami, którzy korzystali z usług Hello Holidays bezpośrednio, i prosimy o wpłacanie pieniędzy z tytułu zarezerwowanych imprez na konto Oasis lub kontakt z naszą centralą. Zrobimy, co się da, aby uratować jak najwięcej z tych rezerwacji - zapewnia nas Grzegorz Karolewski.

Co łączy Hello Holidays ze Sky Clubem i Triadą?

Z informacji dostępnych w KRS wynika, że na czele istniejącej zaledwie dwa lata firmy Hello Holidays od stycznia 2012 r. stoi 76-letnia Jadwiga Selenta.

W galimatiasie umów, nazwisk i powiązań przewija się jedno słowo - Triada. Powiązania Hello Holidays z tym upadłym już biurem podróży badały m.in. "Wiadomości Turystyczne" i "Rzeczpospolita".

Z kolei 30 maja 2012 r. wiceprezes biura podróży Sky Club Agnieszka Dral informowała, że o rozwiązaniu z dniem 28 maja 2012 r. umowy agencyjnej pomiędzy Sky Clubem a ni mniej, ni więcej, tylko właśnie Hello Holidays. Powód? Niedokonanie płatności przez Hello Holidays sp. z o.o.

Firma Sky Club była - wraz z firmami Triada SA i Terra Mare - częścią grupy Triada. Pod koniec 2011 roku, kiedy Triada trafiła do Krajowego Rejestru Długów, nazwa spółki została zmieniona na BBPT, a marka Triada wydzierżawiona Sky Clubowi, który był ciągle częścią grupy.

Po upadku Triady Sky Club organizował wyjazdy pod jej marką. Do 3 lipca 2012 r., kiedy biuro w bardzo kontrowersyjnych okolicznościach upadło zostawiając za granicą tysiące klientów i sprzedając do ostatniej godziny wycieczki. Marszałek województwa mazowieckiego zawiadomił prokuraturę o popełnieniu przez Sky Club przestępstwa celowego oszukiwania klientów. Roszczenia tych, którzy nie pojechali za granicę, poczekają na rozpatrzenie wiele miesięcy.

Gdzie znikło Hello Holidays?

Pani Bożena od kilku dni bezskutecznie próbuje się skontaktować z Hello Holidays. - Telefony stacjonarne milczą, komórka, którą zdobyłam, też, a w rzeszowskim biurze właśnie sprzątają, by zamknąć lokal - opowiada. Równocześnie z niespodziewanym zamknięciem biura padła strona internetowa Hello Holidays - nie ma na niej obecnie żadnego sposobu skontaktowania się z biurem.

Zadzwoniliśmy do rzeszowskiej policji. Funkcjonariusze odmówili jednak sprawdzenia tej informacji dzisiaj tłumacząc, że według nich nie jest to wykonalne w krótkim czasie, a sprawa - mimo naszych wyjaśnień - nie jest nagła.

Więcej o:

Dostęp Premium TOK FM

Serwis informacyjny