Prof. Obirek: co z jakością przekonań religijnych? Ja obserwuję wzrost fundamentalizmu...

"Nie jest najlepiej we współżyciu ateistów i ludzi religijnych w Polsce" - pisze dla TOKFM.pl w komentarzu do badań nad religijnością prof. Stanisław Obirek. Według instytutu WIN-Gallup International w Polsce w ostatnich siedmiu latach nie nastąpił wyraźny spadek osób deklarujących, że są religijne. "Ale liczy się jakość religijności i ateizmu" - dodaje antropolog kultury.
Wyniki badań nad religią i ateizmem budzą zrozumiałe zainteresowanie. Wierzący utwierdzają się w zasadności swoich przekonań, a ateiści z nadzieją śledzą indeks wzrostu racjonalności przeświadczeń mieszkańców globu. W Polsce oba te odczucia są podzielane przez Polaków. Ja osobiście nie przywiązuję do tych wskaźników zbyt wielkiej wagi, gdyż znacznie bardziej interesuje mnie jakość przekonań religijnych, jak i ateistycznych. To ona decyduje o jakości współżycia obu tych grup. A z tym nie jest najlepiej, gdyż zarówno wśród jednych, jak i drugich obserwuję rodzaj polaryzacji i wzrost tendencji fundamentalistycznych, co nie wróży dobrze ani religii, ani ateizmowi.

Przybywa niezdecydowanych*

To powiedziawszy, chciałbym krótko skomentować dane tyczące się naszej katolickiej ojczyzny. Tutaj wahnięcia są małe i zdają się utwierdzać istniejący stan rzeczy. Inaczej mówiąc, Polska pozostaje krajem katolickim z jednym z najwyższych wskaźników uczestnictwa w praktykach religijnych, zaś odsetek ateistów wzrósł bardzo nieznacznie. W przekazanych tabelach nie znaleźliśmy się ani w pierwszej dziesiątce krajów najbardziej ateistycznych, ani najbardziej religijnych. W tej drugiej kategorii zajęliśmy 19. miejsce tuż za Indiami i tuż przed Sudanem Południowym, a w tej pierwszej 27., tuż za USA i przed Afryką Południową. No więc nie wyróżniamy się niczym szczególnym.

Ciekawe są też zaobserwowane tendencje spadku i wzrostu w latach 2005-2012. Religijność Polaków spadła o 4 punkty proc., ale już Irlandczyków aż o 22, a obywateli USA o 13, co zdaje się świadczyć o tym, że większe zmiany mamy jeszcze przed sobą. Ateistów najwięcej przybyło we Francji - 15 punktów procentowych i w Czechach 10, zaś najwięcej ich ubyło w Bośni i Hercegowinie (5) i w Bułgarii (3). Podobnie w Polsce 3 punkty proc., a więc ubyło więcej osób religijnych niż przybyło ateistów. Ta różnica 1 punktu proc. to może być wskazówka, że przybywa osób niezdecydowanych. Inne tabele są dla mnie mniej czytelne, więc ich nie będę komentował.


"Niezbyt przekonująca indoktrynacja"?

I jeszcze na koniec chciałbym wrócić do wstępnej refleksji. Nie przywiązując nadmiernej wagi do ustaleń socjologów, chciałbym się więcej dowiedzieć o powodach zarejestrowanych ruchów. W Polsce wydają mi się dość czytelne, zwłaszcza w świetle badań pogłębionych profesora Józefa Baniaka i ostrożnych szacunków profesora Janusza Mariańskiego. Z ustaleń obu uczonych wynika, że rosnący sceptycyzm Polaków, zwłaszcza młodszego pokolenia, ma ścisły związek z jakościową ofertą Kościoła katolickiego w naszym kraju. W tym szczególnie da się zauważyć rosnącą alergię uczniów i studentów, którzy przeszli przez tzw. religię w szkołach, a mówiąc dokładnie przez niezbyt przekonującą indoktrynację katolickiej katechezy. Podobną współzależność dostrzegam pomiędzy politycznym zaangażowaniem katolickich hierarchów w politykę. Ale to już temat oddzielny, który tylko sygnalizuję.

Stanisław Obirek

*Tytuł i śródtytuły pochodzą od redakcji

Więcej o:

Dostęp Premium TOK FM

Serwis informacyjny

Komentarze (140)
Prof. Obirek: co z jakością przekonań religijnych? Ja obserwuję wzrost fundamentalizmu...
Zaloguj się
  • kurcze_pieczone01

    Oceniono 71 razy 63

    "Niezbyt przekonująca indoktrynacja"? od przedszkola(!) do matury... non stop religia. Tego nikt
    normalny nie wytrzyma. To stawia ten kraj na poziomie Iranu. Brak złotego środka, beznamiętne
    chamstwo we wtrącaniu się we wszystkie dziedziny życia. To musi się obrócić przeciw okupantowi.
    To, że tego nie rozumieją jest pociechą, bo działa przeciw okupantowi. Do tego dołóżmy wszech
    obecne kłamstwo, pychę, nieumiarkowanie w okradaniu społeczeństwa. Powoli, kropla drąży
    skałę, to musi gruchnąć. Plus niebywała rozwiązłość seksualna. Pedofilia i efebofilia. Odrażające.

  • asteroida2

    Oceniono 63 razy 53

    Ateiści nie chodzą do wróżek, nie dzwonią do telewizyjnych jasnowidzów i nie dają swoich pieniędzy różnego typu szarlatanom od bioenergii, czakramów i łączenia się z kosmosem. Czemu tak się dzieje?

    Po prostu ludzie albo potrafią przejrzeć te oszustwa, albo nie. Człowiek ma tę cechę, że czuje, że z tym światem jest coś nie tak i szuka czegoś więcej. Dlatego pojawiają się cwaniacy, który na tej ludzkiej potrzebie żerują. Wmawiają ludziom, że mają kontakt z "siłami wyższymi" i za drobną opłatą doradzą, rozwiążą problemy i uporządkują ci rzeczywistość. Najpierw robią to jako wróżki i szamani, a jak zbiorą wystarczająco dużo naiwniaków, to zamieniają się w kapłanów, a potem w kardynałów i papieży. Religia i jasnowidze to tak naprawdę ten sam rynek i stanowią dla siebie bezpośrednią konkurencję.

  • forte2012

    Oceniono 52 razy 42

    indoktrynacja katolickiej katechezy - tak powinno się nazywać religię w szkole

    indoktrynacja katolickiej katechezy - ten zwrot powinien funkcjonować w języku społecznym i politycznym

    viva la France
    viva la revolution

  • arvelli_net

    Oceniono 51 razy 41

    ... ja do wyznawania mojej wiary nie potrzebuję opasłych oligarchów poubieranych jak stróż w Boże Ciało... nie potrzebuję ogromnych świątyń w których szczuje się Polaków na Polaków... nie rzucam miedziaków na tacę i mogę tam iść nawet w sandałach... Mój kościół to ja i moja wiara i dopóki tak będzie się dziać jak dzieje w KK moja noga w nim nie postąpi... poczekam aż purpuraci ogłoszą 15% obecność wierzących na mszach:)

  • 11krzych

    Oceniono 41 razy 39

    >>Nie jest najlepiej we współżyciu ateistów i ludzi religijnych w Polsce

    Bo ludzie religijni nie chcą współżyć z ateistami. Wola współżyć z ministrantami.

  • seven-of-nine

    Oceniono 34 razy 32

    na prawdę nie jest lekko żyć w kraju ludzi-niewolników, którzy mają niewidzianego pana.

  • parazyd

    Oceniono 35 razy 31

    " Polska pozostaje krajem katolickim z jednym z najwyższych wskaźników uczestnictwa w praktykach religijnych, zaś odsetek ateistów wzrósł bardzo nieznacznie. "

    A to dlatego, że kościelne statystyki prowadzone są nie tak, aby odzwierciedlić stan faktyczny, ale tak aby nabijać licznik. Niemożliwe żeby pan Psor nie zdawał sobie sprawy z tego oczywistego faktu.
    Stary numer - jak zwykle w Kościół jest sędzią we własnej sprawie, co gwarantuje fałszowanie wyników. Zróbmy referendum, które pokaże faktyczny stan przekonań, a nie stan statystyk kościelnych.

  • ksks3

    Oceniono 32 razy 30

    Interesującym wydaje się trend wśród ludzi wykształconych, polegający na pozostaniu przy wierze, przy jednoczesnym porzuceniu kościoła jako instytucji !
    Dlaczego tak się dzieje ? Myślę że przyczyną jest miałkość intelektualna kleru katolickiego. Już w czasie lekcji religii w szkole (szczególnie średniej) widać wyraźnie jak daleko ksiądz czy katecheta daleko odstaje intelektualnie od swoich uczniów.. Próby namówienia młodych ludzi do zastąpienia myślenia dogmatem z góry skazana jest na porażkę. Wśród dorosłych problem ten wygląda podobnie. No cóż, w historii cywilizacji było wiele religii
    Było ! bo w określonym momencie zabrakło im woli i intelektualnej krzepy do wyrównania kroku z postępem.
    Niedługo i chrześcijaństwo w watykańskim wydaniu, przyszłe pokolenia zaliczą do byłych religii, ponieważ tak działają mechanizmy historyczne !
    Mleko już się rozlało !

  • andy18m

    Oceniono 29 razy 29

    "Nieuctwo jest matką prawdziwej pobożności"
    Grzegorz I, Doktor Kościoła, papież z VI w

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX