"To etyki może uczyć tylko twardy ateista?" - spór w TOK FM o nauczanie religii

- Jeśli katecheta uczy etyki, przeprowadza akwizycję pewnego światopoglądu. Dlatego nie powinien uczyć tego przedmiotu - mówił w TOK FM etyk prof. Paweł Łuków. - A wojująca feministka będzie obiektywna? - odpowiadał na to ks. Grzegorz Michalczyk. Kto więc powinien uczyć etyki w szkołach? O tym dyskutowali goście audycji OFF Czarek.
Przy okazji zbliżającego się rozpoczęcia roku szkolnego powrócił temat obecności religii w szkołach. W programie Cezarego Łasiczki dyskutowali o tym etyk z Uniwersytetu Warszawskiego - prof. Paweł Łuków i rektor Warszawskiego Kościoła Środowisk Twórczych - ks. Grzegorz Michalczyk.

Gdyby religii w szkołach nie było...

Zdaniem ks. Michalczyka religia w szkołach jest potrzebna ze względu na, jak to określił, "konieczność uświadamiania ludziom wartości". - Także ze względu na możliwość przedstawienia pewnych fundamentów korzeni kulturowych Europy. Uwrażliwienie na takie kwestie jak solidarność, przebaczenie, jak wszystko, co jest napisane w Kazaniu na Górze w Ewangelii Mateusza i jest samym centrum myśli chrześcijańskiej - wyliczał duchowny.

- Byłoby bardzo źle, gdyby religii w szkołach nie było. Co nie znaczy, że nie mamy dyskutować, jak uczyć jej najlepiej. Ale jeśli chodzi o kwestie metodyczne do każdego przedmiotu można się przyczepić - podkreślał. Ks. Michalczyk przyznał jednocześnie, że błędem było przeniesienie katechezy w całości do szkół, zamiast zostawienia części ścieżki katechetycznej przy parafiach. - Dzisiaj się do tego wraca - powiedział.

Katecheta na lekcjach etyki jest akwizytorem

Według prof. Łukowa problemem jednak jest sama organizacja. - Sytuacja, gdzie uczeń wybiera religię "lub" etykę jest rzeczą niepokojącą. Sugeruje, że formowanie moralne jest niezbędne, a jeśli nie zrobi tego katecheza, to od biedy niech to zrobią etycy. To jest kłopot - uważa. Przypominał przy tym o problemie ograniczonego dostępu do lekcji etyki.

Zdaniem gościa OFF Czarka kłopotliwa jest sytuacja, gdy w szkole etyki naucza katecheta. - Na lekcjach religii przedstawia się konkretny program kształtowania moralnego. Jeśli ta sama osoba przeprowadza lekcję etyki, to robi coś, co nazwałbym akwizycją pewnego światopoglądu na zajęciach. Gdzie to się nie powinno dziać - argumentował.

Ksiądz też może być dobrym matematykiem

- Nie można dyskwalifikować człowieka do nauczania filozofii tylko dlatego, że jest katolickim księdzem - odpowiadał na to ks. Michalczyk. - Kiedyś jedna z profesorek-etyczek mówiła, że jest skandalem, aby ksiądz czy teolog uczył religii. A pani profesor, ateistka lansująca pewien styl życia, ma prawo uczyć etyki, a ksiądz nie? Czyli etyki może uczyć jedynie twardy ateista, a każdy, kto respektuje pewien system wartości związany z religią, już nie? Wojująca feministka będzie obiektywnie wykładać etykę? - pytał.

- Urzędnik pewnej instytucji nie powinien nauczać światopoglądów innych instytucji - oponował prof. Łuków. - Księża są związani ze wspólnotą Kościoła, ale to nie znaczy, że nie są w stanie być dobrymi matematykami i filozofami, vide profesor Heller - podsumował wątek ks. Michalczyk.

Więcej o:

Dostęp Premium TOK FM

Serwis informacyjny

Komentarze (128)
"To etyki może uczyć tylko twardy ateista?" - spór w TOK FM o nauczanie religii
Zaloguj się
  • jezierskiadam

    Oceniono 66 razy 54

    Ksiądz będzie uczył etyki katolickiej, albo w najlepszym przypadku uczył, że etyka katolicka jest dobra (lepsza od innych rodzajów etyki).
    Tymczasem są wielkie różnice między etyką katolicką (szczególnie tą narzuconą przez JP2) a etyką ogólnoludzką.
    Zachęcanie do nieużywania prezerwatyw jest zbrodnią, która doprowadziła do śmierci milionów ludzi na AIDS.
    Tymczasem według etyki katolickiej, prezerwatyw nie należy używać.
    Takich różnic jest bardzo dużo.

  • bogucjusz

    Oceniono 48 razy 44

    Religia nie jest w żaden sposób dziedziną wiedzy. Jest wyznaniem. Jeśli publiczna szkoła zajmuje się krzewieniem tego wyznania, świadczy to jednoznacznie o wyznaniowym charakterze państwa.

  • ostatni_kosmita

    Oceniono 52 razy 42

    "Nie można dyskwalifikować człowieka do nauczania filozofii tylko dlatego, że jest katolickim księdzem" Bardzo, bardzo ciekawy pogląd. Bo jakoś dziwnie się składa, że można dyskryminować człowieka, jeżeli chce uczyć w katolickiej szkole a np. popełnia "grzech" cudzołóstwa, albo jest zdeklarowanym/aną gejem/lesbijką. Pierwszy będę wrzeszczał, że ksiądz/katechetka mogą uczyć etyki jeżeli ksiądz Michalczyk zacznie lobbować za tym, żeby gej/lesbijka/feministka itp. mogły uczyć religii. Cóż, niestety KK to świątynia podwójnej moralności

  • tomasz_5_2010

    Oceniono 47 razy 41

    Żaden ksiądz katolicki nie powinien nauczać etyki! Etyka jest odległa dla księży jak najdalsze gwiazdy. Zwróćcie uwagę,że nadając sobie sami prawo "odpuszczania grzechów" pozbawili się możliwości rozpoznawania właściwych postaw etycznych i moralnych. Każda zbrodnia i bezeceństwo zrobione dla "dobra kościoła" jest usprawiedliwione i odpuszczone. A przecież nie ma relatywizmu w ocenie dobra i zła! Zło to zło, a dobro to dobro zawsze i wszędzie. Nie ma czegoś takiego jak mniejsze zło, czy większe dobro! I dlatego osobnicy po praniu mózgu w seminarium i po złożeniu ślubów posłuszeństwa swojemu biskupowi(np. Peatz'owi) nie są w stanie przekazać zasad etycznych nikomu, zwłaszcza ludziom młodym!

  • ursi51

    Oceniono 45 razy 41

    Moim zdaniem w placówkach oświatowych nie powinno być indoktrynacji religijnej, jaką jest nauczanie religii. Religia na gruncie oswiatowym jest cialem obcym, bo jej tez nie można naukowo weryfikować. Wartości moralne, które jakoby krzewi religia, są kształtowane na każdym szkolnym przedmiocie. Od piątej klasy szkoły podstawowej nie od rzeczy byłoby wprowadzanie dzieci w elementy filozofii w tym etyki, ponieważ nauczanie etyki w oderwaniu od filozofii zaciemnia obraz widzenia świata. I oczywiście filozofii powinien nauczać świecki nauczyciel.

  • rojberek

    Oceniono 39 razy 37

    Czas zakończyć indoktrynację społeczeństwa za publiczne pieniądze.
    Jeśli kościół jakikolwiek chce uczyć swoje owieczki wiary w krasnoludki to niech robi to za własne pieniądze w swoich siedzibach.

  • at48

    Oceniono 34 razy 32

    Alternatywą dla religii nie jest etyka ale raczej magia, ezoteryka, astrologia, a może chiromancja do fakultatywnego wyboru?

  • sferk9

    Oceniono 38 razy 32

    Wszelkie lekcje powinny być prowadzone obiektywnie. Ksiądz jednak nie może tego robić, bo narazi się na kary kościelne: jego obowiązkiem jest propagowanie nauki Kościoła. I na tym polega problem.

  • m4t

    Oceniono 30 razy 28

    Zawsze można zadawać "etykowi" pytania w stylu: jak można nazwać zjawisko ukrywania pedofilii w strukturach kościelnych? Czy każda organizacja ma prawo działać na szkodę dzieci, krzywdząc je na ich całe życie; jeżeli nie to dlaczego ta może... Albo: jaki moralnie dobry efekt uzyskał JP2 używania prezerwatyw: by zwiększyć przyrost w ogarniętej głodem Afryce, powodując tam pandemię HIV, zakażenie 30%+ w niektórych regionach, praktycznie zabijając całe regiony? Czy ludzie moralni, twierdzący, że to im bóg tak kazał, nie powinni się czasami leczyć?
    Ale czy ksiądz może udzielić odpowiedzi na te pytania, nie łamiąc swojej 'etyki zawodowej'?
    Czy może ucząc biologi i fizyki mówił by, że nie ma ewolucji a klon mężczyzny może być kobietą, a wszystkie rasy powstały z białej, bez udziału procesów ewolucyjnych, a jedynie (jak wielokrotnie powtarza Rydzyk) przybrudzenia... może nawet nie umycia ptaszka przez Adama czy myszki przez Ewę...

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX