Komentarze (197)
"Wojna z wózkowymi" Mikołejki? "Dawno nie czytałam tak naładowanego wstrętem i pogardą tekstu..."
Zaloguj się
Pokaż wcześniejsze komentarze
  • oelefante

    Oceniono 43 razy 23

    Tylko prawda boli, drogie panie. Takie wózkowe, gdy np. jadą chodnikiem, ani myślą przesunąc się na bok, by przepuścić innych. Często też widzę wózkowe,gdy przechodzą przez jezdnę. Najpierw zwykle wystawiają wózek i czekają, czy samochód się zatrzyma. Najwyraźniej uważają, że jak walnie w wózek, to mała strata.

  • lokis_jarl

    Oceniono 39 razy 23

    wreszcie ktoś napisał prawdę, szacun Panie Profesorze

  • tom4811

    Oceniono 38 razy 22

    Panie Profesorze
    Swięta prawda
    Te rozwydrzone kwoki niczego nie widzą poza swym samouwielbieniem,i własnym posłannictwem
    Scharakteryzował Pan idealnie to napuszone towarzystwo
    Wielkie dzięki za ten artykuł

  • dobrozly

    Oceniono 36 razy 20

    Za dużo tych przemądrzałych bab, które mając dziecko rażą swoim szczebiotem

  • 13perun

    Oceniono 32 razy 20

    dzieci powinny być "na talony" - tylko faktycznie nadajacy się na rodziców powinni nimi zostawać

  • yarloman

    Oceniono 27 razy 19

    Coś jednak jest na rzeczy. W markecie matka z wózkiem potrafi przywalić w kolano kiedy nie jesteś dość szybki aby uskoczyć z drogi. Małe dzieci ( 3-6) są teraz są straszliwie rozwydrzone pozostawiane często przez swoje matki samopas bez kontroli . Próba przywałania tego tandemu matka-dziecko do porządku kończy się strzeleniem focha lub wulgarnym słowem (zależnie od wykształcenia mamusi).
    Wrzaski tych dzieci krzykiem i płaczem próbujących wymusić coć na matce są chwilami nie do zniesienia . Kiedyś zwóciłem uwagę takiej mamie że powinna udać się po pomoc do specjalisty ( po ok. 5 minutach nieprzerwanego wrzasku dziecka w przedziale pociągu) . Spojrzenie jakim mnie obrzuciła mogłoby zabić słonia. Tak jest coś na rzeczy .

  • du100

    Oceniono 22 razy 18

    filozof to taki gość co potrafi zdefiniować nasze codzienne czynności
    filozof rozkłada każdy ruch na czynniki pierwsze i je nazywa
    filozof potrafi pokazać i nazwać problemy w tym ruchu i pokazuje co trzeba poprawić
    filozof nie chce nikogo obrazać tylko pokazuje wady i zalety
    słyszałem rozmowę i nie mogłem się doliczyć ilości przerwań przez p.feministkę

  • helenka17.2

    Oceniono 22 razy 18

    Kłopot w tym, moje Wy wózkowe niebogi, że w tym wątku najgłośniej pyskują te, do których ten tekst NIE JEST KIEROWANY.

    Podział, którego ani Pan Prof nie był uprzejmy opisać, ani oburzone Mamy zauważyć, jest podziałem na chamów i resztę świata.

    Panie opisane przez Pana Prof to grupa, znana doskonale wszystkim Polakom i polandziorstwu, albowiem na Polaków właśnie w znacznej mierze TA GRUPA się składa.
    Ludzie - drogie Mamy - nie są równi. Pewne siebie pipy z wózkami, które instrumentalnie traktują własne dzieci i otoczenie, to przedstawicielki : chamstwa, wiochy, obory, mentowni, produkt blokowisk, i miejsko-wiejskiego rozziewu. Bez miasta, jego instrumentarium i przywilejów by pozdychały.
    Gdyby na normalnej polskiej wsi chciały urządzać takie jazdy, to normalna polska wieś z normalnymi i często dobrze poukładanymi stosunkami zmieliłaby je w sekundzie, zmiażdżyła, wypluła i kopnęła.
    Ponieważ wieś polska toleruje różne rzeczy i jest rozsadnikiem rozmaitego zła, ale ASPOŁECZNOŚCI nie toleruje.
    Woda ścieka do miejsc najniżej położonych i takie są prawa fizyki, a przyszłe matki szukają najatrakcyjniejszego samca - i takie są prawa biologii. Najatrakcyjniejszym samcem dla przyszłych matek są opiekuńcze systemy państw bogatych, które bronią się jak mogą przed dzietnością Turków, Algierczyków, Hindusów, Pakistańczyków, Molukańczyków etc.

    Tatuś potrzebny jest tylko do zapłodnienia. Jeśli oferuje atrakcyjną przyszłość to gotowe są ( w mieście Warszawa, a jakże) dla złapania tatusia ubierać się w hidżab i łowić muzułmanów.

    Amen.

  • y0rg

    Oceniono 27 razy 17

    Ma rację, utrwalił się w społeczeństwie zawód - matka, czyli kobieta , która nic nie potrafi, z natury jest próżna, durna, a seks to jest jedyna czynność do której się przykłada, a dziecko......, dziecko to wypadek przy pracy , bo jak to inaczej nazwać. Ktoś mądry i znawca w temacie powiedział ,że to masowy niedorozwój emocjonalny młodych kobiet które z macierzyństwa uczyniły tabu , instytucję , bo nic innego nie potrafią robić, a ze strony dojrzałości, to dzieci rodzą dzieci - i nic po za tym innego nie ma, tabula rasa

  • szary212

    Oceniono 27 razy 17

    u nas - w zapyziałym Krakowie - tak źle nie jest, ale znam takie warszawskie wózkowe mamy, i jest to dramat , dominuje wychowanie bezstresowe typu "nie bij pana, bo się spocisz"
    dzieci znajomych warszawianek - sorry, ale taka prawda - rozpuszczone są jak dziadowskie bicze, i nie znają słowa "nie wolno"

  • alamakompa

    Oceniono 32 razy 16

    Słuchaliście audycji? Pani Agnieszka ma rację - jakiś paradoks powstał : z jednej strony presja, żeby rodzić dzieci, a z drugiej żeby je trzymać gdzieś pozamykane, żeby innym nie przeszkadzały (i karmić w domu, bo karmienie piersią jest zdrowe, ale publicznie nieestetyczne i niestosowne.) Czyli kobito miej dzieci, ale pozostań kulturalna, wykształcona, piękna, szczupła, miej czas dla dziecka, męża, społeczeństwa i na samorealizację. Lubię Pana Mikołejko, ale przykro było słuchać jak nie radzi sobie w dyskusji z kimś, kto ma zdanie odmienne i jak agresywnie reaguje na polemikę. Szkoda.. (a to, że niektóre panie nadużywają "posiadania potomstwa" to inna sprawa)

  • przybysz212

    Oceniono 36 razy 16

    Prof. Mikolejko nie miał na myśli wszystkich matek, tylko ich pewną specyficzną odmianę. Z moich obserwacji wynika, że niestety ma racje.

  • masher

    Oceniono 26 razy 16

    autor tematu ma sporo racji. jest taki typ kobiet i zadne protesty tego nie zmienia. za moich czasow matki jakos potrafily nas wychowac na ludzi, nakarmic, ubrac, zrobic zakupy, pracowac, doksztalcac sie, poczytac ksiazke itd. dziwnie czesc dzisiejszych matego tego nie potrafi. moze nie urodzily sie na tyle majetne aby mogly sobie na to pozwolic i stad obrazek jest widoczny. majetna by wynajela kilka opiekunek, gospos i jakos by obrazek ladniej wygladal. tak jest kupa i nic tego nie zmieni. co nie zmienia faktu, ze to tylko jakis wycinek ogolu matek. gdyby pani bioraca udzial w pogadance, zechciala uznac ze taka grupa istnieje to nie musialaby tak chamsko przekrecac slow profesora. odrobine mi normalnosci w tym zabraklo. szkoda, choc rozumiem ze temat malo przyjemny. ale nie byl to w zadnym wypadku atak na kobiety... jedynie wskazanie pewnego problemu ktory dotyczy, oby, pewnej czesci mlodych matek.

  • culebre

    Oceniono 43 razy 15

    A może tekst jest "naładowany wstrętem i pogardą" dlatego, że opisane w nim maciory prośne, które każdy z nas widział i zna, po prostu na nie zasługują?

  • ippix

    Oceniono 57 razy 15

    "To tak, jakby oczekiwać, że ktoś, kto jest głodny zacznie pisać świetne wiersze." podobno "najbardziej płodny jest artysta głodny" :)

    No i brawo dla profesora Mikołejki, że nareszcie powiedział głośno to, co wielu ludzi myśli.

  • klaun_szyderca

    Oceniono 20 razy 14

    A wiecie co mnie oburza? To, że dzieci takich "wózkowych" same wyrosną na buców i zołzy, święcie przekonanych, że bezwzględnie należy im ustępować i atakujących każdego, kto podważy ich napuszone poczucie własnej wartości.

  • gekon1979

    Oceniono 32 razy 14

    jest w trakcie wyboru dobrego dzwonka lub trąbki do roweru, chciałbym aby był bardzo głośny. I za każdym razem jak napotkam debilkę z wózkiem na ścieżce rowerowej to będę budził bachora.

  • brumowski

    Oceniono 40 razy 14

    Chamstwo jest wszędzie. Wśród matek, wśród profesorów, wśród polityków (a niektórzy politycy są jednocześnie profesorami).
    Tymczasem prof. Mikołejce przeszkadzają chamskie matki i ich dzieci na trawnikach, a jakoś milczy prof. Mikołejko o chamskich właścicielach psów szczekających i obsrywajacych trawniku, chamskich młodzieńcach pijących na tych samych placach zabaw (tylko wieczorem) piwko i tłukących butelki, chamskich kierowcach zastawiających chodniki i wymuszających pierwszeństwo itp. itd.
    Akurat jeśli chodzi o matki małych dzieci - to im wybaczyłbym najwięcej. Ciąża to bardzo trudna, męcząca "zabawa", hodowanie malucha to też niesamowity kierat. Pisze o tym np. Joanna Woźniczko w swojej świetnej książce Macierzyństwo non-fiction:
    czarne.com.pl/katalog/ksiazki/macierzynstwo-non-fiction

  • kac

    Oceniono 42 razy 12

    Brawo Panie Profesorze !
    Wreszcie ktoś się nie bał i powiedział otwarcie co i jak się ma.
    A że feministkom się nie podoba, cóż one tak już mają.

  • szynszyla111

    Oceniono 42 razy 12

    Kobiety nie "nie mogą się realizować, bo państwo..." tylko "nie chcą się realizować z lenistwa". Bo realizacja nie oznacza koniecznie błyskotliwej kariery okupionej rezygnacją z życia rodzinnego, ale przede wszystkim poszerzanie horyzontów intelektualnych i dbanie o własną higienę umysłową. W tym akurat dziecko nie przeszkadza, a jeśli ktoś tak twierdzi, to jest to po prostu wymówka dla jego lenistwa.

  • seth.destructor

    Oceniono 37 razy 11

    No ale przepraszam, takie zachowanie jest typowe dla matek, nie tylko Polek, bo w UK Angielki zachowują się podobnie. O ile pojedynczo taka młoda kobieta z dzieckiem nie sprawia problemów, to w towarzystwie psiapsiółki, albo co gorsza psiapsiółki z dzieckiem, jej mentalność spada do mentalności lochy z warchlakami. Jak chodnik jest za wąski, to wylezą ci na środek ulicy i brną bezczelnie jak buldożery jedna obok drugiej. W sklepie normalka to dwie zagadane mamusie, barykada z wózków i pociechy drące się albo jak starsze to robiące bałagan na półkach. W samolocie - to samo. Wiadomo, że małe dzieci mogą źle znosić lot, więc jak dziecko płacze, to mama je próbuje uspokajać, tulić, ale tylko jak jest sama. Jak siedzi z koleżanką, dziecko będzie wyło przez dwie godziny lotu, a jedyną reakcją mamusi będzie rzucenie nań mięsem raz na pół godziny, po czym powrót do opowiadania kumpeli obok o ząbkowaniu, pieluchach czy o czym tam jeszcze. A spróbuj zwrócić grzecznie uwagę, to nie reaguje na nic kulturalniejszego od "rusz się, klępo" i to od razu obraza majestatu, jak kto odważył się zaczepić matkę-polkę w samozachwycie na piedestale!

  • jurakuz

    Oceniono 29 razy 11

    ma rację, jak widzę jak bezczelnie te baby zajmują we trzy swoimi wózkami całą przestrzeń chodnika to szlag trafia mnie...nic nie potrafią do niczego same nie doszły ale myślą że coś im należy się bo są "matkami z dzieckiem"

  • obywatel_tomek

    Oceniono 25 razy 11

    Dokladnie . Ten typ wozkowej jest niezwykle ale naprawde bardzo popularny w uk!!:) wypisz wymaluj angielki z rodzin robolskich. ( a to zdecydowana wiekszosc tego społeczeństwa ) Całe życie w szarym uje..nym totalnie dresie .. Robi dziecko w maksymalnie młodym wieku szybciutko wziasc socjal i i taka jej rola życiowa - matka w cudzyslowie. Totalne kretynki z debilizmem wypisanym na twarzy nie mające żadnej szansy na jakakolwiek sensowną prace. Zreszta najczęściej bez szkoły. I laza takie oblesne grube choć młode krowy z wózkami całymi dniami po mieście.. .Zra fastfoody.l zajmują ławki w parku z całym swoim ciamadanem. Jakby k..wa parki dla nich byly tworzone.lPruja mordy. Gadają o debilnych rzeczach, irytują . często w drugiej ciąży a pierwszy synek imbecyl lata i zaczepia ludzi..Pruja mordę na kilkuletniego już dzieciaka no bo już wstać do niego nie może no bo ma bebech przecież.. Koszmar jakiś.. Bez dzieci byłaby nikim..potrzebują ich kania dzdzu żeby wmówić sobie jakiś sens życia. Zreszta w Polsce ten typ tez jest. Typu : " Nic mi nie wyszło w życiu.. Wiem ze nic wyjdzie no bo mniej wiecej znam swoje możliwości intelektualne to będę MATKĄ!!" I będę robić z tego wielkie mecyje jaka to ja mam role w życiu. A najbardziej żenujące jest domaganie sie pochwał dla brzdaca jaki to on śliczny choć widać od razu ze gremlin paskudny albo mały debil z twarzy. Albo dziecko demoluje sklep a mama niby to z przejęciem niewiadomo czy dumna z z synka czy zdenerwowana na cała mordę głośno go strofuje zeby wszyscy widzieli ze no przecież reaguje,,zamiast za łapę wyprowadzić go ze sklepu. Tarasuja tymi wózkami przejścia w sklepach alejki ulice schody ...wózkami albo swoim oblesnym cielskiem. dzieciak pruje mordę ,wchodzi wszystkim na łeb naokoło.. Ale co tam.l to dzieci tylko ,, niec sie bawią.... Nie wiem.. to z domu brak elementarnych kultury społecznej czy fenomen genetycznego debilizmu aktywowanego wraz z macierzynstwem.

  • divak2

    Oceniono 15 razy 11

    No jeżeli idą taką falangą jak na zdjęciu nr2 to się można zdenerwować :) Ale ja sam też czasami chodzę z wózkiem :)

  • razorjack

    Oceniono 19 razy 11

    uderz w stół a odezwą się nożyce !!! ahahahaa !!
    no i mamy te wstrętne, podłe, zawistne wózkowe !

  • jad.ba

    Oceniono 53 razy 11

    Pani Dryjańska nie zrozumiała felietonu.

  • malpa-z-paryza

    Oceniono 68 razy 10

    brawa dla profesora Mikolejki!!

  • agaress

    Oceniono 19 razy 9

    Od dluzszego czasu coraz mocniej krytykowane publicznie sa kobiety, zwlaszcza te ktore zdecydowaly sie (mysle ze w wiekszosci wypadkow w porozumieniu z partnerem) na dziecko. No motyla noga! Najpier nagonka na kobiety co prubuja troche grosza na macierzynskim odlozyc dla rodziny, potem na te co ida na zdrowotny w czasie ciazy, tekst jakiejs babki z TVNu ze feministki sa zlem wcielonym bo nie sprzataja i teraz jeszcze "wozkowe". To jest ta nasza polityka pro rodzinna i ochrona zycia od poczecia? W tym kraju polityka prorodzinna juz nie istnieje. A ochrone zycia to mamy od poczecia do chrztu, potem to niech juz czlowiek gnije i umiera...(Zeby nie bylo, sam jestem katolikiem i urzycie tu chrztu jako konca okresu ochronnego nie jest wymierzone przeciw religi chrzescijanskiej, a jedynie zwrocenie uwagi, ze pozniej juz "obroncow zycia" nie interesuje czy matka ma prace, czy dziecko ma co jesc, czy wogole jest kochane i wyrosnie na prawego obywatela czy na lumpa lub zlodzieja)

  • martady

    Oceniono 31 razy 9

    niestety, kobietom w ciąży i po porodzie po prostu odpie... i trzeba się z tym pogodzić. każdą kobietę to czeka, która planuje potomstwo. oczywiście, są wyjątki, ale niestety większość uważa się za lepsze i zachwyca się każdym pierdem swojego dziecka :D

  • jan.grz

    Oceniono 11 razy 9

    Kilka dni temu podano w dziennikach angielskich, ze w zeszłym roku padł w Wielkiej Brytanii rekord ilości nowonarodzonych dzieci z matek-imigrantek, ktore urodziły ponad 25% wszystkich dzieci z czego najwieksza liczbe urodziły Polki. Brawo !?

  • stopp5

    Oceniono 20 razy 8

    Gdzie ten arcy profesor obserwacje czynił. Mnie jakoś plątając się po dużych miastach , średnich miasteczkach i maleńkich mieścinach, a napotykając taką falangę mamuś - wystarczyło się uśmiechnąć zamiast nabzdyczyć i przejście było gotowe.

  • tak.ale

    Oceniono 26 razy 8

    Staną takie głupie krowy pod oknem i plotą o dupie maryni, a dzieci drą mordy. Zero empatii - 10 pięter musi tego słuchać. I nie ma co bronić tego typu zachowań, bo to PATOLOGIA, prostactwo i brak kultury. Smutne, że panie aktywistki stanęły po ZŁEJ stronie.

  • bart8777

    Oceniono 40 razy 8

    Jedne matki są takie drugie są inne. Ten grzyb chyba naprawdę musi się nudzić...

  • johanek4e

    Oceniono 14 razy 8

    Prowokacja Profesora i PEŁEN SUKCES.Mikołejko przejaskrawił trochę obraz polityki prokreacyjnej rządów ostatnich kilku kadencji i ich "troskę" o demograficzny rozwój Polski. Myślę,że będzie ciąg dalszy "felietonów o wózkach" bo jest o czym pisać....

  • r_mol

    Oceniono 24 razy 8

    Tu się wrzuci jeden temat zastępczy, tam drugi - a od nowego roku szkolnego ceny obiadów w stołówce szkoły do której chodzą moje dzieci (warszawski Ursynów) podrożały o 50%. Dwójka dzieci - od 1 września dodatkowo stówa miesięcznie w plecy.
    By żyło się lepiej. Wszystkim.

  • fctheduck

    Oceniono 56 razy 8

    Ojej, to nie można mieć własnego zdania? A to, że jakaś mamusia przekonana o swojej "misji" wywala wymiona na środku centrum handlowego, bo to wspaniałe miejsce do eksponowania swojego macierzyństwa? Na jakąkolwiek uwagę, że z tymi napompowanymi mlekiem, wiszącymi worami budzi estetyczny sprzeciw reguje agresją.

  • dodleymoore

    Oceniono 16 razy 8

    Mam wrażenie, że faktycznie w tym co Mikołejko przedstawił, był pewien skowyt nieskładnego rozżalenia i nie do końca można było zrozumieć co jest właściwie tematem problemu. Ta frustracja może wynika z czegoś innego? Tak jakby problemem nie były 'leniwe' matki same w sobie ale były pewnym rezultatem, wynikiem jakiegoś meta schematu, trendu. Moim zdaniem dobrze, że ten zarzut padł akurat z ust starszego mężczyzny. To jest coś szerszego i myślę, że tu nie chodzi o sytuację pogardliwy Mikołejko kontra broniące godności Feministki. Bardziej o system a raczej o panikę wobec schematów systemu.

  • hrabiaa

    Oceniono 23 razy 7

    Prof. Mikołejko ma rację Dzisiejsze "kobitki" upodobniają się do do telewizyjno-gazetowych "celebrytek", zwanych warsiawskimi gwizdunami. .

  • dudi-w

    Oceniono 37 razy 7

    Prawda jest taka, że macierzyństwo jest POTRZEBĄ biologiczną kobiet i jest wymuszane hormonami a nie zwyczajami! Więc nawoływania polityków są czynnikiem drugo a nawet trzeciorzędnym. Pytanie fundamentalne, czy w XXI wieku ilośc dzieci ma jakiekolwiek znaczenie - tj, czy istotnie państwo powinno wspomagać dzietność? Otóż uważam, że nie! Ilośc wojów była istotna kilkaset lat temu, gdzie stu żołnierzy z kuszami na ogół było w stanie pokonać inną grupę, w której było ich tylko 20. Pytanie, czy jeden czołg z 3 osobową załogą tez by pokonali???? Rzecz więc nie w ilościi dzieci (dzietności) ale w jakości kształcenia. Przyrost PKB z tytułu 100 sprawnych kopaczy łopatą będzie żaden, ale z 5 biotechologów, informatyków, inżynierów - będzie znaczący! Powinniśmy iśc w kierunku jakości a nie ilości! Stąd uważam, ze promowanie (zasiłki, urlopy płatne, becikowe itd) wielodzietnośći jest wyłacznie troską o elektorat kobiecy (patrz instynkty) a nie dbałością o przyszłość kraju. Gromada niedokształconych dzieci nie zapewni godziwych emerytur!!!

  • wozkowa1

    Oceniono 37 razy 7

    nie rozumiem co jest złego w nazwie "jeździk", która drażni profesora, oraz w tym, że kobiety z dziecmi przyjaznia sie z innymi matkami itp. to jakbym krytykowała emerytów za kupowanie leków w aptece, profesorów za mądrzenie się... tez jestem matka i mimo ze odbiegam od sterotypowej matki polki i nie odpowiada mi atmosfera na placu zabaw, to uwazam ze kazdy ma prawo spełniac sie w macierzynstwie po swojemu, a nie tak jak sobie tego pan profesor zyczy.

  • patrycka26

    Oceniono 18 razy 6

    Wiecie co - jako młodej matce - słuchając, czytając - płakać mi się chce... Chciałabym mieć drugie dziecko - ale nie w tym popieprzonym kraju!!!!!!!!!!!!!!!!!!! I nie wśród takich ludzi! PRZEPRASZAM WSZYSTKICH ZA TO, ŻE JESTEM MATKĄ, ŻE MAM DZIECKO, KTÓRE CZASEM TEŻ MA ZŁY DZIEŃ! I powiedźcie mi, dlaczego Wy - dorośli - macie złe dni, przeklinacie w towarzystwie naszych dzieci - nie patrząc na to, że one słuchają, Palicie mimo zakazu i mimo,że obok są dzieci! Jesteście wulgarni, agresywni i samolubni... Denerwujecie, jak matce wózek zawiśnie przy wyjściu z autobusu - pomóc? nie pomożecie? a suchej nitki na kobiecie nie zostawicie!
    I WY MACIE CZELNOŚĆ MÓWIĆ, ŻE MŁODE MATKI SĄ NAPUSZONE? ZE SĄ PROSTACKIE - proszę - każdy mierzy swoją miarą!!!!!

  • matkapolka13

    Oceniono 14 razy 6

    Bylam na wakacjach w Polsce z dwojka maluchow, 3 letnia dziewczynka i polrocznym chlopczykiem. Dzieci sa Brytyjczykami, ale ja osobiscie jestem Polka. Wiec przebywajac w ojczyznie stwierdzilam jedno: kobieta zeby byc matka musi byc cierpietnica i hirosem w jednej osobie, tego wymaga polskie spoleczenstwo, polski rzad i opinia publiczna, bo jakze moze tak byc ze w tak rozwinietym kraju brakuje podstawowych udogodnien dla rodzin z malymi dziecmi. Wymienie tylko brak ubigacji z przewijakami, krzeselek dla maluchow w restauracjach, dostosowanych chodnikow i wejsc, o autobusach i pociagach nie wspomne. Te 12 dni to byla prawdziwa meczarnia, kiedy kazdego dnia musialam stawiac sobie to samo pytanie: czy to co ja robie ma sens? Czy ma sens wycieczka tu czy tam skoro bede musiala narazac siebie i dzieci na tyle niedogodnosci ze po skonczonym dniu zapomne kim jestem. Pytania sie mnozyly, bo okazji bylo sporo. Idac na basen, gdzie kazano mi korzystac z szatni dla niepelnosprawnych zastanawialam sie czy polskie rodziny nie chodza na basen czy nasze mentalnosc jest tak zacofana. Nawet bedac w najwiekszym centrum handlowym w Krakowie, wyznaczono mi ubigacje dla niepelnosprawnych, z kluczem podarowanym od szatniarki. Po cicho wolalam o pomste do nieba. Tam nie bylo nawet gdzie dziecka polozyc. Nie wspomne o odpowiednim uposazeniu. Drobny przyklad z Anglii: kazdy miejsce ma 4 rodzaje toalet: damskie, meskie, dla indwalidow i dla maluchow. Na basenie sa odowiednie kabiny dla rodziny zeby mozna bylo wspolnie sie przebrac, odpowiednie przewijaki i krzeselka, nie ma problemu w restauracji czy nawet najmnijeszej knajpce ze znalezieniem krzeselka dla maluszka, o odpowiednim menu juz nie wspomne. Pisze to zeby podkreslic fakt, ze zamiast pisac o jakis matkach- chamkach zastanowmy sie co nasz kraj oferuje mlodej kobiecie, ktora marzy o macierzynstwie. Oj niewiele. Moze tylko to ze na kazdym kroku, w kazdym miejscu publicznym milej bedzie widziany kaleka niz kobieta z wozkiem, bo niepelnosprawni sa ustawowo opisani i uprzywilejowani. A matki niech siedza w domu, gryza skorki i wykresla nastepne 5 lat z zyciorusu. Az trudno uwierzyc ze to XXI wiek.

  • free.woman

    Oceniono 25 razy 5

    Cóż, reakcja pani z Feminoteki to najlepszy dowód, że prof. Mikołejko ma rację. Uderzył w stół tak, że odezwały się nie tylko nożyce...

  • queserasera

    Oceniono 27 razy 5

    Jakoś tak się dzieje, że zaczynam tak samo, z niechęcią reagować na hasła feministka, ksiądz, gej, ekolog. To te same mendy, te same konstrukcje psychiczne a różni ich jedynie kolor sztandaru a więc rodzaj wyznawanej 'religii'

  • de_ent

    Oceniono 6 razy 4

    Nalezy walczyc z agresja werbalna w przestrzeni publicznej w ogole. Pan prof wskazal kiboli i mateczki gwiazdy. Ale to o wiele szerszy problem.

  • apparent

    Oceniono 32 razy 4

    Dr Mikołejko (co prawda habilitowany), zwany przez tok fm profesorem, postanowił zostać celebrytą. Nie wiadomo dobrze dlaczego wydawca wysokich obcasów pomaga mu zastosować metodę prowokacji. Z tekstu można się zorientować, że doktor posiada na własność trawnik oraz odczuwa obrzydzenie na widok młodych kobiet. Szczególnie przykre dla doktora jest gdy te młode kobiety są matkami. Ukochana marksistowska wizja świata doktora filozofa tego nie przewiduje?

  • maxstirner

    Oceniono 20 razy 4

    Mikołejko też nie święty jeden z tych co to znają sie na wszystkim czyli na niczym taki ekspert od mydła i powidła ale jedno mu trzeba przyznać - wreszcie powiedział coś do rzeczy. Teraz Nowicka i Środa puchną ze złości bo im kotoś mial odwage powiedziec prawde w żywe oczy.

  • leszekkrzysztof

    Oceniono 3 razy 3

    trzy grosze
    Wzywamy do nie pieklenia się - istnieją inne nurty w filozofii.

  • gregorry1953

    Oceniono 19 razy 3

    Jakże pan prof. musi nienawidzić kobiet. Cóż, to on ma problem a nie "wózkowe".

  • obywatel_tomek

    Oceniono 13 razy 3

    No tak jest .Dokladnie . Ten typ wozkowej jest niezwykle ale naprawde bardzo popularny w uk!!:) wypisz wymaluj angielki z rodzin robolskich. ( a to zdecydowana wiekszosc tego społeczeństwa ) Całe życie w szarym uje..nym totalnie dresie .. Robi dziecko w maksymalnie młodym wieku szybciutko wziasc socjal i i taka jej rola życiowa - matka w cudzyslowie. Totalne kretynki z debilizmem wypisanym na twarzy nie mające żadnej szansy na jakakolwiek sensowną prace. Zreszta najczęściej bez szkoły. I laza takie oblesne grube choć młode krowy z wózkami całymi dniami po mieście.. .Zra fastfoody.l zajmują ławki w parku z całym swoim ciamadanem. Jakby k..wa parki dla nich byly tworzone.lPruja mordy. Gadają o debilnych rzeczach, irytują . często w drugiej ciąży a pierwszy synek imbecyl lata i zaczepia ludzi..Pruja mordę na kilkuletniego już dzieciaka no bo już wstać do niego nie może no bo ma bebech przecież.. Koszmar jakiś.. Bez dzieci byłaby nikim..potrzebują ich kania dzdzu żeby wmówić sobie jakiś sens życia. Zreszta w Polsce ten typ tez jest. Typu : " Nic mi nie wyszło w życiu.. Wiem ze nic wyjdzie no bo mniej wiecej znam swoje możliwości intelektualne to będę MATKĄ!!" I będę robić z tego wielkie mecyje jaka to ja mam role w życiu. A najbardziej żenujące jest domaganie sie pochwał dla brzdaca jaki to on śliczny choć widać od razu ze gremlin paskudny albo mały debil z twarzy. Albo dziecko demoluje sklep a mama niby to z przejęciem niewiadomo czy dumna z z synka czy zdenerwowana na cała mordę głośno go strofuje zeby wszyscy widzieli ze no przecież reaguje,,zamiast za łapę wyprowadzić go ze sklepu. Tarasuja tymi wózkami przejścia w sklepach alejki ulice schody ...wózkami albo swoim oblesnym cielskiem. dzieciak pruje mordę ,wchodzi wszystkim na łeb naokoło.. Ale co tam.l to dzieci tylko ,, niec sie bawią.... Nie wiem.. to z domu brak elementarnych kultury społecznej czy fenomen genetycznego debilizmu aktywowanego wraz z macierzynstwem.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX