"Wyborcza": Coś ty wózkowym zrobił, filozofie?

Są kobiety, które uważają, że za urodzenie dziecka należy im się immunitet chroniący przed krytyką. Profesor Mikołejko ma rację: nie dajmy się im! - pisze w "Gazecie Wyborczej" Natalia Waloch z "Wysokich Obcasów".
"Kiedy w redakcji "Wysokich Obcasów Extra" przeczytaliśmy felieton o "wózkowych" - szczególnym, roszczeniowym gatunku matki - w zespole zawrzało. Ja byłam za publikacją, bo po prostu się z prof. Mikołejką zgadzam" - pisze Natalia Waloch. "Roszczeniowi są wśród nauczycieli, górników, urzędników, więc niby dlaczego nie miałoby być takich matek? Bo polska matka jest idealna? Bo za urodzenie dziecka należy się jej ochrona przed wszelką krytyką? Z jakiej racji? Bo ratuje naszą opłakaną sytuację demograficzną i podupadające wartości rodzinne?" - pyta.

"Bzdura! W życiu nie słyszałam o kobiecie, która zaszła w ciążę, żeby ratować polski system emerytalny. Znam za to takie, które kiedy już urodziły, zachowują się, jakby oznajmiały światu: "Teściowo, mężu, ZUS-ie, narodzie i tradycjo! Urodziłam. Niczego już ode mnie się nie domagajcie. Zaciągnęliście u mnie dług, teraz go spłacajcie" - dodaje.

"Rozmiar i temperatura debaty, jaka się rozpętała, świadczą o jednym: temat nas dotknął do żywego. Polska kobiecość - zawieszona między nieszczęsną tradycyjną matką Polką a współczesnością - ma problem z tożsamością" - podsumowuje.

Cały tekst w "Gazecie Wyborczej"

Dostęp Premium TOK FM

Serwis informacyjny

Komentarze (25)
"Wyborcza": Coś ty wózkowym zrobił, filozofie?
Zaloguj się
  • malpa-z-paryza

    Oceniono 19 razy 13

    matka Polka to przede wszytkim wyrob Kosciola, prawicy, konserwatyzmu ...

  • huraganamelka2012

    Oceniono 11 razy 9

    Wszystko rozbija się o to jaka ta matka z wózkiem jest. Ostatnio stoję na przystanku, a obok, dwie matki, dwa wózki, dwoje dzieci i dwa pety w ustach i dym lecący na dzieci. Matki mielą językami, obgadują koleżanki, zachowują się wyzywająco. I tu nasuwa się pytanie: jak wychowają dzieci? Czy 20 lat później na tym samym przystanku znowu zobaczę dwie matki, dwa wózki i pety w zębach... wszak dzieci podobne są do rodziców.

  • tylkoturbobenzyna

    Oceniono 5 razy 5

    Czy komentowanie wypowiedzi Urbana w artykule jest niepoprawne politycznie i dlatego jest zablokowane ??

  • poklepaczek

    Oceniono 5 razy 3

    Mój M. się dziwi i mówi, że moje emocje są adekwatne do sytuacji, kiedy idealizowany ukochany strasznie rozczarował, a tu przecież mądry skądinąd profesor popełnił kiepski tekst, a teraz to już broni niepodległości.
    A ja już trzeci dzień siedzę na tym forum i próbuję rozumem zbadać samą siebie aby pojąć, czym prof. Mikołejko tak mi dopiekł.
    Na pewno szyderstwem z dumy rodzicielskiej i z pragnienia "powrotu z porodówki na bal".
    Z pewnością czułam się ważna i wspaniala, kiedy pokazywałam noworodka w wózku - światu.
    Bardziej niż wtedy, kiedy weszłam do zarządu nie byle jakiej spółki.
    Tamten czas, kiedy byłam wózkową (przy młodszym dziecku, bo przy pierwszym byłam strasznie ambitna), to było zycie w zaczarowanym ogrodzie.
    Ze zgrają innych wózkowych (w porywach do 20), wydzierżawiłyśmy od miasta opuszczony przesliczny ogrodek na ul. Gomółki w Gdańsku.
    Spędzałyśmy tam wraz z banda okropnie niesfornych maluchów cale dnie.
    Zasypywaly się piaskiem - bo tatusiowie zrobili im piaskownice i z dzikim rykiem, w południe biegły "na dzwony" bo to było koło kościoła Zmartwychwstańców.
    Różniłyśmy się między sobą zamożnością, wykształceniem, zapewne, ale nie miało to jakiegokolwiek znaczenia.
    Gdakałyśmy, plotłyśmy, byłyśmy dostrojone do naszych dzieci, proste, sentymentalne nawet animalne.
    Nie wpuszczałśmy do tego światka bolesnej rzeczywistości. TAMTEN 11 września (WTC bo to był ten czas) nie przekroczył bramy ogródka.
    Żadna tego nie powiedziała, ale wszystkie tak zdecydowałyśmy.
    Popołudniami, wracając tarasowałyśmy ulice, robiłyśmy tlok w sklepie "na kwadracie", ludzie nas znali, zartowali, zaczepiali nasze dzieci. Nikt nigdy nie okazał nam niechęci. Nawet proboszcz D. (ten z Weisera Dawidka) tylko trochę prychał.

    Książki, zwłaszcza te prosto zmierzające do celu - w tym Pańskie - to ja teraz czytam.
    Wtedy nie musiałam szukać sensu, ogarniać rzeczywistości, radzić sobie z egzystencjalnym lękiem.
    I niech mi Pan nie mówi o macierzyństwie...(...)

  • przybysz212

    Oceniono 3 razy 3

    @m.malone
    Sądząc po oparach pary jaka unosi się z czaszek gotujących się z oburzenia, dotkniętych do żywego dyskutantów oraz zupełnego braku dystansu do samych siebie i świata - nasuwa się smutny wniosek, że większości niestety odbiło...

  • przybysz212

    Oceniono 7 razy 3

    Ludzie, zanim pęknięcie ze świętego oburzenia, że prof. Mikolejko "zamachnął" się na "Matkę Polkę" i będziecie się od niego domagać publicznej pokuty, przeczytajcie jego felieton z "WOExra" ZE ZROZUMIENIEM. Nie chodzi o wszystkie matki, tylko o pewną specyficzną grupę młodych matek. Rozejrzyjcie się wokół a zapewniam, że je łatwo zauważycie.

  • przybysz212

    Oceniono 1 raz 1

    @wiesia.0
    Czy myślisz, że w "kręgach akademickich" prof. Mikolejko dyskutuje o "wózkowych"????
    @kozak.damski
    Litości, trochę dystansu do problemu i do samego siebie!

  • nodens_pn

    Oceniono 6 razy 0

    Proponuję,
    dowartościowując profesora Mikołejko - znanego oryginała, co to ze swojej profesorskiej pensyjki i pomalowanych białą farbą pseudo oryginalności czarnych jak piekielna smołą poglądów, wydłubał własną wierzę z kości słoniowej, z której teraz wali filozoficznymi pomidorami do wszystkiego co się rusza, proponuję aby dowalić wszystkim wózkowym matkom. A co tam, przecież generalnie macierzyństwo jest podejrzane bo ociera się o cudowność (coś, czego Mikołejko szczególnie nienawidzi), a w samym swoim jądrze wpisane ma naturalną roszczeniowość i potrzeba opieki.

    Proponuję aby Donald T. nagrodzi Mikołejkę jakimś grantem, dożywotnim stypendium lub inna nagrodą, gdyż dzięki niemu będzie mógł o kant du py rozbić tak bardzo pieniężnochłonną politykę prorodzinną. W końcu draństwem było by wspierać te "suki" wózkarki.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX