"Mam dość! Przecież Józef nigdy nie przywalił Maryi!" - uczestniczki Kongresu Kobiet

- Mam dość pytania: "A dlaczego ona na to pozwala?" Z całym szacunkiem, ale do jasnej cholery, czy oprawca kiedykolwiek pyta: "A przepraszam, czy mógłbym ci spuścić łomot?" - pytała w pasji jedna z uczestniczek dzisiejszego panelu na Kongresie Kobiet o przemocy wobec kobiet. "Mam dość!" - to jego hasło przewodnie. Na spotkaniu były ofiary przemocy.
W trakcie żadnego innego panelu w czasie tych dwóch dni Kongresu kobiece gorycz, gniew i determinacja, żeby coś zmienić, nie były tak widoczne. - Przemoc ma płeć. Kobiety stają się ofiarami przemocy, bo są kobietami - oświadczyła na początku spotkania "Dość przemocy wobec kobiet" minister ds. równości Agnieszka Kozłowska-Rajewicz.

Polityk w ostatnim tygodniu udało się przekonać Radę Ministrów do Konwencji Rady Europy o zapobieganiu i zwalczaniu przemocy wobec kobiet i przemocy domowej. Rząd po wielu konsultacjach i obiekcjach - głównie ze strony ministra sprawiedliwości Jarosława Gowina, postaci mocno niepopularnej na Kongresie Kobiet - postanowił dokument podpisać.

Minister ds. równości nie ma wątpliwości, że w Polsce wprowadzenie tej konwencji w życie jest kluczowe. - 20 proc. Polaków uważa, że to, co się dzieje za zamkniętymi drzwiami domu, to nie jest sprawa ani sąsiadów, ani policji, ani państwa w ogóle. Wiele osób ciągle nie wierzy też, by kobieta mogła zostać zgwałcona przez własnego męża - mówiła Kozłowska-Rajewicz, a jej słowa widownia kwitowała gniewnymi pomrukami.

Poza gniewem były też krzyki, łzy i niekończące się owacje - każda historia, postulat, apel spotykały się z tak gromkimi brawami, jakby to niekończące się oklaski miały zmienić rzeczywistość, która jest dla kobiet w tym kraju tak nieprzychylna.

Panel zakończyła niezwykle gorzka, ale i pełna pasji litania spraw, których kobiety w Polsce "mają dość". Kolejka chętnych do powiedzenia "Mam dość!" rosła tak długo, aż skończył się - i mocno przedłużył - czas spotkania:

"Mam dość słuchania deklaracji, że przemoc wobec kobiet to poważny problem. Mam dość tego, że o życiu i zdrowiu kobiety tak często decyduje to, czy trafi na mądrego policjanta. Niech służby w tym kraju obowiązują takie procedury, że nawet zły policjant nie będzie w stanie odmówić szukającej pomocy kobiecie".

"Mam dość tego, że apele skrzywdzonych kobiet pozostają bez odpowiedzi. Mam 61 lat. Bił mnie ojciec alkoholik, biła matka, bił mąż z tytułami, a rodzina z tytułami nie reagowała. Nikt nie reagował. Pracuję jako wróżka i jedna z moich klientek, którą mąż też bije, w bezsilności przychodzi do mnie i pyta: 'Jak długo jeszcze? Kiedy on umrze?' Niech minister Gowin przestanie płakać nad zamrożonymi zarodkami i przyjrzy się naszemu cierpieniu".

"Mam dość, że nie ma tu mężczyzn, którzy są naszymi oprawcami. Mam dość, że jako rodzice, społeczeństwo nie potrafimy wychować naszych kochanych synków, by nie krzywdzili kobiet".


"Skończmy z mówieniem o przewrażliwionych kobietach"

Greta Gober prowadzi polski oddział Hollaback!, organizacji, która zajmuje się zwalczaniem molestowania seksualnego w przestrzeni publicznej. Jak sama mówiła, chce skończyć z mówieniem o "przewrażliwionych kobietach", które chcą wytykać palcami mężczyzn, którzy chcieli tylko "poflirtować" i "zaprosić na kawę".

Z badania Hollaback!, w którym tego lata wzięło udział 820 kobiet z całej Polski, wynika, że 85 proc. jego uczestniczek doświadczyło w życiu molestowania w strefie publicznej. Średnio pierwszy raz przyszło im zmierzyć się z molestowaniem w wieku 12 lat, a 82 proc. sprawców to mężczyźni. Aż 60 proc. z tych kobiet w momencie ataku - czy to fizycznego, czy werbalnego - nie zareagowała. - Bez wyraźnego "nie" nikt ci nigdy nie pomoże. Nasze hasło to: Widzę, nie milczę, reaguję - apelowała Gober. Co na to kobiety na sali?

"Mam dosyć Kościoła, który często nie wstawi się za doznającymi przemocy kobietami, bo to postulat Kongresu Kobiet, a Kongres Kobiet to aborcjonistki, więc trzeba bojkotować cały jego program. A wystarczyłoby z ambony powiedzieć: 'Święty Józef nigdy nie przywalił Maryi, choć nie miała z nim siódemki dzieci!'"

"Mam dość prawa rodzinnego, które jest przemocogenne. 6 i pół roku się rozwodziłam, a raz sąd 'ożenił' mnie na nowo, cofając wcześniejszą decyzję o rozwodzie. I tylko dlatego, że nagrałam ekscesy mojego przyszłego byłego, sąd dał mu dwa lata w zawieszeniu".

"Mam dość, że nie ma tu mężczyzn, którzy są naszymi oprawcami. Mam dość, że jako rodzice nie potrafimy wychować naszych kochanych synków tak, by nie krzywdzili kobiet".


"Ciągle nie można skutecznie odizolować sprawcy od jego ofiary"

Aż 95 proc. pozwów związanych z przemocą w rodzinie czy wobec kobiet jest oddalanych. W tych 5 proc. spraw 80 proc. sprawców zostaje skazanych - 90 proc. z nich dostaje karę więzienia. - Tylko znowu trzeba zwrócić uwagę na to, że większość z tych wyroków mężczyźni dostają w zawieszeniu. I tylko jeden procent otrzymuje karę pozbawienia wolności powyżej 2 lat. Odpowiedzialni za przemoc w domu czy wobec kobiet nie zasługują w Polsce na bezwarunkową karę pozbawienia wolności - mówiła dr Sylwia Spurek.

Jak wskazała prawniczka, w Polsce nadal nie można wyegzekwować izolacji sprawcy od ofiary, nie ma odpowiednich narzędzi prawnych, aby zmusić sprawcę do opuszczenia lokalu. - Nie da się zapewnić kobiecie doświadczającej przemocy natychmiastowego poczucia bezpieczeństwa - podkreślała Spurek. - Potrzebujemy zmiany w kształceniu sędziów i prokuratorów, aby ich uwrażliwić i podnieść ich świadomość. To samo tyczy się policji! - dodała.

"Mam dość, że przy stanowieniu prawa nie bierze się pod uwagę perspektywy kobiet. Mam dość, że łatwo jest podnieść ochronę prawną, gdy chodzi o dobra materialne, a prawie niemożliwe jest zrobić to, gdy chodzi o ochronę godności ludzkiej".

"Mam dość, że mówimy o 'ofiarach', a nie o 'doznających przemocy'. Mam dość, że tak mało mówimy o tym, co się dzieje 20 lat przed tym, jak do tej przemocy dojdzie - kiedy system poniósł klęskę, próbując nauczyć dziecko, gdzie się ta przemoc zaczyna i co znaczy. Wykładam patologie społeczne i odsetek moich studentów, którzy nie zdają sobie sprawy, że w przeszłości doznali przemocy, jest porażający".

"Mam dość pytania: 'A dlaczego ona na to pozwala?' Z całym szacunkiem, ale do cholery jasnej Czy oprawca kiedykolwiek zadaje pytanie: 'A przepraszam, czy mógłbym ci spuścić łomot?'?"


"Państwo łamie nasze prawa człowieka. Możemy się odwoływać"

Mimo kompletnej inercji państwa polskiego w kwestii walki z przemocą wobec kobiet w Europejskim Trybunale Praw Człowieka w Strasburgu do tej pory nie wylądowała ani jedna sprawa z tym związana. - W Polsce ta kwestia jest nadal mocno obciążona społecznym tabu. Kobietom nie przyznaje się prawa, często same go sobie nie przyznają, do zwrócenia się po pomoc. A kiedy już się po nią do państwa zwracają, to państwo zupełnie je zawodzi - mówiła Karolina Więckiewicz z Federacji na Rzecz Kobiet i Planowania Rodziny.

Konieczne jest jednak, jak podkreślała prawniczka, aby wszystkie te środki prawne w Polsce wyczerpać. Wobec braku odpowiedniej reakcji ze strony organów państwowych osoba, która doświadczyła przemocy, ma prawo bowiem udać się do Strasburga. - Kiedy w Strasburgu znalazło się wystarczająco dużo skarg dotyczących aresztu tymczasowego, władze w Polsce w końcu zwróciły uwagę na problem. Może i w tym przypadku będzie podobnie - mówiła Więckiewicz, dodając, że państwo łamie prawa człowieka, nie zapewniając kobietom ochrony przed ich oprawcami. Po niej mówiły kolejne kobiety:

"Mam dość, że na sali nie ma ministra Gowina. W każdym innym kraju minister sprawiedliwości nie odważyłby się nie przyjąć zaproszenia na tak ważny kongres od tak ważnej organizacji pozarządowej".

"Mam dość tuszowania odpowiedzialności karnej. Byłam maltretowana przez męża prawnika. Złamał mi nos i kilka żeber. Potem zeznał, że ja też go pobiłam, więc niby po równo było. A ja go nie tknęłam (z sali: - A trzeba było!). Mam też dość mówienia, że to tylko mężczyźni są naszymi oprawcami - prokuratorzy i sędzia w naszej sprawie to były same kobiety i żadna nie dała mi wiary".

"Mam dość wpadania z jednej przemocy w drugą. Przez 20 lat byłam żoną policjanta, który się znęcał. A ja rzekomo nie mogłam nic powiedzieć, bo on straciłby pracę i kto wtedy łożyłby na rodzinę Ale jak z tej przemocy wyszłam, to wpadłam w kolejną - błędnego koła przepisów prawnych. Były mąż przed śmiercią nie pracował 18 miesięcy, aby alimentów nie płacić. A ja mam niepełnosprawne dziecko, do pracy nie pójdę".


"Kiedy kobieta musi wybierać, czy chce być głodna, czy bita"

O przemocy ekonomicznej - o której najrzadziej mówi się w kontekście przemocy domowej - mówiła Anita Kucharska-Dziedzic z fundacji BABY, która zajmuje się pomaganiem kobietom z małych miejscowości i wsi. - Jeżeli Katarzyna Figura, kobieta aktywna, utalentowana, z pieniędzmi i pozycją, przez lata nie potrafiła wyjść z toksycznego związku, to jak ma to zrobić kobieta ze wsi bez pracy, zawodu, uwiązana finansowo przez męża - pytała.

Bo jeżeli kobieta ma zacząć nowe życie bez przemocowego męża, to powstaje pytanie, za co ma to zrobić. - Te kobiety często muszą dokonywać wyboru między byciem bitymi a głodnymi. Najgorsze jest to, że to uczy je bezradności, podejścia: "Nie mam innego wyjścia".

"Mam dość tego, że my same pomagamy tym, co nas gnębią. Jestem ławniczką i czasem aż włos się jeży na głowie, jak się wpierw słucha o wyskokach niektórych delikwentów, a potem widzi, jak mamusie ocierają im łzy z buzi. Bo wiadomo, synek jest bez winy, tylko ta druga pewnie nie umiała zrobić zupki tak jak mamusia".

"Mam dość przemocy ekonomicznej. Mam dość, że nie traktuje się jej poważnie Mam dość śmiesznych alimentów i jeszcze śmieszniejszej ich ściągalności w Polsce".

"Mam dość bezradności kobiet i mówienia: 'Nie mam innego wyjścia'. Przestańmy prosić, zacznijmy działań i domagać się tego, co nam się należy!"


Więcej o:

Dostęp Premium TOK FM

Serwis informacyjny

Komentarze (31)
"Mam dość! Przecież Józef nigdy nie przywalił Maryi!" - uczestniczki Kongresu Kobiet
Zaloguj się
  • passtorian

    Oceniono 39 razy 25

    Jak to nie? Jozek wali Maryje po pysku co drugi tydzien, jak przylezie nawalony do domu. Nie pomagaja krzyki i szlochy. Sasiedzi mowia ze to normalka. Sami wala swe zony gdy na to zasluza. Nawet policja ktora jakis wariat ( pewnie zyd albo ateista) zawolal, powiedziala ze nie bedzie sie wtracac w sprawy rodzinne tym bardziej ze Jozio regularnie chodzi do spowiedzi . W niedziele Jozio bierze komunie i zawsze jest na czas rozgrzeszony. Proboszcz potwierdza bo Jozek jest hojny z kasa na tace. Maryja zawsze przebacza Jozkowi jak dobra polska zona- czasem pod wplywem ojca pralata, wiec co za problem?

    Aaa, chodzi o tych ze swietej Ksiegi? No to nie wiem. Katolik jestem ale niepraktykujacy. Tylko Boze Narodzenie i Wielkanoc, z karpiem na stole.

  • akto49

    Oceniono 27 razy 23

    Ciekawe z nas społeczeństwo. Kongres Kobiet -- matek,sióstr, ciotek, przedstawicielek tych co rodzą, wychowują, karmią, pracują, także zapewne modlą się, itd,itd. I co, i nic prawie o tym nie słychać. Nie ma wielkich dyskusji -- przy okazji, jakich marszów -- przy okazji, zatroskanych biskupów -- przy okazji. Takie trochę olewanie tematu, tak ważnego tematu. Bo jeśli ważniejszy i donośniejszy medialnie jest dziś temat, że Pan Cymański jest kandydatem na premiera i kogóż to ma PiS za kandydata, to czy myśmy i nasze media są normalne? Chyba czas się nam obudzić i wreszcie dostrzec poważne problemy, a jest tego nie mało.

  • lena2909

    Oceniono 29 razy 23

    To nie chodzi tylko o przemoc. Ja "mam dość" ciągłych pytań typu " co dziś na obiad ?" , czy " gdzie mam czyste skarpetki?". Co to jest?!! Czy kobiety to gosposie domowe ? Najbardziej mnie boli,że Kościół to wspiera w Ewangeliach np. " żona musi być posłuszna mężowi". Nie biorę udziału w Kongresie , ale jestem całym sercem z Wami , dziewczyny.Walczcie w imieniu wszystkich kobiet!
    caffe-lena.blogspot.com

  • hazibula

    Oceniono 21 razy 15

    No nie,nie,nie... to niemozliwe, zeby w Polsce bylo tyle przemocy w rodzinach. Niemozliwe, zeby panstwo, prawo, ministrowie, policja, sady mialy to gdzies ! No niemozliwe z zasady! Przeciez mamy katolickie spoleczenstwo! 95% to katolicy. A katolik miluje blizniego. Rodzina jest swieta. wszystkie dzieci sa nasze, nie ma niechcianych! ani jednego. Maz szanuje zone, a zona kocha meza swego. Tak sobie slubowali przed ksiedzem i przed Bogiem. Religia jest w szkole, a ksiadz uczy jak milowac blizniego swego. Krzyz jest w Sejmie, prawie kazdy minister przysiega TAK MI DOPOMOZ BOG. Krzyze na ulicach, w kazdym miescie ze 100 co najmniej. A po wsiach stoja przy kazdym domu. Biskupi pisza ustawy. Aborcji nie ma, no co najwyzej ze 100. nie wiecej. Wszyscy na mszach ladnie spiewaja. Kazdy urzednik chodzi do Czestochowy co najmniej 2x w roku. Maryja krolowa Polski jest i Jezus tez! A w Swiebodzinie taki wielki stoi, ze kazdego widzi i nic sie przed nim nie ukryje!
    Papieza wlasnego mielismy 27 lat a i teraz jego Dziwisz z Michalikiem i Pieronkiem pilnuja zeby wszystko swiete bylo! I co drugi Polak to pokolenie JP II.

    DLATEGO PRZEMOCY W POLSKICH RODZINACH NIE MA! TO NIEMOZLIWE Z SAMEJ ZASADY ISTNIENIA POLSKI CHRZESCIJANSKIEJ OD 1000 LAT !!!

  • andrzejt1950

    Oceniono 15 razy 13

    Dopóki będziemy prowadzić dwa życia,jedno w domu a drugie na zewnątrz ,tak długo Polak będzie cwaniakiem,dotyczy to tak mężów jak i żon,co innego mówimy i robimy w domu a co innego w przestrzeni publicznej.

  • funkenschlag

    Oceniono 18 razy 10

    A skąd wiadomo, że nie przywalił?

  • kola04

    Oceniono 15 razy 9

    Prawie 100% polaków to chrześcijanie i oni stosują przemoc wobec kobiet zamiast je kochać, pomagać i współpracować, czyli ci wychowani w tzw. wierze faceci leją swoje żony i dzeci a potem lezą do czarnego kościółka, klękają przed czarną sukienką w śmiesznej budce z kratką i wywalają wszystkie swoje ciemne sprawy i ta czarna sukienka mówi, idź synu i więcej nie grzesz i 10 zdrowasiek i parę zł do puszki i chłop jest jak nowo narodzony, znowu może lać swoją kobietę. . KOBIETY przestańcie chodzić do tych CZARNYCH ŚWIĄTYŃ, i słuchać kazań tych CZARNYCH nieuków, kupcie sobie paralizatory i jak podniesie na was rękę ten wierzący mąż to odpalcie w niego prąd i niech spada stąd.

  • transact

    Oceniono 4 razy 2

    Józef był po 60-tce, Maryja miała 14 - wyobraźcie ich sobie na ulicy jako małżeństwo.

  • kochamrydzyka

    Oceniono 3 razy 1

    Dla katolickiego motlochu to sprawa normalna ze w nowoczesnej katolickiej szkole, dzieci musza lizac ksiedza po kolanach. Dawniej wysstarczalo calowanie brudnej lapy.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX