"A gdyby twój szef kazał ci lizać kolano?"

- Jeśli ktoś jeszcze ma wątpliwości, czy ksiądz w Lubinie przesadził, powiem mu tak: Czy gdyby twój szef w pracy kazał ci lizać kolano, to byłoby OK? - mówi w rozmowie z "Gazetą Wyborczą" Małgorzatą Ohme, psycholog ze Strefy młodzieży w Szkole Wyższej Psychologii Społecznej.
Ohme nie ma wątpliwości, że "stało się coś złego": - Po pierwsze, zestaw - biały płyn, kolano, klęczki, lizanie - nieuchronnie nasuwa skojarzenia erotyczne. Pedagodzy pracujący z dziećmi i młodzieżą nie mogą sobie pozwalać na erotyczne podteksty, nawet z pozoru niewinne, jak całowanie na dzień dobry w policzek czy palenie z dorosłym maturzystą wspólnego papierosa. Po drugie, sam rytuał otrzęsin jest szkodliwy. Nawet gdyby nie zawierał skojarzeń bezpośrednio seksualnych.

- Spójrzmy na definicję słowa ''otrzęsiny'': ''Rytualna inicjacja do grupy. Często polega na nękaniu, znęcaniu oraz upokarzaniu niższych hierarchią osób, przy czym obejmuje zarówno fizyczną przemoc, jak i psychiczne poniżanie. W zamierzeniu otrzęsiny mają na celu integrację nowego członka z grupą''. Pomyślmy, czy to jest na pewno dobry start dla naszych dzieci w nowej grupie społecznej, w której będą funkcjonowały latami? Nowoczesna szkoła powinna działać na rzecz wyrównania pozycji różnych dzieci w grupie. A nie proponować im rytuał, który od razu ustali hierarchię: podział na silnych cool przywódców, którzy najlepiej poradzili sobie z ekstremalnym egzaminem otrzęsinowym oraz na słabe koty, żeby nie powiedzieć szkolnych cweli - mówi psycholog.

Cały wywiad w "Gazecie Wyborczej"

Więcej o:

Dostęp Premium TOK FM

Komentarze (29)
"A gdyby twój szef kazał ci lizać kolano?"
Zaloguj się
  • demolka666

    Oceniono 11 razy -9

    dawno nie spotkałem głupszej psycholożki od pani ohme... manipuluje informacjami i zdjęciami, insynuuje i kłamie... żenująca osoba - co do afery z kolanem klechy... sprawa jest żenująca dla tych, którzy oglądają fotki na których twarze dzieciaków są zasłonięte jak twarze przestępców, zupełnie inaczej mogło być w rzeczywistości - niestety jest tak, ze z każdego goovna można ukręcić bicz :) media właśnie ukręciły taki bicz z gooovna i chłoszczą nim dzieciaki - mam gdzieś kleche ale to że media wmieszały w to szambo dzieciaki... podłość

  • hdx01

    Oceniono 2 razy 2

    ja swojemu szefowi to nawet du.... mógłbym lizać, zresztą jak większość niedouków budżetowych gryzipiórków :)

  • rot.leszek

    Oceniono 4 razy 2

    "..zeby nie powiedziec szkolnychcw...i"-mowi pani psycholog Oo wlasnie brakowalo mi tego okreslenia CWEL Tyle tylko ze w tym wypadkucw...em zostanie ten klecha o ile tylko prokurator prawidlowo zareaguje

  • frogman

    Oceniono 7 razy 5

    najpierw kolanko potem laska.

  • sicciliana82

    Oceniono 9 razy 5

    Ja w ogóle nie rozumiem tego głupiego zwyczaju upokarzających otrzęsin. Rozumiem taki "rytuał przejścia", ale czemu to w Polsce musi być zawsze upokarzanie, wyzywanie od "kotów", smarowanie jakiś napisów na czole, klękanie i lizanie przed kimkolwiek... Czego to ma uczyć?!!!

    Przecież, jeśli to się odbywa na obozie integracyjnym to można zrobić jakiś fajny bieg przełajowy, nawet w nocy, żeby dzieciaki miały co wspominać. Można się poprzebierać z jakieś duchy, czy postacie z książek, zadawać zagadki..
    Albo nawet jak nie ma takiego obozu, to można w szkole zorganizować np konkurs piosenki dla pierwszoklasistów, dać im zadanie, żeby wspólnie przygotowali przedstawienie dla pozostałych uczniów i grona pedagogicznego... Czemu kazać dzieciakom bawić się ww wzajemne upokarznie się?! A to nie tylko w tej szkole się dzieje - powszechnie wiadomo o podobnie idiotycznych zwyczajach kolonijnych, czy właśnie otrzęsinowych.

  • dodleymoore

    Oceniono 8 razy 6

    Jeśli wierzyć, że intencje były czyste (choć i tak brzmi to dziwnie) to chyba jest też tak, że wiele księży (oraz zakonnic) jest jednak oderwanych od rzeczywistości społeczno-towarzyskich zasad i słabo orientują się w tym, gdzie przebiega granica intymna, do której każdy człowiek ma prawo. Mam wrażenie, że tutaj pokazano, iż takie granice nie muszą istnieć i w zabawie można pozwolić sobie na więcej. Idąc tą drogą powiedzenie np. małej dziewczynce, że np. zaczynają jej rosnąć brzoskwinki pod bluzką jest nadużyciem o charakterze seksualnym z czego wiele osób nie zdaje sobie nawet sprawy. W zabawie, w dowcipie 'zamazujących granice' kryje się wiele takich rodzynków.

  • oswiecony19

    Oceniono 12 razy 8

    No kozyra (dyrektorze) dewiancie, jesteś już sławny na całą Polskę.Wszystkie dzienniki w internecie pokazały cię bez spodni z erekcją i nie tylko...Byłeś nawet w sejmie na konferencji.twoja sława szybko nie przeminie, a wkrótce cfele będą ci dogadzać w celi.alleluja i od tyłu...

  • qret1n

    Oceniono 9 razy 9

    Jest szansa, że nie ma w tym żadnego podtekstu seksualnego. Nawet podświadomego. Powiedzmy 50%/50%. To i tak nie możemy wykluczyć że któremuś z dziesiątek młodzieży (podobno trwa to wiele lat) nie spowoduje to mniejszych lub większych urazów. Nie możemy być pewni, że dla któregoś z nich to nie była zabawa a udręka i tylko potrzeba akceptacji ze strony grupy powstrzymała je przed protestem. Nie mówiąc już o zwykłym odruchu obrzydzenia. Który z sanownych Obronców z całą przyjmie na siebie ciężar rozsądzenia? Jak to udowodni?
    Dlatego w dobie tych wszystkich afer pedofilskich i ogólnie złej atmosfery woół kleru, każdy normalny ksiądz powinien jak ognia unikać wszelkich podobnych zachowań. A tu mamy do czynienia jeszcze z zadowoleniem (wskazuje na to uśmiech).
    Nie siedzimy w głowie księdza. Ale kto z Was może z czystym sumieniem (na 100%) wykluczyć możliwość, że ksiądz nie dotyka się wieczorem na wspomnienie tych zdażeń? Po co więc w ogóle dopuszczac do podobnych podejrzeń?

  • prowokator777

    Oceniono 11 razy 11

    " Czy gdyby twój szef w pracy kazał ci lizać kolano, to byłoby OK? "

    Gdyby zadano to pytanie do Hofmana , Brudzinskiego , Blaszczaka itp.. to oni wylizali by prezesowi kolano , plecy oraz calego kota, zeby tylko zyskac sympatie swojego guru

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX