Jedyny biegły, który chce zbadać finanse Amber Gold, żąda 2 mln zł. Dla prokuratury to za dużo

Ponad dwa miliony złotych chce biegły za wykonanie opinii w śledztwie w sprawie Amber Gold - informuje radio RMF FM, powołując się na słowa Andrzeja Seremeta. Jednak, jak udało się ustalić reporterom stacji, prokuratura nie zdecyduje się na jego usługi. Problem w tym, że nikt inny nie chce podjąć się analizy przepływów finansowych spółki.
Bez opinii biegłego w sprawie przepływów finansowych Amber Gold prokuratura w Gdańsku nie może podjąć dalszych kroków. - Wykonanie takiej opinii zajęłoby co najmniej kilka miesięcy, a im dłużej prokuratorzy będą czekać na ustalenie biegłego, tym dłużej będzie trwać zastój w śledztwie - czytamy na rmf24.pl.

Mimo że prokuratura zwróciła się do kilku ośrodków naukowych oraz podmiotów, które zajmują się tego typu ekspertyzami, póki co uzyskała jedną ofertę. Według śledczych za drogą. - Poszukiwania nadal trwają - mówi Andrzej Seremet. Dodaje, że powinny zakończyć się za kilka tygodni.

Od początku lipca Prokuratura Okręgowa w Gdańsku prowadzi śledztwo w sprawie działalności spółki Amber Gold. Do tej pory śledczy postawili prezesowi tej spółki Marcinowi P. siedem zarzutów. Najpoważniejszy jest zarzut oszustwa na znaczną kwotę.

Czytaj więcej na rmf24.pl

Więcej o:

APLIKACJA TOK FM