"Broń" związkowców darem dla Tuska [ZDJĘCIA]

Donald Tusk dostał od związkowców replikę "donaldówki", czyli przypominającą moździerz rurę do odpalania petard. Przez kilka lat związkowcy z Huty Stalowa Wola strzelali z "donaldówki" na demonstracjach przed siedzibą rządu. Teraz są zadowoleni, bo ich zakład został uratowany.
Od kilku lat nieodłącznym elementem protestów związkowców ze Stalowej Woli była tzw. donaldówka, czyli rura z przyspawaną podpórką i celownikiem.

W 2009 roku biegły orzekł nawet, że "donaldówka" jest bronią, a prokuratura groziła, że będzie zarzucać związkowcom nielegalne posiadanie broni. 6 marca 2009, gdy wracali z pikiety przed KPRM, stołeczni policjanci zatrzymali autokar. - Wyglądało to jak na amerykańskim filmie sensacyjnym. Kilka wozów policyjnych zastawiło nam drogę - wspominał Kazimierz Rychlak, wiceszef zakładowej "Solidarności" w Hucie Stalowa Wola. Policjanci uznali, że związkowcy wiozą niebezpieczny przedmiot. - Jakie niebezpieczeństwo ona stwarza? To właśnie dzięki "donaldówce" jest bezpieczniej na manifestacjach. Pod nogi pikietujących nie są rzucane petardy, tylko do rury - przekonywał w rozmowie z rzeszowską "Gazetą Wyborczą". Ostatnio "donaldówka" była używana w czerwcu 2011 roku podczas protestu przed KPRM.

CIR informuje, że podczas piątkowej wizyty premiera Donalda Tuska w Hucie Stalowa Wola SA na pamiątkę tamtych wydarzeń związkowcy wręczyli szefowi rządu replikę "donaldówki". HSW SA została bowiem uratowana. Zakład jest w dobrej kondycji finansowej, utrzymane zostały miejsca pracy. Centrum Informacyjne Rządu zapewnia, że "donaldówka" "znajdzie godne miejsce w Kancelarii Premiera".

Na początku światowego kryzysu gospodarczego Huta Stalowa Wola SA przeżywała duże problemy finansowe. W 2009 roku firma miała 20 mln zł strat, spadły zamówienia i istniała realna groźba likwidacji tysięcy miejsc pracy. Premier powołał specjalny rządowy zespół, który zajął się opracowaniem planu ratunkowego dla zakładu. Trzy lata później sytuacja HSW SA znacznie się poprawiła. Część cywilna firmy została sprywatyzowana, bez zmniejszenia załogi i z zapowiedziami inwestycji. Kupiła ją chińska grupa Liugong Machinery. W HSW SA pozostała część wojskowa. W 2011 roku zakład osiągnął 3,5 mln zł zysku. W porównaniu z 2009 rokiem sprzedaż wzrosła trzykrotnie. W latach 2012-2016 HSW SA ma zainwestować w swój rozwój ponad 100 mln zł.

Więcej o:

Dostęp Premium TOK FM