Mytkowska: Przepis o obrazie uczuć religijnych jest nadużywany

- Nie ma wątpliwości, że Nergal obraził. Obraził, bo są obrażeni. Ale w ogóle nie powinien stanąć przed sądem - mówił w TOK FM socjolog Sergiusz Kowalski. - Przepis o obrazie uczuć religijnych jest nadużywany. Trzeba go albo usunąć, albo doprecyzować - komentuje dla nas Joanna Mytkowska, szefowa Muzeum Sztuki Nowoczesnej.
Sąd Najwyższy zajął się sprawą Nergala i kwestią, czy można zniszczyć Biblię, wykrzyczeć, że Kościół katolicki to zbrodnicza sekta, i nie przewidzieć, że obrazi się czyjeś uczucia religijne. Sąd Najwyższy uznał, żewolność sumienia jest na równi ze swobodą wypowiedzi artystycznej .

- Ten wyrok jest bardzo ważny dla naszego życie publicznego. Przepis o obrazie uczuć religijnych jest nadużywany i tak skonstruowany, że może być przyczynkiem do ograniczania wolności słowa i ekspresji artystycznej - komentuje dla TOK FM Joanna Mytkowska, szefowa Muzeum Sztuki Nowoczesnej. Jej zdaniem przepis powinien zniknąć albo być bardziej precyzyjny. Mytkowska ma nadzieję, że sprawa Nergala może się przyczynić do zmian.

- Ja mam wątpliwości, jak daleko powinniśmy sięgać z penalizacją obrażających. Uważam, że Nergal nie tylko powinien być uniewinniony. W ogóle nie powinien stawać przed sądem - przekonywał w "Pierwszym Śniadaniu TOK FM" socjolog Sergiusz Kowalski.

Sprawa Nieznalskiej okryła nasz kraj wstydem

- Jeżeli ktoś jest religijny, to nie chodzi na koncerty Nergala, nie ma takiego przymusu. Jak na zamkniętym koncercie coś się dzieje, a ktoś, kto o tym tylko usłyszał, czuje się obrażony, to uważam, że to jest przesada - ocenia sytuację.

Szefowa MSN przypomina przy tym sprawę Doroty Nieznalskiej. Chodzi o instalację "Pasja". We fragmencie pracy Nieznalska, początkująca wówczas artystka po gdańskiej ASP, umieściła na równoramiennym krzyżu fotografię męskich genitaliów.

- To w naszym środowisku była sprawa kluczowa, która wielkim wstydem okryła nasz kraj. Artystka przez osiem lat była ciągana po sądach, a nie było przymusu chodzenia do galerii - mówi nam Mytkowska.

Artystów prowokatorów jest niewielu

"To bardzo wygodne. Kiedy ktoś chce być artystą prowokatorem, to uderzy w katolików" komentował w dzisiejszym "Poranku Radia TOK FM" Michał Karnowski.

Mytkowska uważa, że prowokatorów wcale nie ma wielu. - Pewnie, że w sztuce czy na jej granicach zawsze będą prowokatorzy, ale problem jest raczej w nieprecyzyjnym prawie - ocenia. Kłopot w tym, że do mediów przebijają się głównie prowokacje, ale nie jest to dominujący nurt. - Nie mogę mówić za wszystkich, ale na pewno nie jest tak wśród artystów, którzy są już osadzeni na scenie artystycznej, a ich działalność można oceniać na podstawie kilku prac - zaznaczyła.

- Skandalem zajmują się głównie tabloidy, a nie artyści - dodała Mytkowska.

Wsadził kij w mrowisko

- Nergal ma, co chciał. To się nazywa wsadzanie kija w mrowisko, wiedział, że żyje w takim kraju - ocenia Sergiusz Kowalski, socjolog. - Ale skoro osoby wierzące czują, że są obrażone, to znaczy, że obraził. To jest po prostu kwestia subiektywna. Inna sprawa, co powinni z tym swoim uczuciem obrażeni zrobić. Gdybym był katolikiem, wzywałbym do ostracyzmu Nergala, ale nie prowadziłbym do sądu - dodał.

- Nie widzę żadnej różnicy między islamem a katolicyzmem, ale pamiętamy, jak reaguje obrażony islam - bombami, wezwaniem do zabójstwa. Byłbym bardzo powściągliwy ze stawianiem kogo popadnie przed sądem. Jest to co prawda bardziej cywilizowany sposób reakcji na obrażenie niż bomba zamachowca, ale naprawdę uważajmy - apelował.

Nie można karać reszty świata

Mytkowska jest przekonana, że problem tkwi w nieprecyzyjnym prawie i "nerwowych reakcjach grup, które czują się osaczone czy wykluczone". - Takich najbardziej skrajnych grup, niekoniecznie katolików. Ale w Polsce jest taki problem, że 20-25 proc. osób żyje w świecie wyizolowanym, czyta swoje gazety, swoje telewizje i reszta świata jest im niepotrzebna - opisuje szefowa MSN.

Więcej o:

Dostęp Premium TOK FM

Serwis informacyjny

Komentarze (104)
Mytkowska: Przepis o obrazie uczuć religijnych jest nadużywany
Zaloguj się
  • maura4

    Oceniono 115 razy 95

    Usunąć. Niczego nie precyzować.Precyzowanie skończy się tym, że wprowadzą do kodeksu karnego kary za bluźnierstwo.Inkwizycja odżyje.

  • oswiecony19

    Oceniono 109 razy 93

    Mam pytanie. Dlaczego kryminalne afery pedofilstwa w Kościele nie obrażają uczuć religijnych ?

  • chri-s48

    Oceniono 105 razy 87

    Jeżeli ktoś gwiżdże na demokratycznie wybraną władzę,nie uznaje i obraża Prezydenta,nawołuje do awantur,
    sądów,obalenia rządu to też obraża uczucia osób które na tą władzę oddawały głosy. I nic się nie dzieje,nikt nikogo
    po sądach nie włóczy,nikt nikogo nie skazuje,nie wyklucza. A tu krzyk się podniósł bo jeden sobie pozwolił na prawdę a drugi go źle zrozumiał. Zajmijcie się ludzie swoimi sprawami a nie szukaniem zadym na tle religijnym,niech spokojnie żyją mniejszości z większościami,kolorowi z białymi, różnowiercy z niewierzącymi,bo te wszystkie zagrywki to woda na młyn głupkom.

  • boykotka

    Oceniono 80 razy 72

    Usunąć przepis.
    Kościół katolicki w Polsce chce mieć za dużą władzę. Ja się na to nie zgadzam. Chociaż dla mnie Nergal jest nikim - ma prawo wypowiadać się jak chce na każdy temat.

  • przyganiacz

    Oceniono 85 razy 67

    ''obraza uczuć religijnych? to nadużywany przepis''

    Najczęściej przejawia się u katolików. Odczuwanie takiej obrazy przez chrześcijan świadczy o wielkiej pysze. Ten w którego niby wierzą uczył, że jeśli cię uderzą w jeden policzek - nadstaw drugi.
    Nauka poszła w las, pozostało pełno obrażalskich, zacietrzewionych w swej pysze śmierdzących jaj, co jedno to pobożniejsze...

  • jk1962

    Oceniono 61 razy 55

    William Rehnquist wieloletni, konserwatywny prezes Sądu Najwyższego USA:

    Sam fakt, że ktoś może się obrazić albo dostać rozstroju nerwowego nie może być powodem ograniczenia wolności słowa. Fakt, że społeczeństwo może uznać jakąś wypowiedź za obraźliwą nie jest dostatecznym powodem, by jej zakazać. Przeciwnie, jeśli to opinia wyrażona przez autora jest czymś, co wywołuje obrazę, to jest to właśnie powodem do tego, by zapewnić jej konstytucyjną ochronę.

  • kap_jeden

    Oceniono 59 razy 53

    witamy w konjtrreformacji. sadze ze jesli przyjmiemy iz ksiadz poprzkosciół reprezentuje boga na ziemi to i krytyka i wysmiewanie kosciola jest obraza uczuc religijnych. wystarczy ze znajdzie sie jakis drugi oszolom jak lowca sekt i znajdziemy sie w komunie a reboir gdzie zamiast za krytyke przewodniej roli partii bedzie penalizacja krytyki przewodniej roli kosciola. czekam na wpisy w konstytucji o przewodniej roli watykanu.

  • bibelotx7

    Oceniono 55 razy 45

    Gdy sie jest prawdziwie wierzacym to nic nie jest wstanie obrazic moich uczuc. Niech sobie mowi, robi co chce prowokator a ja i tak wiem swoje. Obrazaja sie ci, ktorzy niewiele maja do czynienia z prawdziwa wiara.

  • naz_niepoprawna

    Oceniono 47 razy 41

    Ja jestem za reglamentowaniem seksu. Na kartki i pod kontrolą księdza. Nie będą się tak klamotać bez ładu i składu. Tylko jak te łapki onanistom powiązać, żeby robić mogli, a w majtach nie grzebali?

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX