"Rzeczpospolita" przyznaje: Pomyliliśmy się, pisząc dziś o trotylu i nitroglicerynie

- Faktycznie, może za szybko, przedwcześnie, nie mając tych informacji, napisaliśmy, że to mógł być trotyl albo nitrogliceryna. To mogły być one, ale nie musiały - powiedział w radiowej "Jedynce" Tomasz Wróblewski, redaktor naczelny "Rzeczpospolitej". Dziennik poinformował dzisiaj, że w prezydenckim samolocie, który rozbił się w Smoleńsku, znaleziono ślady materiałów wybuchowych.
- To chyba jest bardzo dobra wiadomość, że do tej pory nie stwierdzono obecności materiałów wybuchowych. Natomiast stwierdzono obecność wysokoenergetycznych zjonizowanych, jak się wyraził prokurator, składników. To sa analogiczne składniki do tych, które pojawiają się w tych materiałach wybuchowych. Faktycznie, może za szybko, przedwcześnie, nie mając tych informacji, napisaliśmy, że to mógł być trotyl albo nitrogliceryna. To mogły być one, ale nie musiały - przyznał w radiu Wróblewski.

Niespełna trzy godziny wcześniej, przed konferencją prokuratury, jego dziennikarz Cezary Gmyz, autor artykułu w dzisiejszej "Rz" o trotylu i nitroglicerynie znalezionych w prezydenckim samolocie, wielokrotnie zapewniał w mediach, że swoje informacje potwierdził w czterech różnych źródłach.

"Dlaczego prokuratura i rząd nie powiadomili opinii publicznej?"

Po konferencji prokuratury "Rz" zamieściła na swojej stronie oficjalne oświadczenie. Dominują w nim pytania i wątpliwości odnośnie działań śledczych i rządu:

"Skoro to tylko cząstki zjonizowane, dlaczego od tygodnia prokuratura i rząd, choć o nich wiedzą, nie powiadomili opinii publicznej? Co w tej informacji było tak tajemniczego? Dlaczego wreszcie prokuratura nie dodała, że z Moskwy przywieziono jedynie odczyty a nie próbki tych materiałów. Czy badania będą polegały na sprawdzaniu odczytów, czy znowu na czekaniu na wyniki badań prowadzonych w Moskwie? Dlaczego wreszcie prokuratura czekała z podaniem tych informacji do 13.30, w pocie czoła wypracowując staranie swoje stanowisko. Dlaczego dopiero teraz zbadano samolot nowoczesnym sprzętem pirotechnicznym, Rosjanie nie pozwalali, nie było ku temu woli politycznej? Dlaczego wcześniejsze badania ekspertów uznano za nie wystarczające? Na to pytanie prokurator również nie miał jednoznacznej odpowiedzi." - pyta redakcja dziennika.

"Pomyliliśmy się"

Gazeta zaznacza jednocześnie, że pomyliła się w swoich doniesieniach: "Pomyliliśmy się, pisząc dziś o trotylu i nitroglicerynie. To mogły być te składniki, ale nie musiały. Aby ostatecznie przekonać się, czy to materiały wybuchowe, okazuje się, że potrzeba aż pół roku badań laboratoryjnych." - czytamy na stronie rp.pl.

"(...)Wiemy natomiast, że na wraku odkryto coś, co może być śladem materiałów wybuchowych. To jest pewne. Niestety, nie dowiemy się szybko, czy tak było. Co naszym zdaniem powinno być w obecnej sytuacji priorytetem zarówno komisji, prokuratury, jak i samego rządu. Pisząc to jeszcze raz, podkreślamy, że bezzasadne pozostają teorie o prawdopodobnym wybuchu na pokładzie, ale też w kontekście mnożących się teorii spiskowych, niezrozumiała jest zwłoka i chomikowanie tak ważnych informacji. Które bez naszej publikacji pewnie przez wiele jeszcze miesięcy nie zostałyby ujawnione" - pisze redakcja.

Zobacz także
  • Wrak Tu-154/Michał Setlak Ekspert weryfikuje cztery teorie ws. trotylu. "Ładunek wybuchowy? Poroniony pomysł"
  • Były rzecznik rządu Paweł Graś Graś o materiałach wybuchowych we wraku tupolewa: To bulwersujące. Oczekujemy informacji prokuratury
Komentarze (44)
"Rzeczpospolita" przyznaje: Pomyliliśmy się, pisząc dziś o trotylu i nitroglicerynie
Zaloguj się
  • incipit

    Oceniono 50 razy 48

    Nawet idiotyczne kłamstwo rzeczpospolitej jest dobre, żeby zaszkodzić Polsce. Za takie kłamstwa winno się naczelnego wybatożyć publicznie na głównych placach co większych miast po kolei.

    H I E N Y nie dziennikarzyny.

  • papl1987

    Oceniono 44 razy 42

    ,, Jest to informacja sprawdzona bardzo, bardzo rzetelnie. W czterech niezależnych od siebie źródłach - powiedział portalowi Gazeta.pl Cezary Gmyz, który w dzienniku "Rzeczpospolita" napisał dziś o znalezieniu we wraku Tu-154M śladów materiałów wybuchowych.'' - Czy pan Cezary Gmyz jest w stanie podać definicje słów ,,rzetelność'' i ,,niezależność''?

  • limanowa2009

    Oceniono 36 razy 36

    No proszę nic się nie stało. Wygi dziennikarstwa a nie przewidzieli ile ta wiadomość narobi złego.
    nie przewidzieli że ludzie PISu tylko na to czekali. Wstyd dziennikarzyny że wasze pismo nazywa się Rzeczypospolita. Już widzę słodką minę naczelnego że wreszcie udało się zamieszać.

  • jabo23

    Oceniono 35 razy 35

    Trzeba jeszcze tę prawdę wytatuować Antosiowi na czole.

  • jpjareck

    Oceniono 31 razy 31

    "pomyłka" ? Za ile? :)))

  • micek.2

    Oceniono 28 razy 28

    Tu wyrażnie widać do czego i komu potrzebna jest ta PIS-owska gazeta. Pasujecie jak ulał do tego cynika Kaczyńskiego .Czy te pismaki myślą o nagrodach od Kaczyńskiego gdy ten dorwie się do władzy.

  • alexaonly

    Oceniono 30 razy 26

    no i redaktorek aaaaGmyz musi odszczekać ;)

  • ojciec.scholastyk

    Oceniono 25 razy 25

    GłuPiSie jak to głuPiSie...bezczelnie i bez konsekwencji.
    A pora już najwyższa poddać sądowej wycenie każde słowo oszczerstwa i pomówienia. Żałoba minęła.

  • nintom

    Oceniono 25 razy 25

    powinno się im odebrać nazwę RZECZYPOSPOLITA - nie są jej godni - podżegacze, gnomy moralne, gmyzy moralne

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

DOSTĘP PREMIUM

Polecamy