Ks. Boniecki po listach Środy i Bortnowskiej: "Może i ja powinienem napisać do Ziemkiewicza?"

"Wymiana listów między Haliną Bortnowską a Magdaleną Środą, dwoma mądrymi kobietami, wnosi w nasze życie publiczne nową jakość, której brak na jego bitewnych poligonach. Niestety, od 'plemiennych wojen' nie są wolne przestrzenie katolickiego świata" - pisze w najnowszym "Tygodniku Powszechnym" ks. Adam Boniecki.
Ksiądz odnosi się do listu Haliny Bortnowskiej do Magdaleny Środy i odpowiedzi tej drugiej. Bortnowska napisała na swoim blogu do etyczki: "Są w Polsce arcykpiarze wyżywający się na religijności i jej obcych im przejawach. Moim zdaniem Pani nie należy do osób tego typu. Wizja religii, ludzi wierzących i ich Kościołów zajmuje wiele miejsca w Pani publikacjach. Bywa to krytyka na serio, ostra, może nie zawsze do końca sprawiedliwa. (...) Chciałabym Pani uświadomić, że moim zdaniem karykaturując fakty i nieudaczne elementy życia religijnego, włącza się Pani w umacnianie plemiennych podziałów".

Profesor Środa odpowiedziała w felietonie na TOKFM.pl: to piękny list, który mnie zawstydza. "Uznaję jej (Bortnowskiej - red.) racje i z niejakim wstydem pochylam głowę przed jej mądrością. Jest czas na budowanie pomostów, a nie umacnianie rowów. I czas na wdzięczność autorytetom, bo tak mało ich zostało".

Dzisiaj do tej korespondencji odnosi się ks. Adam Boniecki, który na łamach "Tygodnika Powszechnego" zastanawia się: "Może i ja powinienem napisać list otwarty do Rafała Ziemkiewicza?".

Czy wszyscy sobie zdają sprawę, że...

"Wiele osób się zdumiało: Środa przyznała rację Bortnowskiej? Byli i tacy, którzy się oburzyli. W wypowiedziach tych ostatnich słychać brzęk broni. To zapaleni harcownicy walk plemiennych" - komentuje wymianę listów ks. Boniecki. "Bortnowska nie tłumaczy absurdalności walk, w których 'ci spoza plemienia są sobie całkowicie obcy', bo jest spokojna, że tak jak dla niej, jest to oczywiste także dla adresatki listu. Czy dla wszystkich odbiorców tej otwartej korespondencji? Nie wiem" - dodaje.

Były redaktor naczelny "Tygodnika Powszechnego" pyta, czy wszyscy zdają sobie sprawę, że na wojnie przygotowaniem do skutecznego zniszczenia przeciwnika jest wytworzenie odczłowieczonego jego obrazu oraz pogarda, która atakującym daje poczucie dumy i własnej wyższości. "Piszę o tym ważnym wydarzeniu, którym jest wymiana listów między dwoma mądrymi kobietami, bo w nasze życie publiczne wnosi nową jakość, której brak na jego bitewnych poligonach" - podkreśla duchowny.

Dodaje, że od wspomnianych "plemiennych wojen" nie jest wolny świat katolików. "Może i ja powinienem napisać list otwarty do Rafała Ziemkiewicza, który tekstem pełnym pogardy, inwektyw i nienawiści do 'Tygodnika Powszechnego' i do mnie buduje mur całkowitej obcości, który ma podzielić członków tego samego Kościoła i wyznawców tej samej wiary, i to w imię tejże wiary?" - zastanawia się Boniecki.

Co zrobić z głupcami?

"Nie napiszę do Rafała Ziemkiewicza, bo entia non sunt multiplicanda sine necessitate (nie należy tworzyć bytów bez potrzeby - red.)" - konstatuje ksiądz. Podkreśla przy tym, że chce wierzyć, iż wymiana listów między Bortnowską i Środą to kropla, która "drąży skałę zakutych głów oszalałych harcowników wojen plemiennych".

Tylko co zrobić z głupcami? - pyta Boniecki.

Błąd w ocenie

Publicysta "Tygodnika Powszechnego" odnosi się do jednego z komentarzy pod korespondencją prof. Środy i Haliny Bortnowskiej. Użytkownik Aliści na naszym forum napisał:

"Drogie szanowne panie, oczywiście możecie z sobą korespondować i 'otwierać' swoje listy. Intelektualny ekshibicjonizm nie jest przecież zabroniony. Miejcie jednak świadomość, że wasza dyskusja jest tylko kolejnym małym pęcherzykiem w wielkim polskim kotle bulgoczącego błota. Pęcherzykiem, który pęknie, zniknie i zostawi miejsce dla kolejnego bąbla. Smród w kotle polskim jest już nie do wytrzymania".

Boniecki odpowiada: "Drogi Szanowny Panie Aliści, błąd. Błąd w ocenie. Proponuje Pan bowiem w miejsce mądrej dyskusji użycie 'gdy trzeba - nawet policyjnej pały'. Błąd, powiadam, bo policyjne pały nigdy nie będą dobrym narzędziem kształtowania ludzkiej mentalności. Zmiana stylu myślenia to proces długi, trudny i wymagający cierpliwości. Jedynym narzędziem jest trafienie do przekonania interlokutorów".

Więcej o:

Dostęp Premium TOK FM

Serwis informacyjny

Komentarze (147)
Ks. Boniecki po listach Środy i Bortnowskiej: "Może i ja powinienem napisać do Ziemkiewicza?"
Zaloguj się
  • dexx_iii

    Oceniono 424 razy 338

    Ehh, jako praktykujacego katolika wkurza mnie ze mamy tak malo Bonieckich, ale chyba poprostu wyprzedza on swoja epoke ktora mam nadzieje szbko nadejdzie.

  • piotr_kolec

    Oceniono 253 razy 185

    Niech ksiądz nie pisze do pana Ziemkiewicza
    I przy okazji dobrze przyjrzy mu się
    Bo to jest facet, co innych rozlicza
    A sam choć nie powinien, siedzi na KRUSie

  • kopandol

    Oceniono 154 razy 116

    Jeśli ksiądz chce zachować zdrowie psychiczne radze szczerze - nie pisać !!!

  • dream_catch

    Oceniono 160 razy 96

    Ziemkiewicz jest odrażający. Cała jego "twórczość" to wiadra pomyj, kompleksów i zwykłych bredni.

  • dornjuan

    Oceniono 105 razy 65

    Nie ma absolutnie sensu pisać do ziemkiewicza, czytać go czy tez klikać na jego wypociny. To człowiek pełen nienawiści do Państwa Polskiego i jego obywateli, który musi mieć coś nie tak pod sufitem bo jako człowiek swobodnie drukujący i głoszący swoje poglądy ciągle coś bredzi o ograniczaniu swobody słowa. On chyba bardzo żałuje, że nikt go nie chce zamknąć. Ale jak tu prześladować rolnika, który pomiędzy żniwami i podorywką coś tam sobie bredzi.

  • ok_23

    Oceniono 110 razy 56

    „…na wojnie przygotowaniem do skutecznego zniszczenia przeciwnika jest wytworzenie odczłowieczonego jego obrazu oraz pogarda, która atakującym daje poczucie dumy i własnej wyższości” – Kościół tak właśnie oceniał "podbijane" przez setki lat różne plemiona, w tym Słowian. Ich wierzenia i rytuały wyśmiewał i karał "stosem". Teraz, gdy ludzie zaczynają uświadamiać sobie, że skoro Jezus wypełniając historię swojego narodu już zbawił cały świat, to mogą „powrócić” do swoich korzeni - rodowodu. Bo właściwie wiedząc co jest dobre, a co złe, sami możemy wybrać dobro i wcale w naszym życiu nie potrzebujemy Kościoła za przewodnika – bo „nie należy tworzyć bytów bez potrzeby”.

  • smok61

    Oceniono 68 razy 32

    Proszę księdza....jestem po ciężkiej pracy dzisiaj.
    Nie chce mi się czytać artykułu.
    Nie wiem o co chodzi, ale jakby co... to jestem z Panem :)

  • philosophe

    Oceniono 134 razy 24

    Prosze Ksiedza, przeciez ten Ziemkiewicz, to przebrzydly cynik i podly celebryta, ktory nic nie ma nikomu do przekazania, a jego teksty sluza do PR i robienia pieniedzy. Na niskich instynktach Polakow i intrygach zeruje caly rynek medialny w Polsce (wlaczajac do tego, to radio, ktore ma ryja ). Takich kabotynow, jak Ziemkiewicz nalezy demaskowac i i g n o r o w a c !!! O wiele gorszym zjawiskiem jest wspolna wizyta Komorowskiego, kretacza Giertycha i blazna Kaminskiego u faszysty i pacholka rosyjskiego Dmowskiego !!!

  • saidakbar

    Oceniono 89 razy 21

    sekta trzyma sie mocno :-) w końcu maja największą władzę i kapitał na świecie

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX