Gmyz o dr. inżynierii, który "zagiął go" w TOK FM: "Jego zarzuty są po prostu debilne"

"Zarzuty dr. Szewczyka są po prostu debilne" - oświadczył dziś na Twitterze Cezary Gmyz. Niedawno zwolniony z "Rzeczpospolitej" dziennikarz odpowiedział w ten sposób dr. inżynierii, który ostatnio na antenie TOK FM - wedle jego własnych słów - "zagiął go" pytaniami o stężenie trotylu, który miał zostać znaleziony na Tu-154.


"Zarzuty dr. Szewczyka są po prostu debilne, co mu grzecznie tłumaczyłem. Zaś moje słowa 'mnie pan tutaj zagiął' to ironia", "Przebieg mojej rozmowy w TOK FM został totalnie zmanipulowany przez wyborcza.pl (gazeta.pl - red.). Proponuję odsłuchanie całego nagrania" - napisał dziś na swoim profilu na Twitterze Gmyz.

Były dziennikarz "Rz" i autor głośnej publikacji "Trotyl we wraku tupolewa" rozmawiał z dr. inżynierii Grzegorzem Szewczykiem w zeszłym tygodniu na antenie radia. Ekspert zadzwonił do programu, bo - jak później tłumaczył Dziennikowi.pl - "szlag go trafiał", bo Gmyz "mówił rzeczy, które w ogóle nie są zgodne z rzeczywistością".

"Analiza instrumentalna jest zawsze analizą niedokładną"

- Sprawa jest poważna, nie można jej potraktować w sposób zdawkowy. Nigdzie nie znalazłem stężenia tego domniemanego trotylu - oświadczył na wstępie doktor inżynierii. Zapytany o stężenie trotylu Gmyz odpowiedział ogólnikowo, mówiąc o "ilościach mniej niż śladowych lub śladowych", na co Szewczyk wtrącił: - Zaraz, czy to były PPM-y, czy to były dziesiątki PPM-ów czy setki?... PPM-y to parts per million - uściślił słuchacz.

- Muszę powiedzieć, że mnie pan tutaj zagiął - przyznał Gmyz. Jak dziś twierdzi, miała to być "ironiczna uwaga".

Dalej specjalista, który - jak sam mówił - tematem zajmuje się od 30 lat, wyjaśnił, że "analiza instrumentalna jest zawsze analizą 'about', niedokładną. Końcowa analiza to analiza laboratoryjna". To dlatego prokurator Ireneusz Szeląg w trakcie konferencji prasowej nie mógł wykluczyć, że na wraku były cząsteczki wysokoenergetyczne, bo nie było jeszcze analizy laboratoryjnej.

Więcej o:

Dostęp Premium TOK FM

Serwis informacyjny

Komentarze (385)
Gmyz o dr. inżynierii, który "zagiął go" w TOK FM: "Jego zarzuty są po prostu debilne"
Zaloguj się
  • superobserwator

    Oceniono 990 razy 924

    Gmyz zupełnie nie nadaje się na dziennikarza, który mógłby zajmować się poważnymi tematami. Napisał artykuł o czymś, na czym się w ogóle nie zna. Jak się człowiek bierze za poważny temat, o którym nie ma pojęcia wcale, albo minimalne, to lepiej zapłacić komuś kto się zna na temacie zawodowo i posłuchać, co ta osoba ma do powiedzenia. Jak się tego nie zrobi, to potem są takie kretyńskie uwagi, jak ta, że "Zarzuty dra Szewczyka są po prostu debilne". Gmyz skompromitował się, bo nie ma odwagi przyznać się do błędu. Szewczyk ma rację, na dodatek podpiera się tak znienawidzonym przez Gmyza zdrowym rozsądkiem.

  • ekomorda

    Oceniono 1012 razy 964

    I proszę, p.Gmyz przespał się z tematem i wymyślił kolejną głupotę. Dziennikarze, gdzie u was schowała się odwaga cywilna, kiedy do was dotrze że nie jesteście nieomylni ani nie jesteście guru wiedzy wszelakiej?

  • markusv

    Oceniono 832 razy 786

    Malo, ze ignorant i kretacz, ktory chcial miec swoje 5 minut, to jeszcze zwykly cham. No i po nim. Papapa. W pomaranczowej kamizelce zamiatacza ulic bedzie ci gogusi do twarzy.

  • texeira

    Oceniono 694 razy 654

    Kończ już Gmyz, wstydu oszczędź. Sobie przede wszystkim
    Dostatecznie pokazałeś, ze do dziennikarza ci daleko, bo dziennikarz jak nie we o co chodzi to się spyta.
    Pokazałeś tez ze stoisz w długiej kolejce nie tylko po rozum, ale także po charakter.
    Powiedzieć o tobie "wiejski burek" byłby to niezasłużony komplement

  • pannamarianna777

    Oceniono 504 razy 478

    "Zarzuty dr. Szewczyka są po prostu debilne"
    Użycie ostatniego słowa z cytatu nie tak dawno poraziło umysły prawdziwych, katolickich Polaków.
    Awantura była na cztery fajerki.
    Ale jest różnica, bo syn premiera tak skomentował własną nierozwagę, a tu "redaktor' mówi o swoim rozmówcy.
    I co?
    Prawidłowo. Cisza po tamtej wrzaskliwej stronie. Dyżurni nie piszą

    Panie Gmyz nie wiem jaki to przymus ma pan aby dalej babrać się w tym...niewypale.
    Wpadki się zdarzają. Ta jak przypuszczam podłoże ma niecne, na razie niewyjaśnione.
    Nie udało się. Gdybyś dał pan spokój, to i spokój byś miał.
    Zadedykuję panu fraszkę Fredry, bo pasuje jak ulał.

    "Będę feudałem,
    Albo radykałem,
    Kogo mam obrzucić błotem,
    Pomówimy potem o tem.

    Moje czoło jak miedziaczek,
    Moje pióro jak wiatraczek
    Na usługi swoje masz,
    Tylko powiedz, co mi dasz?"

  • sirseb

    Oceniono 400 razy 380

    typowe tlumaczenie "na kaczynskiego": dziennikarz/sluchacz nie zrozumial (sensu) wypowiedzi.
    :D

  • yamako

    Oceniono 395 razy 373

    Czy naprawdę musicie zamieszczać każdą kolejną kompromitację tego żałosnego błazna? On nawet nie jest zabawny.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX