Niemczyk: Obawiam się, że usłyszymy informacje o poważnym zagrożeniu terrorystycznym

- Postępowanie w sprawie tego człowieka trwa od listopada. Sprawdzono kontakty, badano sprowadzane przez niego materiały i urządzenia do ładunków wybuchowych. Niestety, obawiam się, że to będą poważne informacje o poważnym zagrożeniu - mówi Piotr Niemczyk, ekspert ds. bezpieczeństwa.


Zdaniem eksperta, jeszcze nie ma pewności, z jak poważną sprawą mamy do czynienia. - Natomiast z kontekstu wynika, że jest poważna. Jeżeli w takiej formie ABW przedstawia sprawę, najpierw komunikat, potem konferencja, rozumiem, że to nie będzie informacja o nowym przypadku piromana - uważa Niemczyk.

- To nie będzie kolejny przypadek faceta, który na stronie internetowej wzywał do stosowania przemocy i robił sobie głupie żarty. Postępowanie trwa od 5 listopada. Parę dni co najmniej były prowadzone czynności operacyjno-rozpoznawcze. Sprawdzano kontakty tego człowieka, badano sprowadzane przez niego materiały wybuchowe, zbierane przez niego urządzenia, które mogły służyć do ładunków wybuchowych. Zweryfikowano, że sygnał, który otrzymała agencja, świadczy o poważnych przygotowaniach do zamachu - mówi Niemczyk.

"To nie przez napięcie polityczne"

Ekspert uważa, że ta sprawa jest zupełnie inna niż przypadek szaleńca z Łodzi, który zaatakował biuro poselskie PiS. - Padło zdanie, że ten człowiek ma wyższe wykształcenie techniczne. Jeżeli ktoś z takim wykształceniem przygotowuje się do montażu ładunku wybuchowego, to obawiam się, że wygląda to groźnie. To nie jest jakiś paranoik, frustrat - mówi Niemczyk.

Czy na działania zamachowca mogło wpłynąć ostatnie napięcie polityczne w kraju? - Nie jest tak, że pewne napięcie polityczne wprost przekłada się na zagrożenie terrorystyczne. Zagrożenie rośnie z łatwiejszej dostępności broni na rynku, dostępności materiałów wybuchowych. Choć sytuacja polityczna nie jest bez znaczenia, ale czym innym jest wyznawać radykalne poglądy polityczne, a czym innym przygotowanie zamachu terrorystycznego - zaznacza ekspert.

"Służby są dobrze przygotowane"

Zdaniem Niemczyka, jesteśmy dobrze zabezpieczeni przed zamachami. - Pewnie nigdy nie możemy powiedzieć, że jesteśmy przygotowani doskonale. Dla mnie ważnym sygnałem były te przypadki, kiedy służby interweniowały. Wtedy, kiedy pokazała się strona internetowa, która w treści odwoływała się do zamachu na prezydenta. Była co prawda kupa śmiechu, że służby tak reagują. Ale po to one są. Po to, żebyśmy mogli naprawdę zweryfikować, czy to jest zagrożenie realne, czy nie. Gdyby nie było takich incydentów, moglibyśmy przeoczyć poważne zagrożenie. To, że służby wciąż reagują, świadczy, że są dobrze przygotowane - mówi ekspert.

Jak służby dowiadują się o planowanych zamachach?

Doktor Marek Madej z Instytutu Stosunków Międzynarodowych UW opowiada, jak służby dowiadują się o planowanych zamachach? - Przede wszystkim bada się wszystkie sygnały na forach internetowych. Jeśli pojawi się ktoś permanentnie często wyrażający poglądy skrajne i do tego sygnalizujący chęć wykonania takiego ataku lub jakiś innych radykalnych działań służby zajmują się nim - wskazuje Madej. - Nie wiemy na razie jakie poglądy polityczne prezentowała ta osoba. Być może był radykalnym zwolennikiem jakiejś opcji politycznej. Tego rodzaju rzeczy się monitoruje. Po pojawieniu się pewnych głosów częściej niż raz czy takiej stałej praktyce, która wskazywałaby na chęć pojawienia się ataku, to sprawie zaczyna się bliżej przyglądać - dodaje ekspert. Madej zaznaczył, że służby są informowane przez osoby, które handlują środkami, które mogą być wykorzystane do zamachu i "wiedzą, że ktoś, kto nie powinien, kupił pewne środki". - Na dziś sądzimy, że to jedna osoba. To jest normalna akcja policyjna polegająca na tym, że monitoruje się pewne środowiska. Są ludzie, którzy zajmują się stałym monitorowaniem, a czasem uczestniczeniem w kontaktach lub spotkaniach i rozpoznawaniem kto jest zainteresowany tego rodzaju działaniami - mówi Madej. Przypomnijmy: Prokuratura Apelacyjna w Krakowie podała, że zatrzymano mężczyznę podejrzanego o próbę zamachu na konstytucyjne władze Polski. Najpewniej celem zamachu bombowego miał być Sejm i prezydent.

Więcej o:

Dostęp Premium TOK FM

Serwis informacyjny

Komentarze (1)
Niemczyk: Obawiam się, że usłyszymy informacje o poważnym zagrożeniu terrorystycznym
Zaloguj się
  • zdzisek1949

    Oceniono 5 razy 1

    Czy ja jestem pedałem jak mówię,że biję konia ?
    Czy jestem zamachowcem gdy powiem wysadzę
    kulę ziemską ?
    Czy facet,który w kieszeni chciał z Krakowa do W-wy
    przenieść 4 tony materiału wybuchowego to zamachowiec.
    Odpowiadam:
    98 % mężczyzn bije konia a te 2 % też bije lecz do tego się nie przyznaje.
    Odp. nr.2 przy pomocy 4 ton materiału wybuchowego nie da się wysadzić naszej planety.
    Odp . nr.3 takiej ilości czyli 4 ton materiału wybuchowego nie da się przewieść nawet fiatem 126p.
    W związku z tym "zamach" to są medialno rządowe bzdury !!!

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX